Archive

Archive for the ‘politologia’ Category

Kolonializm w Afryce

2010-12-28 Komentarze wyłączone

 

Kolonializm w Afryce


Ekspansja europejska i administracja na opanowanych terenach – analiza problemowo-porównawcza

 


EUROPEJSKA OBECNOŚĆ W

AFRYCE W EPOCE PRZEDKOLONIALNEJ

 

Do XV w. europejska wiedza

o Afryce subsaharyjskiej1

była znikoma. Głównym źródłem wiedzy były kontakty z kupcami

arabskimi. Odgrywali oni dominującą rolę w kontaktach handlowych z

afrykańskim interiorem. Rozwijał się transsaharyjski handel

niewolnikami, na który do 1500 r. przypadało ok. 70% całkowitego

eksportu niewolników. Niewolnicy afrykańscy byli też wywożeni do

krajów arabskich Bliskiego Wschodu w ramach handlu w regionie Morza

Czerwonego, oraz dalej, nawet do Indii i królestw bengalskich

(głównie z miast suahili w Afryce Wschodniej).

W strefie

Sudanu (obszar pomiędzy Saharą a strefą lasów tropikalnych) oraz

na wschodnim wybrzeżu Afryki (wspomniane już miasta suahili) miało

miejsce silne oddziaływanie kulturowe Arabów i rozpowszechnianie

się Islamu. Miało to znaczny wpływ na przyspieszenie w

wymienionych strefach procesów państwotwórczych. Jednak w

najtrwalszy twór państwowy Afryki, Etiopia, od IV w. n.e. stanowiła

enklawę chrześcijaństwa, narażoną na stałe ataki wrogo

nastawionych sułtanatów muzułmańskich.

Początek

nowożytnej ekspansji europejskiej w Afryce stanowią wyprawy morskie

wzdłuż zachodnich wybrzeży organizowane przez księcia Henryka

Żeglarza (1394-1460). Ekspansja ta miała początkowo charakter

głównie ekonomiczny i religijny2,

w mniejszym stopniu badawczy. W przypadku pozostałych państw

europejskich3

podstawowe znaczenie miała ekspansja ekonomiczna. O ekspansji

polityczno-militarnej poważnie do XIX w. nie myślano. Europejczycy

zakładali wprawdzie faktorie i forty na wybrzeżu na mocy porozumień

z lokalnymi władcami, lecz miały one za zadanie przede wszystkim

ułatwienie wymiany handlowej. Faktorie nie różniły się na ogół

zbytnio wyglądem od znajdujących się w pobliżu budowli

afrykańskich, a sami faktorzy często prowadzili podobny tryb życia

jak ich sąsiedzi, biorąc sobie za żony afrykańskie kobiety4.

Jeśli chodzi o forty, to ich garnizony rekrutowane były głównie

spośród ludności miejscowej (bywało, że na czele mniejszych z

nich stali Afrykanie), natomiast personel stanowiła niemal wyłącznie

ludność czarna. Nie mogły one stanowić narzędzia nacisku na

lokalnych władców, gdyż nie były przystosowane do odparcia

jakiegokolwiek większego ataku. Nie były niczym wyjątkowym

przypadki zdobywania fortów przez Afrykanów, którzy często

następnie sami z nich korzystali przez lata.

Europejczycy

nie byli jednak w tym okresie zainteresowani podbojem ani kolonizacją

Afryki. Związane to byłoby z przeszkodami natury głównie

technicznej. Od północy Sahara stanowiła przeszkodę skutecznie

uniemożliwiającą ekspansję. Lasy tropikalne ze swym zabójczym

klimatem oraz śmiercionośną dla bydła i koni muchą tse-tse

skutecznie zniechęcały do prób kolonizacji tych terenów (wyjątek

stanowiła holenderska kolonizacja na południu Afryki5).

Nie znany w dodatku był bieg głównych szlaków wodnych kontynentu.

Jeszcze w XIX w. uważano, że Niger płynie na zachód i może być

odnogą Nilu6.

Dopiero podróż szkockiego lekarza Mungo Parka wykazała, że Niger

płynie na wschód7,

jednak nie udało mu się ustalić biegu rzeki.

 

Jak było

wspomniane wcześniej, kontakty europejsko-afrykańskie miały do XIX

w. charakter przede wszystkim handlowy, przy czym to europejscy kupcy

byli słabszą stroną. Ich partnerami byli przede wszystkim władcy

panujący na wybrzeżu, którzy bogacili się na pośrednictwie w

handlu z Europejczykami. Zysk czerpali z każdego praktycznie etapu

wymiany handlowej. Pobierali opłaty za prawo przebywania statku na

wybrzeżu, za pozwolenie na rozpoczęcie wymiany handlowej,

zastrzegali sobie pierwszeństwo na wymianę handlową (z reguły

oferując warunki mniej korzystne niż kupcy afrykańscy, niemniej

jednak nie można było z nimi handlować, dopóki władca nie

sprzedał swoich towarów), płacić im też trzeba było za prawo do

zaopatrywania się w wodę pitną, opał i żywność na lądzie. W

dodatku nie dotrzymywali warunków umów handlując z

przedstawicielami innej kompanii, jeśli tylko ci zaoferowali

korzystniejsze warunki, sami jednak żądali od kupców europejskich

dokładnego wykonywania zobowiązań. Otrzymanie pozwolenia na budowę

faktorii również kosztowało niemało. Trudno się dziwić, że w

takiej sytuacji Europejczycy udzielali poparcia silniejszym

możnowładcom, którzy dzięki temu mogli się uniezależnić od

swojego władcy, płacąc za to udzieleniem koncesji na handel lub

założenie fortu czy faktorii na stosunkowo korzystnych warunkach.

Doprowadziło to do znacznego rozdrobnienia politycznego wybrzeża.

Mimo tych

wszystkich utrudnień perspektywa zysku ściągała kapitał. W

latach 1626-1715 powołano w Europie aż 78 różnych kompanii8,

głównie w charakterze spółek akcyjnych, których działaniami

kierował zarząd. Charakteryzowała je skłonność do nadmiernych

inwestycji za zaciągnięte kredyty, co znacznie ograniczało zyski z

dywidend, a nawet prowadziło do bankructw. Do 1785 r. Pozostało już

tylko 12 kompanii9.

Do

najważniejszych towarów afrykańskich należało złoto, przede

wszystkim ze Złotego Wybrzeża, którego wydobycie w XVII w. stale

wzrastało. W XVIII w. eksport został zahamowany, a nawet zastąpiony

importem10.

Stale wzrastała podaż niewolników. „Towar” ten był stosunkowo

łatwy do pozyskania, gdyż państwa afrykańskie prowadziły ze sobą

liczne wojny11

(podobnie zresztą jak ich europejscy „partnerzy”). Przyczyniało

się to bez wątpienia do zastoju cywilizacyjnego obszarów

stanowiących teren „działania” łowców niewolników12,

lecz państwa żyjące z niewolnictwa rozwijały się za to całkiem

pomyślnie. Zresztą instytucja niewolnictwa nie była w Afryce

niczym nowym i część „łupów” władcy zatrzymywali „na

użytek własny”.

Największa

śmiertelność wśród niewolników miała miejsce podczas

transportu na wybrzeże. W tym czasie byli oni wykorzystywani również

jako tragarze13,

co było dodatkowym źródłem zysku dla handlarzy. Śmiertelność

podczas transportu przez Atlantyk była znacznie mniejsza14.

Łącznie za Atlantyk sprzedano ok. 11,5 mln Afrykanów. Stanowiło

to jednak ok. 45% globalnego wywozu niewolników. Najwięcej

niewolników kupiły państwa arabskie15.

Afryka

eksportowała również liczne produkty luksusowe, np. kość

słoniową.

Do

najważniejszych artykułów, jakie uzyskiwała Afryka w zamian,

należy broń palna i proch. Oprócz tego sprowadzano tkaniny

(najbardziej ceniono śląskie i indyjskie), noże, garnki, alkohole

i mnóstwo produktów codziennego użytku, a także stal i pełniące

funkcję płaciwa muszelki kauri. Nie jest prawdą, że prowadziło

to do upadku lokalnego rzemiosła, jak twierdzą niektórzy

historycy16.

Produkty użytku codziennego trafiały głównie do bogatych kupców

z wybrzeża, którzy prowadzili niemal europejski styl życia17.

Wytwory lokalnego rzemiosła jak żelazo, tkaniny, alkohole18

jakością nie ustępowały wiele produktom europejskim.

 

Sytuacja drastycznie zmieniła się w I poł. XIX w. Jest to związane

z przemianami, jakie zachodziły w Europie Zachodniej w tym okresie,

określane mianem rewolucji przemysłowej. Konsekwencją jej

pierwszego etapu, polegającego na koncentracji produkcji w fabrykach

było zwiększenie się zapotrzebowania rozwijającego się przemysłu

na surowce. Z drugiej zaś strony zmniejszało się zapotrzebowanie

na niewolniczą siłę roboczą, co z kolei przyczyniło się do

narastania sprzeciwu przeciw samej instytucji niewolnictwa jako

sprzecznej z naturą człowieka. Na wyspach brytyjskich niewolnictwo

zostało zlikwidowane już w 1772 r. Wprawdzie odgrywało ono wciąż

znaczną rolę na kontynencie amerykańskim, lecz zapotrzebowanie na

nowych niewolników spadało19.

Zaczęto więc w coraz większym stopniu postrzegać Afrykę jako

źródło takich towarów jak kauczuk, olej palmowy, arachidy.

Wymagało to zupełnej reorganizacji procesów wytwórczych w Afryce,

zakładania tam plantacji, na których zatrudnieni byliby

Afrykańczycy. Było to sprzeczne z interesem władców państw,

których potęga wzrosła na dostarczaniu niewolników na potrzeby

handlu transatlantyckiego. Poza tym proces stałego przyrostu

kapitału i związane z nim poszukiwanie nowych miejsc do inwestycji,

które mogłyby przynieść jak największy zysk w jak najkrótszym

okresie stwarzały presję do wymuszenia otwarcia ekonomicznego

Afryki, najlepiej pod protektoratem metropolii europejskich, które

dbałyby o interes swoich obywateli i ich majątku. Konflikt

interesów sprawiał, że konflikt zbrojny stawał się nieunikniony.

