Archiwum

Posts Tagged ‘globalizacja’

W czym przejawia się globalizacja międzynarodowego obiegu informacji?

2010-01-30 Komentarze wyłączone

W tej pracy zamierzam zająć się problematyką przejawów procesów globalizacyjnych w dziedzinie międzynarodowego obiegu informacji. Ograniczona objętość tej pracy uniemożliwia dokładne usystematyzowanie skutków, jakie wywierają te procesy na życie społeczne, jest to zresztą temat tak obszerny, że wymagałby poświęcenia mu całej monografii. Z konieczności przedstawię więc tylko zarys zagadnienia.


Od kiedy można mówić o globalizacji w międzynarodowym obiegu informacji? Najpierw należałoby przyjąć, co będziemy rozumieć jako globalizację. Istnieje wiele różnych definicji. Globalizację rozumianą jako wzrost handlu międzynarodowego, powstanie rynku światowego i wzrost wzajemnych relacji można datować od początku odkryć geograficznych, jeśli nie wcześniej1. Można też, zgodnie z paradygmatem transnarodowym rozpatrywać ją jako proces powstawania podmiotów transnarodowych, które nawiązują stosunki między sobą pomijając granice państw2. Najbardziej chyba jednak do badania międzynarodowego obiegu informacji pasuje definicja globalizacji jako kompresji czasu i przestrzeni, a także możliwości zamiennego traktowania obu wartości, autorstwa Davida Harveya. W takim ujęciu przełomowym momentem stało się wynalezienie telegrafu, który „ułatwił przede wszystkim szybszy przekaz informacji – pomagając właśnie pokonać czas i przestrzeń”3. Telegraf stał się też nową jakością – pierwszym z elektronicznych mediów, które zdaniem McLuhana oznaczały rewolucję w przekazywaniu informacji, która gruntownie przekształciła świadomość człowieka4. Telegraf zmienił też sposób przekazywania wiadomości przez prasę, przesuwając środek ciężkości z gruntownej analizy, która mogła „wstrząsnąć rządami i dorównać dyplomatom”5, na szybkość i aktualność. Przyspieszyło to rozwój agencji prasowych o światowym zasięgu dysponujących siecią korespondentów6, których zadaniem stało się szybkie przekazywanie wiadomości, a nie ich analizowanie i interpretowanie. Medium to umożliwiło też powstanie reżimów totalitarnych o stopniu centralizacji, który wcześniej był nie do pomyślenia. McLuhan cytuje na poparcie swojej tezy że nowe środki przekazu radykalnie przekształcają stosunki społeczne wypowiedź Alberta Speera: „Telefon i telegraf uczyniły możliwe przekazywanie rozkazów z najwyższego szczebla bezpośrednio do najniższego, gdzie były wykonywane bezkrytycznie, gdyż autorytet jaki stał za nimi był [na tym szczeblu] nie do zakwestionowania”7.


Kolejne media które zrewolucjonizowały komunikowanie to radio, które „nie tylko, że jeszcze szybciej niż telegraf rozprzestrzeniało informacje, ale docierało już do masowego odbiorcy i dawało słuchaczowi poczucie uczestnictwa w zdarzeniach”8, oraz telewizja, która jeszcze bardziej pogłębiła to wrażenie uczestnictwa9. Wynalezienie łączności satelitarnej dało z kolei możliwość „bezpośredniego, niczym nie skrępowanego docierania z programami (…) do mieszkańców innych krajów”10 jeszcze bardziej rozszerzając krąg odbiorców (na forum ONZ niemal natychmiast wskazywano zarówno na potencjalne korzyści, jak i zagrożenia, jakie niesie ze sobą tak daleko idąca transnacjonalizacja przekazu). Kolejnym medium niosącym rewolucjonizującym komunikację stał się Internet11. Stwarzając możliwość szybkiego i bezpośredniego dotarcia do żądanego zasobu informacyjnego oraz zmniejszając radykalnie barierę między nadawcą a odbiorcą, między producentem a konsumentem informacji12, sprawił, że międzynarodowy obrót informacji stał się faktycznie globalny – informacje wprowadzone w dowolnym miejscu mogą dotrzeć do odbiorcy niezależnie od dystansu geograficznego między nim a nadawcą, utrudniając także kontrolę państwową nad przesyłanymi treściami. Tylko nieliczne kraje decydują się na radykalne ograniczenie dostępu do Internetu swoim obywatelom bądź decydują się na zbudowanie niezwykle skomplikowanego i kosztownego „Wielkiego Muru” informacyjnego, który ma możliwość, zawsze jednak z ograniczoną tylko skutecznością, filtrować niechciane treści13.