Drugi etap rewolucji przemysłowej spowodował powstanie nowej

jakości w dziedzinie transportu i komunikacji (kolej,

elektryfikacja, telegraf). Stale doskonalono też technologię

militarną. Wprowadzenie karabinów odtylcowych, następnie

powtarzalnych i maszynowych, udoskonalanie artylerii, w końcu

wprowadzenie pociągów pancernych nie dawały złudzeń, dla kogo

ten konflikt okaże się zwycięski. Jedyną szansę dla władców

afrykańskich stwarzał fakt, że państwa europejskie rywalizowały

ze sobą o nie podbite jeszcze terytoria. Jednak potrafiły się one

ostatecznie porozumieć, przy czym w wypracowanych rozwiązaniach nie

uwzględniały bynajmniej woli mieszkańców ziem będących

przedmiotem sporu.

Przed XIX

w. dochodziło wprawdzie do poważniejszych konfliktów, jak wojna

portugalsko-holenderska czy wojna portugalskiej Angoli z Kongiem, w

wyniku której nastąpił trwały rozpad tego państwa20,

lecz ich celem nie było podporządkowanie sobie jakiegokolwiek

terytorium. Chodziło przede wszystkim o zapewnienie sobie jak

najkorzystniejszej pozycji w handlu. Kolonizacja Afryki Południowej

przez holendrów miała w tym okresie charakter wyjątkowy, związany

z tym, że tereny te nadawały się stosunkowo dobrze do celów

rolniczych (głównie wypas bydła), zaś ich mieszkańcy znajdowali

się na etapie wspólnot przedpaństwowych, zatem nie nadawali się

ani na partnerów handlowych, ani nie byli w stanie stawiać

skutecznego oporu.

 

 

KOLONIALNY PODZIAŁ AFRYKI

Ekspansja polityczno-militarna. Powstania zbrojne

przeciw władzy kolonialnej.

 

 

EKSPANSJA BRYTYSKA

 

Już na

samym początku XIX w. doszło do konfliktu Anglików z państwem

Aszanti. Anglicy popierali skłóconych z Konfederacją Fantich, aby

wzmocnić swoją pozycję w tym regionie. Doprowadziło to w 1805 r.

do ataku Aszantich i oblężenia fortu, w rezultacie czego Anglicy

musieli prosić o pokój21.

W styczniu 1824 Aszanti odnieśli zwycięstwo nad Anglikami w bitwie

pod Bonsaso, lecz dwa lata później zaatakowali nadmorskie

państo-miasto Akrę. Akra zawarła sojusz z Fanti i Wielką

Brytanią, a Aszanti zostali pokonani przez połączone siły pod

Dodowah. Wprawdzie doszło w 1831 r. do zawarcia pokoju, lecz rząd

brytyjski w r. 1850 uczynił posiadłości na Złotym Wybrzeżu

niezależnymi od gubernatora Sierra Leone i doprowadził do przejęcia

faktorii duńskich, co mogło oznaczać przygotowania do podboju.

Wprawdzie Aszanti w r. 1863 znów triumfowali pod Asikumą, lecz

Anglicy nie zrezygnowali z podboju. W 1873 r. wysłany został na

Złote Wybrzeże generał Garnet Wolseley, który na czele 2500

brytyjskich żołnierzy i znacznie liczniejszych afrykańskich

oddziałów sojuszniczych wkroczył na teren Konfederacji. 5 lutego

1874 r. wkroczył on do siedziby asantehene, Kumasi. Na przegranych

nałożono ogromną konstytucję, która doprowadziła do ruiny

państwo, które w dodatku pogrążyło się w trwającej 14 lat

wojnie domowej. Przyniosła ona więcej ofiar niż najazd gen.

Wolseleya. Gdy w roku 1888 nowym asantehene został Prempeh, musiał

on pożyczyć od Anglików 300£ na uroczystość koronacyjną.

Nastąpił okres pokoju i odbudowy gospodarczej państwa, przerwany

brutalnie żądaniem bezwarunkowego podporządkowania się

postawionym przez Wielką Brytanię w 1893. Król Prempeh odmówił,

lecz państwo nie było zdolne udźwignąć ciężaru kolejnej wojny,

więc wobec groźby najazdu zbrojnego zdecydował się nie stawiać

oporu i w 1896 r. poddał się bez walki. Konfederacja Aszantich

przestała istnieć. Prempeh wraz z rodziną został aresztowany i

wywieziony do Anglii, gdyż nie był w stanie zapłacić 250 tys. £

kontrybucji, pozostał jednak na miejscu Złoty Tron, ucieleśnienie

władzy i jedności narodowej ludu Akan. Kiedy w marcu 1900 r.

gubernator Frederick Hodgson zażądał jego wydania, wybuchła

kolejna, ósma już z kolei wojna, zaś Złoty Tron został ukryty.

Gen.

Wolseley dowodził również pacyfikacją Zulusów. Ten wojowniczy

lud22

zadał Brytyjczykom klęskę pod Isandhlwaną 22 I 1879 r., lecz

przyczynili się do niej przede wszystkim sami Brytyjczycy dowodzeni

przez gen. Chelmsforda23.

Gen. Wolseley nie powtórzył błędu swego poprzednika i pokonał

Zulusów w pobliżu królewskiego kraalu24
4 VII 1879 r.25

Poprzez

brutalny podbój Wielka Brytania opanowała również tereny ob.

Nigerii. Bardziej „dyplomatyczne” metody zastosowano przy

opanowaniu ziem Matabele. Ekspansję przeprowadził Cecil Rhodes,

założyciel De Beers Company. Podpisał on z królem Matabele

Lobenem (Loben-gula) w I 1888 r. układ o niezrzekaniu się żadnej

części terytorium bez zgody rządu WB, a w X tegoż roku zapewnił

sobie monopol na wydobycie wszystkich surowców naturalnych w kraju

Lobena za 1000 strzelb, 100 tys. sztuk amunicji, parowiec i 100£

miesięcznie. Loben udzielił również koncesji Francuzom na

dysponowanie ziemią licząc na utrzymanie niezależności poprzez

taktykę „skłócania wrogów”, lecz koncesję tą wykupił

Rhodes, na tej podstawie roszcząc sobie prawo do całego kraju.

Ostatecznie interweniowała armia, łamiąc opór Matabele przy

użyciu karabinów maszynowych.

W Bugandzie

rywalizowali ze sobą miejscowi protestanci (popierani przez WB) i

katolicy (popierani przez Francję). 27 lutego 1890 r. mutesa Bugandy

Mwanga podpisał traktat o przyjaźni z cesarzem niemieckim,

reprezentowanym przez dr Carla Petersa. Liczył, że dzięki temu

zdoła utrzymać niezależność kraju. Tymczasem wybuchła kolejna

wojna domowa. Wykorzystał to kapitan Lugard wkraczając 24 XII 1890

r. do stolicy i wymuszając na Mwandze podpisanie traktatu z WB.

Mwanga wprawdzie następnie przyjął katolicyzm, lecz nie uzyskał

spodziewanej pomocy francuskiej i został pokonany pod Jeziorem

Wiktorii. W rezultacie wpływy katolicyzmu zostały znacznie

ograniczone, o Buganda stawała się coraz bardziej zależna od

Wielkiej Brytanii.

 

EKSPANSJA FRANCUSKA

 

Podbój był

też podstawową metodą działania Francuzów w Afryce Zachodniej,

gdyż w Sudanie Zachodnim istniały silne państwa muzułmańskie,

takie jak tukulerskie państwo El Hadż Omara czy państwo Samoriego.

Początek ekspansji przypada na poł. lat 50-tych, gdy gubernatorem

Senegalu był Louis Faidherbe. W 1855 r. Francuzi zbudowali fort w

Medinie, który został zaatakowany przez Tukulerów dwa lata

później. Po przerwaniu oblężenia podpisano z El Hadż Omarem w

1860 r. układ graniczny. Państwo tukulerskie było skłócone z

wszystkimi sąsiadami i prowadziło ciągle wojny, co chcieli

wykorzystać Francuzi wysyłając w 1880 r. misję z kapitanem

Gallienim na czele, która miała przedstawić Ahmadu , następcy El

Hadż Omara, traktat o protektoracie, zawierający też korzystne

postanowienia handlowe. Francja ze swojej strony zobowiązywała się

dostarczać Tukulerom broni i nie zakładać fortów na terenie ich

państwa. Kiedy Ahmadu odesłał Gallieniemu w marcu 1881 r.

podpisane tłumaczenie arabskie traktatu, okazało się, że

przyznaje ono Francuzom tylko swobodę handlu, zaś o protektoracie

nawet nie wspomina. Zatem nie tylko Europejczycy praktykowali

nierzetelne tłumaczenie traktatów dla osiągnięcia określonych

korzyści.

W 1880 r.

pojawił się nowy przeciwnik Francuzów. Był nim Samori, którego

państwo obejmowało tereny po lewej stronie górnego Nigru.

Jednocześnie Francja walczyła z Tukulerami, a także Tuaregami na

północy. 29 marca 1886 r. podpisany został z Samorim, który

wcześniej próbował bezskutecznie zapewnić sobie poparcie Wielkiej

Brytanii, traktat pokojowy w Kenieba Kura. W poł. 1886 r. dowódcą

Haut-Fleuve26

został podpułkownik Gallieni. Udało mu się podpisać w 1887 r.

układ o protektoracie z władcą Dinguiraju, który zerwał tym

samym zależność od Tukuloru. 12 maja 1887 r. protektorat przyjął

także Ahmadu, przy czym faktycznie pozostał niezależny, gdyż przy

jego dworze nie umieszczono rezydenta francuskiego ani garnizonu.

Wykorzystując fakt, że traktat z Kenieba Kura nie został w Paryżu

ratyfikowany, oraz że Samori przygotowywał wyprawę wojenną na

Kenedugu, Gallieni zdołał doprowadzić do przyjęcia protektoratu

25 III 1887 r ,i przez to państwo, za co Samori uzyskał zgodę na

budowę linii kolejowej do Sierra Leone, skąd otrzymywał on stałe

dostawy broni. Oba protektoraty, zarówno z Samorim, jak i z Ahmadu,

istniały tylko na papierze. Natomiast próba ich wcielenia w życie

doprowadziła do ponownego wybuchu wojny. Początkowo sprzymierzeńcem

Francuzów byli władcy Bambara, którzy dostrzegli szansę na

uniezależnienie się od Tukulerów. Gdy przekonali się, że sojusz

oznacza pełną zależność od zwycięzców, doszło do buntu.

Pojawiła się też groźba sojuszu Ahmadu i Samoriego z władcą

Kenedugu – Tiebą. 24 V 1890 r. udało się Samoriemu podpisać

układ o protektoracie z Wielką Brytanią, nie został on jednak

ratyfikowany, gdyż uznała już ona wcześniej wpływy francuskie w

tym regionie. Od 1892, pod pretekstem wejścia w życie konwencji

brukselskiej, zaprzestano dostaw broni z Sierra Leone. Po opanowaniu

ostatnich ziem tukulerskich w 1898 r. Francja przystąpiła do

ostatecznej rozprawy z Samorim. Ponieważ następca Tieby, Babemba,

odmówił zdecydowanie udzielenia Francuzom pomocy, przy okazji

zaatakowani oni i Kenedugu. 1 maja 1898 r. doszło do szturmu, w

wyniku którego została zdobyta twierdza Sikasso, a Babemba popełnił

samobójstwo.

Francuzi

rozszerzali także swe wpływy na Wybrzeżu. Gen. Alfred Dodds

opanował w 1890 r. zależne od Dahomeju Porto Novo i Cotonou. Król

Dahomeju Behanzin uznał wpływy francuskie w Porto Novo, lecz nie w

Cotonou, poza tym odmówił zrzeczenia się prawa do wysyłania wojsk

do swoich pozostałych dominiów. W 1892 r. otrzymał on pomoc w

uzbrojeniu od handlowców niemieckich, co ośmieliło go do

deklaracji gotowości do wojny w obronie swych posiadłości. W 1893

r. nastąpił atak francuski, w wyniku którego Behanzin został

obalony, a nowym królem, w pełni zależnym od siebie, uczynili

Francuzi w styczniu 1894 r. jego brata. Pozostawiono mu część

formalnych uprawnień w kwestiach wewnętrznych. Ten przejściowy

okres „indirect rule” trwał do 1900 r. (zniesiony w ramach

represji).

14 VII 1898

r. uregulowano z Wielką Brytanią kwestię północnej granicy

Dahomeju, a 21 III 1899 r. miało miejsce rozwiązanie incydentu w

Faszodzie27.

28 IV 1901 r. koło jeziora Czad spotkały się trzy ekspedycje: z

Maghrebu, z Senegalu i z Konga francuskiego. Wydarzenie to stanowi

symboliczne połączenie się posiadłości francuskich i zakończenie

procesu ekspansji terytorialnej.

 

EKSPANSJA BELGIJSKA

 

Udział

Belgii w podziale Afryki wiąże się ściśle z osobą jej króla,

Leopolda II, który pragnął posiadać jakąkolwiek kolonię. Okazja

trafiła się, gdy rząd brytyjski nie wykazał zainteresowania

odkryciami geograficznymy Henry’ego Mortona Stanleya. Leopold

udzielił mu stosownych pełnomocnictw i Stanley wrócił w sierpniu

1879 r. do dorzecza Konga, oficjalnie nadzorując budowę linii

kolejowej, a przy okazji zawierając liczne umowy o protektoracie z

lokalnymi wodzami. Do wyścigu o terytoria niespodziewanie

przyłączyła się Francja. Jej przedstawiciel, Pierre Savorgnan de

Brazza zawarł 10 IX 1880 r. układ o protektoracie z wodzem

plemienia Makoko. Leopold II starał się zablokować ratyfikację

tego układu, co mu się nie udało. Parlament francuski ratyfikował

układ 21 IX 1882 r., a w następnym roku mianowany został

gubernator Konga Francuskiego.

Posunięcie

to zaniepokoiło Wielką Brytanię, która zawarła 26 II 1884 r.

układ z Portugalią gwarantujący jej suwerenność nad wybrzeżem

od 5°12’ do 8° szer. geogr. pd. (Dolne Kongo). Leopold II bronił

swoich praw zapewnianiem, że w Kongu nie będzie niewolnictwa, a

jego terytorium będzie otwarte ekonomicznie dla wszystkich państw.

Hasła te zostały najlepiej przyjęte w Stanach Zjednoczonych, które

uznały suwerenność nad Kongiem Międzynarodowego Stowarzyszenia

Konga już 22 IV 1884 r. Roszczenia francuskie zaś poparły Niemcy.

Bismarck zwołał międzynarodową konferencję do Berlina na 15 XI

1884 r. Uznała ona Międzynarodowe Stowarzyszenie Konga za suwerena

Konga (flaga Stowarzyszenia stała się flagą Konga) i uznała za

obowiązującą na terenie kolonii zasadę wolnego handlu. Ponieważ

Stowarzyszenie było prywatną własnością Leopolda II, to samo

dotyczyło samej kolonii. Króla reprezentował prezes

Stowarzyszenia, płk. M. Strauch do IV 1885 r. kiedy to zgromadzenie

belgijskie zezwoliło na przejęcie praw suwerennych nad terytorium

przez samego króla. Stowarzyszenie tym samym przestało istnieć.

 

EKSPANCJA NIEMIECKA

 

W tym samym

czasie co Belgia swoje roszczenia do terytoriów Afrykańskich

zaczęły wysuwać Niemcy. W Afryce Południowo-Zachodniej niemiecka

aktywność datuje się już od roku 1805, kiedy to w zatoce Angra

Pequena wylądowała grupa misjonarzy i założyła małą osadę. W

roku 1864 wódz plemienia Herero Maharero przydzielił misjonarzom

ziemię uprawną i wyraził zgodę na wywieszenie pruskiej flagi w

nowo założonej misji w Otyimbingue, która pełniła również

funkcję bazy milityrnej28.

W 1868 r. Reńskie Towarzystwo Misyjne poprosiło o opiekę rząd

pruski. W odpowiedzi misjonarze angielscy zaczęli skłaniać

Maharero, by przyjął protektorat gubernatora Przylądka.

Zaniepokoiło to Auswärtiges Amt. Inicjatywę przejęły jednak

kręgi przemysłowo-handlowe. M. H. Vogelsang, agent kupca bremskiego

Adolpha Lüdernitza podpisał z hotentockim wodzem Bethany dwa

układy, 1 maja i 25 czerwca 1883 r., które dawały firmie

Lüdernitza prawa do terenów pomiędzy rzeką Oranje a 26° szer.

geogr. pd. 21 listopada 1883 r. rząd brytyjski oświadczył, że nie

rości sobie żadnych praw do tych terenów, z wyjątkiem

przybrzeżnych wysp zaanektowanych jeszcze w 1880 r. i Zatoki

Wielorybiej. Do tej zatoki prawo rościli sobie Niemcy. 7 VIII 1884 w

Windhuk i Zatoce Wielorybiej wywieszono flagi Cesarstwa, a Wielka

Brytania zaakceptowała następnie status quo.

Od 1880 r.

trwała wojna między plemionami Nama i Herero29.

Wykorzystał to rząd niemiecki, zawierając przez swojego

przedstawiciela, dr Heinricha Ernsta Goeringa 21 X 1885 r. układ z

Maharero układ o protektoracie. Podpisania podobnego układu

natomiast stanowczo odmówił wódz Nama, Hendrik Witbooi. W 1889 r.

do Afryki Południowo Zachodniej przybyły oddziały niemieckie,

które zaatakowały żołnierzy wodza Nama. Bronił się on do 1894

r., kiedy osaczony w górach Nauliuft to w obliczu śmierci głodowej

zmuszony był poddać się i podpisać umowę o protektoracie.

Polityka

masowych rekwizycji bydła i zmuszania Afrykanów do pracy

przymusowej w kopalniach doprowadziła do buntu Herero w 1896 r.,

który szybko został stłumiony. Szef sztabu generalnego gen. von

Schlieffen zdecydował się jednak na wysłanie w 1902 r. korpusu

ekspedycyjnego gen. Lothara von Trotha, który rozpoczął odwetowe

pacyfikacje mordując ludność kilku wsi. Spowodowało to wybuch,

niezależnie od siebie, powstania Nama w październiku 1903 r.

kierowanego przez Jakuba Morengę i Herero w styczniu 1904 r. pod

dowództwem Samuela Maharero. Początkowo inicjatywa należała do

powstańców, lecz w grudniu 1904 r. Niemcy rozpoczęli ofensywę. 20

X 1905 r. zginął pod Falgras Hendrik Witbooi, a w maju 1906 r.

pojmany został Morenga. W 1908 r. pokonane zostały ostatnie

oddziały powstańcze.

Teren

obecnego Togo zamieszkiwany był przez ludy z grupy Ewe. Pierwsza

misja została założona 14 XI 1847 r. przez pastora Lorenza Wolfa.

Misjonarze nie mieli zamiaru narzucać niemieckiej kultury.

Ewangelizację prowadzili w języku Ewe30,

a w szkołach nauczali najczęściej języka angielskiego. Niemcy

byli więc już dość dobrze znani na tym terenie zanim dr Gustav

Nachtigal w imieniu rządu niemieckiego podpisał w dniach 4-6 VII

1884 umowy o protektoracie z wodzami plemion Baguida, Lome i Togo, na

ziemiach których utworzono „obszar ochronny” Togo, a 14 VII 1884

z wodzami Bell, Akwy, Deido i Douali (Kamerun).

27 IX 1884

r. konsulem generalnym Rzeszy na Zanzibarze został znany podróżnik,

Gustaw Rohlfs31.

Miał on za zadanie osłabić pozycję Anglii w tym regionie. 4 XI

1884 r. wylądowała w Zanzibarze ekspedycja Niemieckiego Towarzystwa

Wschodnioafrykańskiego, na której czele stał dr Carl Peters32.

Następnie ekspedycja przeprawiła się na kontynent. Do 14 grudnia

podpisano dwanaście układów z wodzami poszczególnych szczepów

(Basagara, Bazeguba, Bagugura, Baukami i in.)33.

Pod władzą Towarzystwa znalazł się obszar o powierzchni 140 tys.

km². Cesarz Wilhelm I został powiadomiony o tym zdarzeniu w

ostatnim dniu konferencji berlińskiej, 26 II 1885 r.