Jakie są konsekwencje globalizacji międzynarodowego obiegu informacji i powstania nowych mediów, które są jakby „rozszerzeniem naszego centralnego układu nerwowego” i pozwalają „przekraczać czas i przestrzeń”14?. Jedną z najpoważniejszych jest, wg Meyrowitza15, obalenie podziałów przestrzeni społecznych. Wcześniej ludzkie doświadczenie było ograniczone przez zajmowaną pozycję i pełnioną rolę społeczną. Podział wg płci, wieku, rasy, wyznania czy warstwy społecznej stwarzał różnicę w zbiorze informacji, do których dany człowiek ma dostęp. Telewizja, a zwłaszcza Internet, są egalitarne w dostępie do informacji – programy telewizyjne czy strony WWW są dostępne dla każdego, kto tylko dysponuje techniczną możliwością ich odbioru. Skutkuje to rozbiciem publiczności lokalnych i narodowych – ludzie dobierają przekazy pod względem zainteresowań a nie wg klucza geograficznego – czego przejawem jest funkcjonowanie nadawców o globalnym zasięgu, takich jak CNN, BBC czy MTV. Podziały pojawiają się natomiast wewnątrz dawnych zwartych społeczności. Wskutek realizacji prawa jednostki do autorefleksji i autodefinicji powstają „wspólnoty z wyboru”, często o charakterze radykalnym i wrogo nastawione do reszty społeczeństwa16. Jednocześnie dostęp do informacji w coraz większym stopniu wymaga zaawansowanych urządzeń technicznych oraz wiedzy, jak z tej informacji skorzystać, nie można też zapominać o barierze językowej. Grozi to wykształceniem się nowego podziału klasowego społeczeństwa – na „knowledge class” (kognitariat), pracowników informacyjnych i klasę upośledzoną, składającą się z ludzi zagubionych w świecie nowych technologii17. Podział ten już teraz rysuje się przy rozpatrywaniu różnic między zaawansowaną technologicznie „Północą” a zacofanym „Południem”, w dodatku nierówny dostęp do informacji będący skutkiem różnic w poziomie wiedzy powoduje dalsze pogłębianie tych różnic18. Z ponad 600 mln osób, które we wrześniu 2002 r. miały dostęp do Internetu, ponad 370 mln mieszkało w Europie, USA i Kanadzie, a tylko 11,5 mln pochodziło z Afryki i Bliskiego Wschodu19.


Kolejnym przejawem globalizacji międzynarodowego obiegu informacji jest wzrastająca rola mediów. Nie są one tylko najpopularniejszą formą spędzania czasu wolnego, ale wywierają ogromny wpływ na wiele dziedzin życia społecznego20. Są one podstawowym źródłem kryteriów i miar osądzania rzeczywistości, dostarczają też gotowych definicji rzeczywistości (stereotypów), kształtując sposób myślenia odbiorcy. W sposób szczególnie drastyczny stało się to widoczne po zamachach z 11 IX 2001 r., gdy wielu Amerykanów arabskiego pochodzenia padło ofiarą wykreowanego przez pokazywanie na okrągło na zmianę wizerunków zamachowców i fanatyków trzymających Koran, stereotypu Araba-terrorysty. Kształtują też język i dostarczają rozpoznawanych na całym świecie symboli, zwłaszcza znaków firmowych i sloganów marketingowych. Media stały się instrumentem władzy społecznej, „czwartą władzą”. Będąc podstawowym źródłem informacji, mogą zostać wykorzystane do celów propagandowych. W czasie pierwszej wojny w Zatoce Perskiej obie strony wykorzystywały telewizję do własnych celów. Amerykanie pokazywali film dokumentalny o wątpliwej wiarygodności zarzucający wojskom irackim wymordowanie dzieci znajdujących się w inkubatorach w szpitalu w Kuwejcie. Z drugiej strony Saddam Husajn dostarczał CNN audycje telewizyjne, które były następnie emitowane, traktując to jako środek wywarcia wpływu na zachodnią opinię publiczną21. Znamienne są tu słowa generała Salikashwilego: „Nie wygraliśmy tej wojny dopóki CNN nie powie, że ją wygraliśmy”22. Jednocześnie ma miejsce zjawisko określone przez Lazarsfelda i Mertona jako „dysfunkcja narkotyzująca”23. Odbiorcy odnoszą fałszywe przeświadczenie, że informacje przekazywane im przez media dają im pełne zrozumienie otaczającego ich świata, a przy tym znajdują się w stanie „społecznej apatii”, w pełni zadowalając się odbieraniem i komentowaniem odbieranych przekazów, nie czując potrzeby działania.