Przeciw

niemieckiej władzy pierwsi powstali Arabowie pod wodzą Abu-Shiri

(Bushiri) w sierpniu 1888 r. Powstanie stłumiły oddziały

interwencyjne Hermana von Wissmana. Sam Abu-Shiri został uwięziony

w grudniu 1889 r. przez naczelnika jednej z wiosek, skuszonego wysoką

nagrodą pieniężną.

Po jego

śmierci do walki z Niemcami przystąpiło plemię Wahehe pod wodzą

Mkwawy. Prowadził on wojnę podjazdową aż do 1899 r., kiedy

otoczony przez Niemców popełnił samobójstwo.

Największy

zasięg miało jednak powstanie Maji-Maji wzniecone przez Angoni,

szczep Zulusów zamieszkujący południe Tanganiki. Powstanie to

szybko rozprzestrzeniło się na całą środkowowschodnią część

kolonii za sprawą czarowników, którzy obiecywali wojownikom, że

„święta woda” jest w stanie uodpornić ich na ocień karabinów,

a nawet przywrócić po śmierci do życia. Ten mistyczno-religijny

ruch załamał się na pocz. 1907 r. Rozpoczęły się odwetowe

pacyfikacje, których ofiarą padło ok. 120 tys. ludzi.

W 1889 r. w

niemieckiej strefie wpływów znalazły się królestwa Rwanda i

Burundi. Proces uzależniania Rwandy zakończył się dopiero w 1899

r., a król Burundi uznał oficjalnie władzę Rzeszy dopiero w 1903

roku.

 

ADMINISTRACJA KOLONIALNA

Struktura administracji na terenach

podporządkowanych. Polityka wobec ludności afrykańskiej.

 

Jeszcze w połowie XIX w.

posiadłości europejskie w Afryce stanowiły niewielką część jej

całkowitego terytorium. Wielka Brytania posiadała kolonie Sierra

Leone, Kraj Przylądkowy, od 1856 Natal34,

a od 1861 Lagos. Francja dysponowała Senegalem, który stał się

bazą militarną w czasie ekspansji terytorialnej. W skład

posiadłości portugalskich wchodziły: Mozambik, Angola wraz z

enklawą Kabinda i Gwinea Portugalska. Portugalia nie uczestniczyła

w kolonialnym podziale Afryki, co więcej, straciła nawet część

terenów, które uznawała za swoje.

Tymczasem na pocz. XX w.

były już tylko dwa niepodległe państwa afrykańskie – Liberia i

Abisynia. Pozostałe tereny Afryki subsaharyjskiej zostały

podzielone pomiędzy pięć państw europejskich: Wielką Brytanię,

Francję, Belgię, Niemcy i Portugalię. Zarządzanie tak ogromnym

terytorium wymagało odpowiedniej organizacji aparatu

administracyjnego i militarnego.

 

SYSTEM BRYTYJSKI

 

Do I Wojny Światowej

parlament brytyjski sprawował zwierzchnią władzę nad całym

Imperium, mając władzę „generalną”. Władze miejscowe

zajmowały się tylko sprawami „lokalnymi”. Ustawodawstwo lokalne

stało w hierarchii prawnej niżej niż ustawodawstwo miejscowe.

Najwyższą instancję odwoławczą stanowił Komitet Sądowy

Królewskiej Rady Tajnej w Londynie.

Bronisław Bouffałł

wyróżnia cztery stadia ewolucji ustrojowej terytoriów

kolonialnych. Pierwsze z nich to zarząd wojskowy z gubernatorem na

czele, istniejący jedynie w początkowej fazie istnienia kolonii lub

na małych posiadłościach. Zarząd biurokratyczno-kolegialny

określany po angielsku jako Governor-in-Council polega na istnieniu

u boku gubernatora Rady Ustawodawczej (ew. także Rady Wykonawczej)

złożonej z wyższych urzędników kolonialnych, przedstawicieli

sektora przemysłowego i handlowego, a także miast i miejscowej

ludności. Następne stadium stanowi „Rząd Reprezentatywny”

czyli system rządów konstytucyjnych z gubernatorem jako premierem

rządzącym na podstawie instrukcji rządu w Londynie i tylko przed

nim odpowiedzialnego, ograniczonym przez Radę Ustawodawczą

pochodzącą z wyborów. Docelowym stadium był „System Rządów

Odpowiedzialnych” (Responsible Government), czyli system rządów

parlamentarnych z gubernatorem jako głową państwa związanym

przede wszystkim wolą ciał przedstawicielskich kolonii, a od rządu

metropolitarnego mającego jedną podstawową instrukcję: „Rób co

ci każą” (ang. „do what you are told”).

Najważniejszymi cechami

brytyjskiego systemu administracji kolonialnej były decentralizacja

i pośredni charakter rządu. Decentralizacja przejawiała się w

tym, że system administracji dostosowany był do specyfiki danego

regionu, nie zaś wszędzie jednakowy, jak to miało miejsce np. w

koloniach francuskich. Kolonie, które uzyskały status dominiów,

były w znacznym stopniu niezależne od rządu brytyjskiego,

wykształciła się nawet praktyka, że ustawy parlamentu

brytyjskiego obowiązywały na terytorium danego dominium od momentu,

w którym zostały przez jego władze zatwierdzone. System rządów

pośrednich polegał na tym, że większość spraw wewnętrznych,

takich jak ściąganie podatków, sądownictwo, pobór rekruta

pozostawiono w kwestii wodzów lokalnych, przy czym pełnili oni

funkcję urzędników kolonialnych przy zachowaniu tradycyjnego

systemu dziedziczenia władzy. System brytyjski był więc bardzo

pragmatyczny. Anglicy nie stawiali przed sobą żadnych

ideologicznych celów typu „asymilacja” kulturalna czy

„europeizacja” Afrykanów. Głosili oni przede wszystkim, że ich

celem jest „wychowanie” ludów im podległych do przyszłej

samorządności, a w bliżej nieokreślonej przyszłości nawet

pełnej niepodległości, co oznaczało osiągnięcie odpowiednio

trzeciego lub czwartego stadium w przytoczonym schemacie ewolucji

ustrojowej. Warto zauważyć, że jedynie Sierra Leone, Złote

Wybrzeże, Nigeria, środkowa Kenia i Rodezja Południowa miały

formalnie status kolonii, zaś pozostałe tereny były

protektoratami, a ich mieszkańcy w oficjalnej terminologii byli

ludźmi znajdującymi się pod opieką Korony Brytyjskiej35.

Dzięki niejasnej formule zapowiadającej przyszłą niepodległość

i systemowi rządów pośrednich Anglicy mogli czerpać korzyści z

posiadania kolonii unikając zarazem poważniejszych konfliktów.

Jednocześnie proces dekolonizacji miał w koloniach brytyjskich

łagodniejszy przebieg. Brytyjski system władzy był też jednolity.

Wodzowie lokalni byli jego częścią, mieli określone kompetencje,

dzięki czemu uniknięto problemu dwuwładzy.

 

 

Po klęsce w 1896 r.

Konfederacja Aszantich została przez brytyjczyków rozwiązana, a

wraz z nią likwidacji uległ urząd asantehene. Brytyjczycy

pozostawili jednak wodzów niższego szczebla, omanhene, wraz z całym

podległym im tradycyjnym aparatem administracyjnym, z wodzami wiosek

i głowami wielkich rodzin na samym dole. Omanhene podlegali

bezpośrednio gubernatorowi, jednak zachowali znaczną swobodę

działania. Konfederacja Aszantich była bowiem dość luźną

strukturą, zjednoczoną przede wszystkim wspólną armią, podległą

całkowicie asantehene, oraz poczuciem jedności narodowej i

kulturalnej, skupionej w Złotym Tronie36.

Gubernator Złotego

Wybrzeża dysponował dwoma organami o charakterze pomocniczym: Radą

Ustawodawczą i Radą Wykonawczą. Członków Rady Ustawodawczej

mianował sam gubernator. Początkowo byli to niemal wyłącznie

biali urzędnicy. Pewne zmiany zaczęły zachodzić w administracji w

l. 20-tych. Rozbicie szczepowe, do jakiego doprowadziła likwidacja

Konfederacji, stawała się coraz bardziej niekorzystna dla

gospodarki plantacyjnej (przede wszystkim kauczuk). Dlatego też

Anglicy zezwolili na powrót w 1924 r. Prempeha, który w 1926 r.

otrzymał tytuł omanhene Kumasi. W 1925 r. w skład Rady

Ustawodawczej wchodziło już na 20 białych (15 urzędników, 5

przedst. wielkich firm) 9 Afrykanów (6 wodzów i 3 reprezentantów

inteligencji miejskiej). Jednak pierwszy Afrykanin wszedł w skład

Rady Wykonawczej dopiero w 1942 r. W roku 1935 przywrócono

Konfederację Aszantich, zaś asantehene stał się kimś w rodzaju

premiera sprawującego osobiście rządy. Asantehene podjął wiele

istotnych reform społeczno-ekonomicznych. Postanowił on, że

podatki należy płacić wodzowi, któremu podlega uprawiana ziemia,

nie zaś własnemu wodzowi, co uczyniło system podatkowy bardziej

przejrzystym37,

a jednocześnie oznaczało wprowadzenie zasady obywatelstwa

terytorialnego, nie rodowego.

 

Najbardziej pośredni

system rządów był wprowadzony w brytyjskiej Nigerii. Na czele

kolonii stał Gubernator, któremu podlegali Najwyżsi Komisarze

stojący na czele grupy prowincji. Podległymi im prowincjami

kierowali Rezydenci. Najniższym szczeblem administracji brytyjskiej

byli Komisarze Dystryktowi stojący na czele okręgu38.

Podobnie jak w Złotym Wybrzeżu, przy urzędzie gubernatora

funkcjonowała Rada Ustawodawcza, w której skład w 1922 r.

wchodziło 27 wyższych urzędników kolonialnych i 19 członków

mianowanych przez gubernatora (w tym 15 przedstawicieli izb

handlowych i 4 Afrykanów). W muzułmańskich regionach Hausa

(północna Nigeria ) na czele afrykańskiej struktury władzy stali

emirowie, którym podlegali szefowie dystryktów, a im z kolei

wodzowie wiosek. Emirowie sprawowali tradycyjnie silną władzę, a

dopóki na podległych im obszarach panował spokój, a podatki były

uiszczane w terminie, Brytyjczycy nie mieszali się w sprawy

wewnętrzne, pozostawiając im całą władzę wykonawczą. Emirowie

stali też na czele władzy sądowniczej, działającej na podstawie

szariatu39.

Ich wyroki z reguły były ostateczne. Jedynie wyroki śmierci

musiały uzyskać akceptację Najwyższego Komisarza. System władzy

na szczeblu afrykańskim był scentralizowany. Stwarzało to problemy

na terenach Joruba, ponieważ ich władcy, oba, tradycyjnie

podejmowali decyzję na podstawie konsultacji z grupami nacisku.

Podobnie, ani Joruba, ani Ibo nie znali instytucji opodatkowania

bezpośredniego, wprowadzenie której wywołało zamieszki40.

 

Inny charakter miały rządy

brytyjskie w Kenii. Przede wszystkim w kraju tym znajdowało się

wielu białych osadników i wywierali oni dość dużą rolę w

polityce wewnętrznej. Na czele administracji stał Gubernator,

któremu podlegali Komisarze Prowincji. Niższym od prowincji

szczeblem były dystrykty, których komisarze pełnili w znacznej

mierze funkcję dotychczasowych wodzów. Można do nich było składać

apelacje od wszystkich wyroków wodzów afrykańskich41.

Zmiana miejsca pobytu również wymagała zgody komisarza dystryktu.

 

Zupełna dominacja białych

charakteryzowała ustrój brytyjskiej Afryki Południowej. Mieszkańcy

pokonanych republik burskich nie byli traktowani jak ludność

podbita. Dawne niezależne państwa uzyskały prawa autonomiczne, a

31 V 1910 r. Transwal, Orania i Natal na równym statusie z Kolonią

Przylądkową zostały zjednoczone w Związku Południowej Afryki o

statusie dominium.

Z.P.A. jako dominium

cieszył się znaczną niezależnością względem rządu

brytyjskiego, stąd też jego polityka względem ludności czarnej

mogła się tak drastycznie różnić od stosowanej w koloniach i

protektoratach bezpośrednio podporządkowanych Koronie.

Historia osadnictwa białego

na terytorium Z.P.A. sięga, jak wspomniano, roku 1652. Od tego czasu

większość ziemi uprawnej znalazła się w rękach białych, a

ludność czarna została zepchnięta do rezerwatów42

lub pozostawiono dla niej rolę taniej, niewykwalifikowanej siły

roboczej, pod każdym względem podrzędnej względem białej

„elity”. Stosunek większości białych do ludności „kolorowej”

najlepiej ilustrują słowa Cecila Rhodesa : „Tubylców należy

traktować jak dzieci, nie dawać im praw wyborczych, zabraniać im

picia napojów alkoholowych (…)”43.

Po 1910 r. uchwalane były coraz to nowe ustawy o charakterze

rasistowskim. Już w konstytucji z 1910 r. znalazł się zapis, że w

parlamencie mogą zasiadać jedynie posłowie pochodzenia

europejskiego. Wąska grupa Afrykanów, spełniające ostre warunki

cenzusowe dysponowała jedynie czynnym prawem wyborczym. Już w 1911

r. parlament Z.P.A. uchwalił „The Mines and Works Act”

zabraniający zatrudniania w kopalniach do prac wymagających

jakichkolwiek wyższych kwalifikacji Afrykanów i Hindusów. „The

Natives Land Act” zakazywał Afrykanom posiadania ziemi poza

obszarem rezerwatów. „The Railways and Harbours Regulation,

Control and Management Act” z roku 1916 wprowadzał segregację

rasową w środkach transportu publicznego. Nakaz ten zniesiono

dopiero wiele lat po II WŚ, gdy prawie wszyscy bieli podróżowali

już własnymi samochodami. W 1923 r. „The Native Urban Areas Act”

ograniczyła liczbę Afrykanów w miastach do liczby niezbędnej dla

„potrzeb” białej ludności (co w praktyce oznaczało służbę

domową). Ustawa „The Native Taxation and Development Act” z 1925

r. pozwalała funkcjonariuszom władzy na wylegitymowanie na ulicy

każdego Afrykanina w celu sprawdzenia dowodu uiszczenia podatków

pogłównego i podymnego44.

Jeśli ktoś nie posiadał odpowiednich papierów, trafiał do

aresztu, a stamtąd mógł zostać wydelegowany do pracy przymusowej,

choć tak oficjalnie tego nie nazywano. Rok 1926 przyniósł „The

Master and Servant Amendment Act” penalizujący niedotrzymywanie

przez afrykańskiego pracownika najemnego warunków pracy. Jeszcze

drastyczniejsze były postanowienia wydanego w roku 1927 „The

Native Administration Act” dający gubernatorowi prawo rządów nad

Afrykanami bez kontroli parlamentu. Minister Sprawiedliwości

otrzymał natomiast prawo deportacji do dowolnej miejscowości

Afrykanów dopuszczających się „szerzenia wrogich nastrojów”

(co w praktyce znaczyło „według uznania”. W tym samym roku

parlament zatroszczył się też o prowadzenie przez obywateli

„moralnego” trybu życia, co zaowocowało wydaniem „The

Immorality Act” penalizującego utrzymywanie stosunków seksualnych

pomiędzy białymi a „niebiałymi”. Ustawa przewidywała także

możliwość kontroli, kto gdzie spędził noc, aby zakaz

„niemoralności” nie pozostał tylko na papierze …

W Z.P.A. brakowało ciągle

siły roboczej, dlatego też parlament zezwolił w 1937 r. na wjazd

na teren dominiów pracowników z innych kolonii. Wielu Afrykanów

podróżowało piechotą po kilka miesięcy, by znaleźć pracę,

która umożliwiłaby opłacenie wysokich podatków, które obciążały

przede wszystkim biedną ludność afrykańską, zaś były bardzo

niskie dla bogatych białych przedsiębiorców i farmerów. Łącznie

w koloniach brytyjskich ponad połowa mężczyzn pracowała z dala od

domów, co miało liczne negatywne konsekwencje dla całokształtu

życia społecznego ludności afrykańskiej.

Źle wyglądała też

sytuacja systemu oświaty, mimo iż dane statystyczne wykazywały

znaczny wzrost wydatków na edukację. Przykładowo na Złotym

Wybrzeżu wydatki wzrosły z 25 tys. £ w 1913 r. do 250 tys. £ w

roku 1931, lecz w procentach dochodu rządu jest to tylko wzrost z 3%

do 7%. Tymczasem wciąż tylko 20% dzieci otrzymywała jakiekolwiek

wykształcenie szkolne, a zaledwie 0,5% zdobywała pełną edukację

na szczeblu podstawowym. W żadnej kolonii brytyjskiej system szkolny

nie obejmował więcej niż 20% dzieci, a np. w Sierra Leone było to

tylko 8%. Trudno było w takim przypadku oczekiwać szybkiego

upowszechnienia się umiejętności pisania wśród ludności.

Niewystarczające były

także nakłady na służbę zdrowia. Śmiertelność noworodków

była kilkakrotnie wyższa niż na Wyspach Brytyjskich, sięgając

40% w Kenii. Niewystarczająca była ilość nawet najbardziej

podstawowych leków, o innych nawet nie wspominając.

Szczególnie

niesprawiedliwy był system podatkowy. O ile na samych Wyspach

Brytyjskich najbogatsi płacili prawie dwukrotnie niższy podatek niż

najbiedniejsi45,

o tyle w koloniach dysproporcje te były jeszcze bardziej rażące.

Podstawowymi podatkami były pogłówne, nakładane, w zależności

od kolonii, od każdego mieszkańca powyżej 14-18 roku życia.

Wynosiło najczęściej 5 do 20 s./rok. Podymne natomiast obliczane

było od każdej chaty, mimo że były one odpowiednikami raczej

europejskich izb, nie domów. Z reguły liczna rodzina dwupokoleniowa

zajmowała kilka chat. Nakładanie podymnego wg. wzorów europejskich

doprowadziło, ze względów finansowych, do nadmiernego zatłoczenia

chat i w rezultacie znacznego obniżenia poziomu życia. Do roku 1939

brytyjskie władze kolonialne wzięły pod uwagę ten fakt jedynie w

Tanganice, gdzie od 1935 r. podymne nakładano na „gospodarstwa

domowe”, za które uznano wszystkie budynki zamieszkane przez jedną

małą rodzinę.

Samo pogłówne i podymne

pochłaniało ok. 1/3 dochodu rocznego przeciętnej afrykańskiej

rodziny, który wynosił przeciętnie 3£. Pewnym ratunkiem dla

najbiedniejszych mogło być to, że podatki z reguły obliczano od

całej wioski, a ich rozdziałem i ściąganiem zajmował się jej

naczelnik, co pozwalało mu uwzględnić indywidualnie sytuację

każdej rodziny.

 

SYSTEM PORTUGALSKI

 

Portugalski system

administracji kolonialnej był najbardziej bezpośredni, a tradycyjni

wodzowie afrykańscy dysponowali najmniejszym stopniem swobody.

Portugalczycy już w XVII w. wykazywali tendencję do nadmiernego

ingerowania w sprawy wewnętrzne lokalnych systemów politycznych, co

doprowadziło m. in. do wspomnianej już wojny z królestwem Konga.

Najwyższym szczeblem

portugalskiej administracji kolonialnej był urząd Generalnego

Gubernatora. Niższymi szczeblami były dystrykty kierowane przez

Gubernatorów, Circonscricaos kierowane przez Administratorów

i Postos, na których czele stali Chefes do Posto. Wodzowie

wiosek46

zwani byli Regulos. Nie mieli oni praktycznie żadnych

własnych kompetencji. Byli traktowani jak urzędnicy chefes do

posto, zmuszeni do noszenia ujednoliconych paramilitarnych

mundurów, pełnili głównie funkcję pośredników pomiędzy

administracją portugalską a ludnością miejscową. Ich głównym

zadaniem było zapewnienie przestrzegania porządku, raportowanie

przestępstw, ściganie nielegalnego handlu alkoholem, aresztowanie

podejrzanych, rejestrowanie urodzeń, ślubów i zgonów i poborem

rekruta do wojska i robót przymusowych. Każdemu z nich podlegali

naczelnicy poszczególnych wiosek, którzy zajmowali się ściąganiem

podatków. Zarówno wodzów, jak i naczelników poszczególnych

wiosek mianowali Portugalczycy, na ogół spośród rodów

rządzących.