Media stanowią też publiczne forum prezentacji i rozważania spraw życia politycznego24. Do głosu dopuszczani są przedstawiciele radykalnych i agresywnych mniejszości politycznych, gdyż dzięki nim przekaz staje się bardziej atrakcyjny. Dominują oni często w dyskusji nie dopuszczając do głosu umiarkowanych oponentów, którzy próbując sprowadzić dyskusję na tematy merytoryczne dysponują mniejszą siłą przebicia. Przekaz telewizyjny preferuje bowiem przede wszystkim sposób prezentacji, a nie sam „produkt”, czyli istotę, niezależnie czy jest to towar czy argumenty polityczne25. Innymi słowy, sposób argumentowania w przekazie telewizyjnym jest bardziej istotny niż treść merytoryczna wypowiedzi, którą zresztą mało który odbiorca będzie pamiętał. Zgodnie bowiem z prawem Gerta Millera człowiek w jednostce czasu jest w stanie zapamiętać tylko ograniczoną ilość informacji, a telewizja dostarcza ich znacznie więcej. W dodatku, jak wynika z badań Kurta Ebinghausa, odbiorca po kilku dniach z dyskusji będzie pamiętał tylko najbardziej charakterystyczne fakty, raczej to, kto dominował w dyskusji, niż treść poszczególnych wypowiedzi. Telewizja natomiast doskonale służy zdobywaniu sławy, która jest postrzegana jako klucz do zdobycia wyższej pozycji społecznej. W powszechnym odbiorze sławę może zdobyć każdy, wystarczy tylko za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę mediów. Pasuje do tego powiedzenie Andy’ego Warhola: „Każdy może mieć swoje pięć minut”.


Znaczne przyspieszenie obiegu idei i informacji jest bezpośrednią przyczyną znacznych zmian w stylu życia. Język angielski staje się językiem światowym, następuje też globalizacja stylu życia oraz modeli rządzenia i zarządzania, co sprawia, że wiele krajów uważa swoją kulturę narodową za zagrożoną26. Upowszechnienie wzorców i wartości zachodnich sprawia zarazem, że kontrast między społeczeństwami bogatymi a biednymi staje się jeszcze bardziej widoczny, co może potencjalnie pogłębiać podziały i wrogość27. Wskutek naturalnej tendencji do wytwarzania przez grupy upośledzone stereotypów my – biedni ale moralni, oni – bogaci ale grzesznicy grozi to Huntingtonowskim „starciem cywilizacji” – na tle kulturowym, ale uwarunkowanym ekonomicznie. Z drugiej strony, nieskrępowany dostęp do światowego dziedzictwa kulturalnego i intelektualnego połączony z wolnością twórczości może stymulować rozwój kulturalnej różnorodności w świecie ujednoliconym pod względem technologicznym i instytucjonalnym28.