Oficjalna propaganda

głosiła, że w posiadłościach portugalskich dyskryminacja rasowa

nie miała miejsca. Nie istniały wprawdzie ustawy czysto

rasistowskie, jak w Z.P.A., lecz mimo to pozycja Afrykanów była

nieporównywalnie gorsza niż ludności białej.

Wszechobecna była pogarda

dla kultury afrykańskiej, której istnienie było wręcz negowane.

Głoszono potrzebę „asymilacji” Afrykanów, czyli uczynienia z

nich „czarnych Portugalczyków”, żyjących i myślących na

sposób portugalski, nie przyznających się do rodzimej kultury.

Każdy, kto żył wg. portugalskich norm „cywilizowanego”

człowieka, pisał i mówił płynnie po portugalsku, odbył służbę

wojskową oraz miał stabilną pozycję materialną i w miarę dobrze

płatną pracę, mógł uzyskać status „assimilado”.

Skorzystanie z tej możliwości było uważane za zdradę pobratymców

i kolaborację, a korzystali z niej głownie Mulaci (ok. 35 tys.).

Pozostali Afrykanie objęci

byli od 1899 r. dotkliwym obowiązkiem pracy przymusowej. Każdy

Afrykanin powyżej 10 roku życia musiał przynajmniej przez pół

roku pracować dla przedsiębiorstw europejskich. Ponieważ w

koloniach portugalskich brak było większych ośrodków

przemysłowych, dotyczyło to przede wszystkim pracy na plantacjach

lub w Z.P.A. w ramach realizacji „eksportu siły roboczej”.

Portugalia zawarła bowiem w Z.P.A. umowę, na mocy której, w zamian

za skierowanie połowy importu i eksportu liniami kolejowymi przez

kolonie portugalskie, Z.P.A. otrzymywało co roku 300 tys.

robotników. Portugalia czerpała więc zyski zarówno z tytułu

opłat tranzytowych, jak i opłat za robociznę, a Z.P.A. mogło

wyrównać częściowo niedobór siły roboczej. Dostarczaniem

robotników przymusowych zajmowali się wodzowie wiosek na żądanie

zwierzchników. Teoretycznie proceder ten był ściśle regulowany

przez prawo, w praktyce przedsiębiorcy składali po prostu podanie w

którym zgłaszali zapotrzebowanie na robotników i popierali je

odpowiednią łapówką. Oprócz tego Afrykanów obowiązywała

godzina policyjna od godz. 21.

Władze potrafiły zręcznie

nie dostrzegać żadnej sprzeczności między tymi przepisami a

głoszonymi przez siebie hasłami braku dyskryminacji rasowej. Jednak

nie tylko one były problemem. Mimo iż oficjalnie Afrykanie mogli

korzystać z tych samych urządzeń użyteczności publicznej co

biali, jeździć w tych samych przedziałach, mieszkać w tych samych

dzielnicach, nie korzystali z tych „przywilejów”. Największą

przeszkodą była bariera finansowa. Wynagrodzenie przeciętnego

Afrykanina było tak niskie, że nie stać go było nawet na bilet, a

tym bardziej na dom w dzielnicy „europejskiej”. Drugą barierą

była bariera strachu. Afrykanie woleli nie rzucać się zanadto w

oczy w miejscach uczęszczanych przez Europejczyków, aby przypadkiem

nie narazić się komukolwiek. Administracja portugalska wymierzała

bowiem kary według własnego uznania. Wszystkie sprawy, zarówno

cywilne, jak i karne, trafiały w pierwszej instancji do chefes do

posto. Kary były z reguły dość surowe, najczęściej

stosowana była chłosta.

 

SYSTEM 

FRANCUSKI

 

Początkowo wszystkie

kolonie francuskie podporządkowane były Ministerstwu Kolonii, a

administracja miała charakter wojskowy. W miarę stabilizowania się

władzy francuskiej oficerów zastępowano cywilami47.

W 1883 r. wprowadzono zarząd cywilny w Kongu, po części pod presją

francuskiej opinii publicznej wstrząśniętej brutalnymi

pacyfikacjami, jakie miały miejsce w Tunezji dwa lata wcześniej. Z

kolei w Gabonie de Brazzie udało się przeforsować koncepcję

szerszej współpracy z miejscowymi władzami.

Ustawa z dnia 3 maja 1854

r. określiła sposób rządzenia koloniami poprzez dekrety

cesarskie. System ten miał mieć charakter tymczasowy charakter

tymczasowy, lecz został on przejęty bez zmian przez Trzecią

Republikę48

i w ten sposób ten „stan tymczasowy” trwał aż do 1946 roku

(czyli przez 92 lata!). Kolonie podzielone były na okręgi, te zaś

na podokręgi, kantony i wsie, przy czym stanowiska naczelników

okręgów i podokręgów zarezerwowane były wyłącznie dla

Francuzów. Lokalnym władcom, których pozycja przed wprowadzeniem

rządów francuskich była szczególnie silna, nadano tytuł

Zwierzchniego Naczelnika Prowincji (Chef Superieur de Province).

Naczelnicy kantonów i wiosek zajmowali się przede wszystkim

ściąganiem podatków, poborem rekruta do armii i robót

publicznych, zarządem dróg i utrzymywaniem porządku. Wprowadzono

system indygenatu, czyli zależności sądowej ludności poddanej od

administracji, na wybór której nie miała ona żadnego wpływu.

Tylko wyroki w najdrobniejszych sprawach były wydawane przez

naczelników kantonów w asyście dwóch notabli i sekretarza. Sądami

wyższego stopnia były sądy naczelników okręgów, którzy

rozpatrywali sprawy w asyście zastępcy, dwóch notabli wyznaczonych

przez gubernatora i, w przypadku spraw kryminalnych, dwóch asesorów

– Europejczyków. Sąd ten mógł orzekać kary do 10 lat

więzienia. Wyższe wyroki, z karą śmierci włącznie mogły

nakładać Trybunały Apelacyjne poszczególnych kolonii. System ten

dotyczył tylko poddanych, podczas gdy obywatele francuscy sądzeni

byli zgodnie z prawem francuskim, niezależnie od administracji

kolonialnej.

Dekret prezydenta z 30 IX

1887 r. dawał gubernatorom prawo sekwestru wszelkiego mienia i

skazywania na karę więzienia afrykańskich poddanych według

własnego uznania. Administratorzy okręgów mogli natomiast skazywać

poddanych na karę do 100 franków grzywny lub aresztu do 14 dni

(potem ograniczono do 5) z pominięciem procedury sądowej. Kolejny

dekret wprowadził zasadę odpowiedzialności zbiorowej wsi i innych

wspólnot lokalnych.

Na pocz. XX w.

zreorganizowano system zarządzania koloniami. 14 marca 1894 r.

wydzielone zostało z Ministerstwa Marynarki Ministerstwo Kolonii.

Dekret prezydenta z 16 czerwca 1895 r. utworzył federację kolonii

pod nazwą Francuskiej Afryki Zachodniej z gubernatorem generalnym

rezydującym w Dakarze. Federacja ta była kilkakrotnie

reorganizowana, a jej ostateczny kształt ustalił dekret z 18 X 1904

r. W jej skład wchodziły kolonie: Mauretania, Senegal, Gwinea,

Sudan Francuski (ob. Mali), Wybrzeże Kości Słoniowej, Górna

Wolta, Dahomej, Niger. Francuska Afryka Równikowa została utworzona

w 1908 roku, a w jej skład weszły: Gabon, Kongo Francuskie (Kongo

Brazzaville), Czad, Ubangi-Szari (ob. Republika Środkowej Afryki).

Na czele federacji stał Gubernator Generalny, a poszczególnymi

koloniami kierowali Gubernatorzy49.

Początkowo system

rekrutacji urzędników kolonialnych nie działał zbyt sprawnie.

Często okazywali się oni pijakami, złodziejami, awanturnikami lub

po prostu ludźmi całkowicie niekompetentnymi; takie osoby były

jednak szybko odsyłane do Francji. W trosce o poprawę jakości

funkcjonowania administracji utworzona została w 1889 r. specjalna

szkoła dla przyszłych urzędników kolonialnych, Ecole Coloniale.

Program nauczania był zuniformizowany, nie uwzględniający miejsca,

do którego dana osoba miała być wysłana. Nie podwyższyła też

od razu znacząco kwalifikacji administracji kolonialnej. Przykładowo

w 1907 r. na 489 urzędników w Afryce francuskiej tylko 200 miało

stopnie uniwersyteckie lub ich odpowiedniki, w tym tylko 70 z Ecole

Coloniale50.

Z czasem szkoła zaczęła kształcić również przyszłych

urzędników belgijskich. W 1927 r. została zreorganizowana, a w

1927 r. przemianowana na Ecole Nationale de la France d’Outre-Mer

(ENFOM).

Z powodu utrudnień w

transporcie i opóźnień w komunikacji urzędnicy mieli często

większy zakres władzy niżby to wynikało z ich formalnych

uprawnień i dopuszczali się często znacznych nadużyć władzy, z

którymi pod naciskiem opinii publicznej zaczęto walczyć.

Szczególny skandal wybuchł w związku z procesem trzech

administratorów z fortu Crampel w 1905 r51.

 

Wyzysk ekonomiczny ludności

podległej był charakterystyczny dla wszystkich systemów

kolonialnych. Do 1946 r. w koloniach francuskich funkcjonowało prawo

wymuszania pracy przymusowej, teoretycznie ograniczone do 10 dni

rocznie, w praktyce ściągane jako ekwiwalent niezapłaconych w

terminie podatków lub na podstawie ustawy „o włóczęgostwie”.

Najczęściej w ramach tego systemu kierowano ludzi do pracy przy

budowie dróg i kolei, a także na prywatne plantacje.