Rewolucja w międzynarodowym obiegu informacji przekształca też sposób funkcjonowania sfer biznesu i finansów. Wirtualizacja pieniądza umożliwia szybkie krążenie kapitału spekulacyjnego. W reakcji na nieznaczne zmiany sytuacji ekonomicznej może nastąpić proces gwałtownej migracji lokat krótkoterminowych, wywołując nawet kryzysy gospodarcze. Usprawnienie sieci komunikacyjnej umożliwia także zmiany w kontaktach z dostawcami i klientami. Coraz więcej kontraktów zawieranych jest drogą elektroniczną. Nowe, bardziej efektywne sposoby prowadzenia interesów wypierają stare, mniej wydajne, co określa się mianem „kreatywnej destrukcji”29. Pojawia się nowa kategoria „pracowników informacyjnych” i „przemysłu informacyjnego”. Jednocześnie rola pracy niewykwalifikowanej ulega dalszej degradacji, stwarzając groźbę trwałej marginalizacji grup społecznych, które nie są w stanie bądź nie zdążyły dostosować się do wymogów zmieniającej się rzeczywistości. Usprawnienie administracji poprzez realizację koncepcji e-government może tę marginalizację jeszcze bardziej pogłębić, skazując tą grupę na korzystanie z usług gorszej jakości niż reszta społeczeństwa.


Podsumowując, globalizacja międzynarodowego obiegu informacji wywiera daleko idące skutki na różne dziedziny życia. Prowadzi do powstania nowych, bardziej efektywnych form rządzenia i prowadzenia działalności gospodarczej, osłabia możliwość cenzurowania, demokratyzuje dostęp do informacji i umożliwia każdemu, kto dysponuje odpowiednią wiedzą i zdolnościami stanie się twórcą. Z drugiej strony przyczynia się do przeciążenia informacją, co osłabia możliwość jej krytycznego przetwarzania oraz przyczynia się do zaostrzenia podziałów społecznych na wykształconą elitę i nie zaznajomioną z nowymi technologiami klasę upośledzoną. Niezależnie od tego, jak oceniamy ten proces, jego powstrzymanie jest niemożliwe. Można jedynie próbować go ukierunkować w ten sposób, aby zwiększyć skutki pozytywne, a zredukować negatywne.


1 David Harvey, Excerpts from the interview [URL – http://www.globalhawaii.org/PDF/harvey.html ]


2 A. Bógdał-Brzezińska, M. Gawrycki, Cyberterroryzm i problemy bezpieczeństwa informacyjnego współczesnego świata, Warszawa 2003, s. 15


3 J. Olędzki, Komunikowanie w świecie, Warszawa 2001, s. 16


4 McLuhan, Wybór Tekstów, Poznań 2001, s.328


5 ibidem, s. 412


6 J. Olędzki, Komunikowanie… , s. 51


7 McLuhan, Understanding Media, London 2002, s. 268


8 J. Olędzki, Komunikowanie… , s. 16


9 „istotą ogłądania telewizji jest intensywne uczestniczenie i niska wyrazistość”, „obraz telewizyjny cechuje się niską intensywnością i wyrazistością (…) a przez to (…) wymaga aktywnego udziału widza”, McLuhan, Wybór…, s. 347-348


10 J. Olędzki, Komunikowanie… , s. 45


11 ibidem, s. 87-89




14 McLuhan, Understanding…, s. 3


15 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 143


16 A. Bógdał-Brzezińska, Cyberterroryzm… , s.22


17 A. Bógdał-Brzezińska, Cyberterroryzm… , s.28


18 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 301-302



20 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 14


21 D. Denning, Wojna informacyjna i bezpieczeństwo informacji, Warszawa 2002, s. 27


22 cyt. za: A. Bógdał-Brzezińska, M. Gawrycki, Cyberterroryzm… , s. 47


23 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 252


24 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 13


25 McLuhan, Understanding…, s. 337


26 The Global Course of the Information Revolution: Recurring Themes and Regional Variations, R. Hundley, R. Anderson, T. Bikson, R. Neu, RAND Corp., 2003, [URL – http://www.rand.org/publications/MR/MR1680], s. xxviii


27 ibidem, s. 49


28 ibidem, s. 50


29 ibidem, s. xxvi

Reklamy