Dekret prezydencki z roku

1896 zezwolił na eksploatację bogactw naturalnych przez Afrykanów

do głębokości 12 metrów. Wszystkie surowce położone niżej

stały się własnością rządu. Dekrety z 1899 r. uczyniły

własnością państwa wszystkie tzw. „tereny wolne”, czyli

nieużytkowane przez mieszkańców. O uznaniu jakiegoś terenu za

„wolny” decydował gubernator, co w praktyce oznaczało

wywłaszczenie Afrykanów z najbardziej wartościowych ziem. We

Francuskiej Afryce Równikowej aż 2/3 terenów okazały się być

„wolne”. Jeszcze dalej posunął się gubernator Konga

Francuskiego, którego zarządzenie z 1903 r. pozostawiło ludności

afrykańskiej tylko 10% całkowitego areału ziem.

Pomiędzy 1900 a 1910 r.

wszędzie został wprowadzony podatek pogłówny. Jego wysokość

wahała się w zależności od kolonii. W Wybrzeżu Kości Słoniowej

wynosił początkowo 2,5 franka rocznie od każdego mieszkańca

powyżej 10 roku życia. W Sudanie Francuskim wynosił nawet do

kilkunastu franków rocznie, w zależności od okręgu, od każdego

poddanego powyżej 14 lat. Zwolnieni od niego byli wszyscy obywatele

francuscy przebywający w koloniach lub prowadzący w nich

działalność gospodarczą. Płacili oni podatek dochodowy. Jednak

to pogłówne było podstawowym źródłem wpływów skarbowych. W

Sudanie Francuskim dostarczało ono około połowy dochodów. Jego

podstawowym celem było wymuszenie włączenia się Afrykanów w

system gospodarki pieniężnej. Aby zdobyć pieniądze, Afrykanin

musiał zatrudnić się u europejskiego przedsiębiorcy lub w ramach

robót publicznych. Jeśli mieszkańcy jakiejś wioski nie zdołali

uiścić podatku w terminie, do akcji wkraczały oddziały

porządkowe, karając opornych chłostą i „wymuszając” zapłatę

w postaci pracy przymusowej. Dodatkowo np. w Czadzie mieszkańcy

mieli obowiązek dostarczania zaopatrzenia dla oddziałów

wojskowych. Wprowadzenie systemu podatkowego wywołało w niektórych

regionach rewolty, np. mieszkańcy mieli obowiązek dostarczania

zaopatrzenia dla oddziałów wojskowych. Wprowadzenie systemu

podatkowego wywołało w niektórych regionach rewolty, np.mieszkańcy

mieli obowiązek dostarczania zaopatrzenia dla oddziałów

wojskowych. Wprowadzenie systemu podatkowego wywołało w niektórych

regionach powstania zbrojne, np. w Sangha w r. 1904, w Lobaje w

latach 1904-1907, w Ouabangi w l. 1906-1907. Największe było

powstanie plemienia Gouro, które odmówiło płacenia podatków w

roku 1911. Francuzi rozpoczęli pacyfikacje na szeroką skalę, które

wywołały masowe ucieczki ludności w głąb dżungli. Ostatnie

grupy partyzanckie zostały rozbrojone dopiero w 1914 roku.

Administracja francuska

prowadziła politykę „asymilacji”, czyli przyciągania obywateli

do kultury francuskiej. Obywatelstwo mógł dostać ten, kto mówił

biegle po francusku i prowadził „chrześcijański i francuski styl

życia”. Kulturę afrykańską uważano za gorszą od europejskiej,

starano się też narzucić język francuski jako język

porozumiewania się ludności kolonii. Nie mogło to przynieść

widocznych rezultatów, biorąc pod uwagę, że liczba dzieci

objętych systemem szkolnym wahała się od 20% na Madagaskarze i 15%

w Kamerunie przez 4-5% w Sudanie Francuskim do zaledwie 1% w Nigrze,

przy czym w większości dotyczy to 1-klasowych szkół wiejskich,

które nauczały podstaw czytania i rachunków. Do trzyklasowych

szkół regionalnych w stolicach okręgów i szkół miejskich, na

poziomie francuskich szkół podstawowych, uczęszczał znacznie

mniejszy odsetek dzieci.

Francuzi utworzyli także

instytucje zajmujące się badaniem geografii, archeologii, historii,

etnografii i języków afrykańskich. Wyniki ich badań były

niedostępne dla miejscowej ludności i nie były wykorzystywane do

podniesienia poziomu oświaty i życia społecznego, lecz po

odzyskaniu niepodległości zostały one kontynuowane przez samych

Afrykanów.

 

SYSTEM 

BELGIJSKI

 

Do 1908 r. kolonia

kongijska była własnością prywatną króla. Tak samo traktowano w

praktyce ludność miejscową. Już na samym początku za własność

króla uznano wszystkie ziemie „wolne”, czyli nie „zasiedlone”

przez Afrykanów. W praktyce dotyczyło to wszystkich ziem

dostarczających kauczuku i kości słoniowej. Ich sprzedaż przez

Afrykanów komukolwiek uważana była za kradzież.

Zasada wolnego handlu w

praktyce sprowadzona została do hasła „Nie mamy nic do kupienia

ani sprzedania”52.

Udzielano natomiast licznych koncesji przedsiębiorstwom prywatnym.

Budowały one linie kolejowe (np. linia Matadi-Leopoldville bud.

przez Congo Railroad Company), inwestowały w wydobycie surowców

naturalnych (np. miedzi w Katandze). Udzielano także koncesji osobom

prywatnym na eksploatację ludności (głównie poprzez przymusowe na

terenie Konga dostawy kauczuku) oraz na ściąganie podatków w

zamian za połowę zysków, co skłaniało do nadużyć. Również

urzędnicy królewscy mieli instrukcje, by dążyć do maksymalizacji

zysku i otrzymywali premię od ilości zgromadzonych surowców.

Istniały wprawdzie sądy ścigające najbardziej jaskrawe nadużycia,

lecz było ich stanowczo zbyt mało i, jak stwierdzał raport komisji

konsula brytyjskiego Rogera Casementa z 1903 roku, jedynym widocznym

prawem było prawo zysku53.

Kwoty przymusowych dostaw kauczuku nałożone na wioski były tak

wysokie, że z reguły większość mieszkańców zdolnych do pracy

prawie cały czas spędzała w dżungli pozyskując ten surowiec. Z

czasem musieli zapuszczać się coraz głębiej, a kontyngenty

pozostawały na takim samym poziomie lub ulegały nawet podwyższeniu.

W razie zalegania z dostawami wysyłane były tzw. „ekspedycje

karne” które dokonywały brutalnych pacyfikacji, mających na celu

sterroryzowanie ludności i zmuszenie jej do jeszcze większego

wysiłku. Często jako dowód wykonania zadania ekspedycje te

przynosiły odcięte ręce ofiar. Według Szymona Chodaka do końca

XIX w. w wyniku systemu „czerwonego kauczuku” śmierć poniosło

8 mln. Afrykanów.

Początkowo sytuacja

finansowa kolonii była tragiczna. w l. 1887-8 dochody stanowiły

zaledwie 1/10 wydatków, w l. 1893-4 już 1/3 (gł. dzięki kości

słoniowej). Jednak od 1900 r. powstały nadwyżki, a w l. 1901-1908

za dochody z Konga finansowane były roboty publiczne w Belgii.

Wszystko to za sprawą kauczuku, którego pozyskiwanie pochłonęło

tak wielką liczbę ofiar. Gdy wiadomości o tym, co dzieje się w

kolonii zaczęły przedostawać się do belgijskiej opinii

publicznej, Leopold II zmuszony był publicznie wyrazić swoje

zaniepokojenie nadużyciami w Kongu twierdząc, że nie był o nich

poinformowany i postanowił przekazać kolonię Belgii, oczywiście

za stosownym odszkodowaniem. 15 XI 1908 r. nastąpiła aneksja Konga

przez Belgię. Stojący w l. 1910-1912 na czele nowo powołanego

Ministerstwa ds. Kolonii Jules Renkin zlikwidował będący źródłem

największych nadużyć system obowiązkowych dostaw, rozdzielił

finanse kolonii i metropolii, a także zezwolił Afrykanom na zbiory

produktów naturalnych dla własnych potrzeb.

Administracja Kongiem, jak

również terytoriami mandatowymi Rwanda-Urundi po I WŚ, pozostawała

praktycznie wyłącznie w kwestii ministerstwa kolonii. Istniała

wprawdzie Rada Kolonialna jako ciało o charakterze doradczym, w

skład której wchodziło 14 członków – 6 mianowanych przez

parlament i 8 mianowanych przez króla, w praktyce jednak, podobnie

jak parlament, akceptowała ona decyzje ministra kolonii z reguły

bez dyskusji.

Na czele administracji

kolonialnej w Kongu stał Gubernator Generalny. Skupiał on w sobie

elementy władzy ustawodawczej i wykonawczej. Miał prawo wydawania

ordonansów dotyczących wszystkich spraw politycznych i

administracyjnych kolonii, które musiały być jednak zaakceptowane

w ciągu 6 miesięcy dekretem króla. Formalnie gubernator sprawował

swoją władzę za pośrednictwem Rady Rządowej (Conseil de

Gouvernement), w skład której wchodził gubernator, jego zastępcy,

sekretarz generalny, prokurator generalny, 6 komisarzy prowincji,

dowódcy milicji (force publique), 6 notabli mianowanych przez

gubernatora, 16 przedstawicieli sfer handlowych i 8 reprezentantów

„interesów ludności”, również mianowanych przez gubernatora.

W praktyce gubernator sprawował rządy bezpośrednio przez 6

komisarzy prowincji stojących na czele prowincji i 8 Directeurs

Generaux, pełniących funkcje zbliżone do ministrów.

Prowincje zorganizowane

były podobnie jak szczebel centralny. Niższym szczeblem podziału

administracyjnego były dystrykty kierowane przez komisarzy

dystryktowych, terytoria (territoire) kierowane przez administratorów

terytorialnych (Administrateur de Territoire) oraz Circonscription

(albo chefferies) kierowane przez wodzów afrykańskich.

Do 1919 r. utworzono 6095 chefferies54

nierównej wielkości, których liczbę z czasem stopniowo

zmniejszano. Wodzowie zajmowali się ściąganiem podatków, poborem

pracowników do robót publicznych, pełnili także funkcje

sądownicze. Sądy wodzowskie rozpoznawały wszystkie sprawy cywilne

i niektóre kryminalne55.

Administratorzy terytoriów mieli prawo nakładać karę aresztu do 7

dni za naruszanie porządku co prawda w postępowaniu sądowym, lecz

byli w nim sędziami niejako we własnej sprawie.

Funkcje apelacyjne od sądów

wodzowskich pełniły sądy terytorialne. Rozpoznawały one również

sprawy zagrożone karą pozbawienia wolności na nie dłużej niż 2

miesiące. Sędziami byli w nich Afrykanie, aczkolwiek

przewodniczącym był administrator terytorium. Poważniejsze sprawy

rozpoznawał sąd dystryktowy, który pełnił również funkcję

sądu apelacyjnego względem sądów terytorialnych. Od ich wyroków

z kolei przysługiwała apelacja do Trybunałów Pierwszej Instancji,

w których zasiadali sędziowie zawodowi.

W stosunku administracji do

miejscowej ludności przejawiała się pogarda i poczucie wyższości.

Afrykanów traktowano jako upośledzonych pod względem

intelektualnych. Dążono do przekazania im jedynie elementarnej

wiedzy niezbędnej do funkcjonowania w ramach stworzonego przez nich

systemu. Belgowie przejęli z południa Stanów Zjednoczonych

zwracania się do Afrykanów, nawet znacznie starszych, ‘boy’, do

siebie zaś kazali się im zwracać ‘ojcze’ lub ‘matko’.

Początkowo zabroniono im także osiedlać się w dzielnicach

europejskich, potem zastąpiono ten zakaz cenzusem majątkowym, który

przy okazji uniemożliwił imigrację białej biedoty belgijskiej.

Znaczny wpływ na

administrację miały towarzystwa akcyjne i koncerny. Największą

rolę odgrywał trust Societe Generale kontrolujący większość

przedsiębiorstw w Kongu. Wielkie przedsiębiorstwa sprawowały

faktyczną władzę nad afrykańskimi pracownikami. W „rekrutacji”

pracowników dla potrzeb firm prywatnych znaczną rolę odgrywała

administracja. Aczkolwiek w 1926 r. pracownikom administracji

zakazano brać czynny udział w samym procesie rekrutacji, mogli oni

korzystać z wszystkich legalnych środków, by „skłonić”

Afrykanów do podjęcia konkretnej pracy. Nie dochodziło jednak już

do tak brutalnych nadużyć jak przed 1908 rokiem.

 

SYSTEM 

NIEMIECKI

 

Niemieckie kolonie nosiły

oficjalną nazwę Niemieckich Obszarów Ochronnych. Bismarck głosił

teorię terytorium bez pana (Herrenlosegebiete), która

usprawiedliwiała objęcie wolnych dotychczas terenów systemem

kolonialnym. Centralny zarząd nad „obszarami ochronnymi”

sprawował utworzony w kwietniu 1890 r. Departament Kolonialny

Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeszy, w 1907 r. zastąpiony

Urzędem Kolonialnym Rzeszy podległym MSZ. W ramach urzędu istniały

4 wydziały: 1) spraw zagranicznych, administracji ogólnej i

sądownictwa; 2) personalny; 3) finansów, komunikacji i zagadnień

technicznych oraz 4) administracji wojskowej. Charakter pomocniczy

miała Rada Kolonialna, licząca początkowo 19, a od 1895 r. 25

członków. Powołani byli oni przez kanclerza i reprezentowali

interesy kolonialnych firm handlowych, banków oraz towarzystw

kolonialnych i misyjnych. Z jej inicjatywy powołano m. in. Instytut

Chorób Tropikalnych. Radę Kolonialną wspierały Rada Rolna i Rada

Ekonomiczna.

Gubernatorzy mieli status

oficjalnych przedstawicieli cesarza w koloniach. Podlegały im

bezpośrednio wszystkie urzędy i cała administracja kolonialna, z

wyjątkiem poczty kolonialnej, podległej Ministerstwu Poczty.

Struktura administracyjna

różniła się w poszczególnych koloniach. Gubernator Afryki

wschodniej miał siedzibę w Dar es-Salaam. Obszar kolonii był

podzielony na 22 powiaty administracyjne (16 cywilnych, 3 militarne i

3 rezydentury). Odpowiadały im trzy systemy sprawowania rządów.

Pierwszy obejmował znajdujące się od dawna pod wpływem kultury

muzułmańskiej wybrzeże Suahili (ok. 150 tys. ludzi). Niemcy

wykorzystywali tu jako agentów władzy terenowej tzw. akida, czyli

wykształconych Arabów lub rodzimych muzułmanów, mających

wykształcenie koraniczne i wysoką pozycję społeczną. Pełnili

rolę pośredników między administracją kolonialną a ludnością

miejscową, zajmowali się zbieraniem podatków, utrzymywaniem

porządku i naborem ludności do pracy przymusowej. Drugi system,

obejmujący 3,2 mln ludzi, polegał na pośrednim zarządzaniu

poprzez wodzów afrykańskich działających pod kontrolą białych.

Natomiast na obszarze między Rwandą, Burundi a Bukobą (3

rezydentury zamieszkane przez 5,5 mln ludzi) wprowadzony został

system bezpośrednich rządów. Kamerun podzielony był na 21

dystryktów, a Togo na 7 okręgów.

Afrykańscy wodzowie

zostali pozbawieni drużyn szczepowych, a tym samym aparatu przymusu.

Ich efekty pracy oceniały władze kolonialne według kryteriów

efektywności działania. Wodzowie odpowiadali m. in. za utrzymywanie

w dobrym stanie dróg i mostów, przestrzeganie prawa i porządku,

szczepienia mieszkańców i bydła. Pełnili także tradycyjną

funkcję sędziów, lecz werdykty musiały uwzględniać wytyczne

władz kolonialnych oprócz prawa zwyczajowego. Poza tym prawo

zwyczajowe nie regulowało kwestii dotyczących nowych w wielu

rejonach Afryki instytucji, np. własności prywatnej ziemi. Od

wyroków sądów wodzowskich można było składać apelację do

komisarzy i gubernatorów, lecz miały one miejsce jedynie

sporadycznie.

Po 1903 r. powołano przy

gubernatorach Rady Gubernatorskie, a na terenie Afryki

Południowo-Zachodniej Radę Krajową. Oprócz tego funkcjonowały od

1899 r. komunalne stowarzyszenia samorządowe.

Większość urzędników

kolonialnych była pochodzenia szlacheckiego. Na ogół posiadali oni

wykształcenie prawnicze lub wojskowe. Ich wykształcenie rzadko było

dostosowane do potrzeb afrykańskich, brak im było znajomości

ekonomii i języków afrykańskich. Byli natomiast pewni siebie i

traktowali ludność afrykańską w sposób poniżający. Cechował

ich militaryzm i skłonność do rządzenia siłą, schematyczne

myślenie i skłonność do regulowania całego życia „zza

biurka”, przy pomocy odpowiednich zarządzeń.

Pod koniec XIX w. po

rozpoczęciu eksploatacji bogactw mineralnych wzrosło

zapotrzebowanie przedsiębiorstw na siłę roboczą. Potrzebowały

jej także zwiększające swój areał plantacje. Trudno było jednak

skłonić Afrykanów do dobrowolnego opuszczenia wiosek i

zatrudnienia się u przedsiębiorców europejskich, w związku z tym

wprowadzono podatek pogłówny i podymny. Zmuszał on Afrykanów do

podjęcia pracy zarobkowej, gdyż podatki akceptowano tylko w

pieniądzu. Podobny cel miały masowe rekwizycje bydła oraz

przesiedlanie plemion w okolice ośrodków przemysłowych jako

represje za udział w powstaniach.

Warunki pracy często były

nieludzkie. Na plantacjach bawełny w Tanganice robotnicy zmuszani

byli do nieprzerwanej pracy od świtu do wieczora w pełnym słońcu.

Śmiertelność robotników na plantacjach sięgała 20-30% rocznie56.

Bardzo ciężkie były też warunki pracy tragarzy, masowo

zatrudnianych przez firmy handlowe57.

Zarówno do pracy na plantacjach, jak i do przewożenia towarów

często werbowano pracowników przymusowych, których status podobny

był do statusu niewolników. Przeciw takiemu traktowaniu robotników

wystąpił oficjalnie synod protestancki, nie przyczyniając się

jednak wskutek oporu kół rządowych do poprawy ich sytuacji.

Administracja kolonialna

nie przywiązywała szczególnej wagi do jakości nauczania, fundusze

przeznaczane na oświatę były minimalne. Władze zainteresowane

były przede wszystkim wychowaniem ludzi całkowicie od nich

zależnych. Działalność oświatową prowadziły przede wszystkim

towarzystwa misyjne. Ich wielką zasługą jest upowszechnienie się

na całym terytorium Tanganiki języka suahili jako lingua franca,

stosowano go do nauczania w szkołach i podczas działalności

misyjnej. Wielką zasługę dla kształcenia przyszłych elit

afrykańskich odegrali liczni urzędnicy kolonialni i wojskowi,

którzy wyjeżdżając do ojczyzny na urlopy zabierali ze sobą

niejednokrotnie dzieci afrykańskie i zapewniali im naukę w szkołach

niemieckich.

 

 

 

Systemy kolonialne

poszczególnych państw europejskich, mimo dzielących je różnic,

miały wiele cech wspólnych. Wszystkie umiejscawiały wodzów

afrykańskich w hierarchii administracyjnej, bądź zostawiając im

znaczną niezależność, jak w Nigerii brytyjskiej, bądź też

ograniczając ich autonomię do minimum, jak w Angoli portugalskiej,

lecz nigdzie nie zrezygnowano z ich wykorzystywania58.

Wszędzie też stosowany był system pracy przymusowej, często w

wyjątkowo nieludzkich warunkach. Podatek pogłówny i podymny we

wszystkich systemach miał taką samą rolę – zmuszenie Afrykanów

do podjęcia pracy zarobkowej, czyli pracy u plantatorów i

przedsiębiorców europejskich.

U podstaw legitymizacji

kolonializmu leżało przeświadczenie, że Afrykanie reprezentują

niższy stopień rozwoju cywilizacyjnego, a ich kultura jest gorsza

od europejskiej. Belgom odpowiadał ten stan rzeczy, gdyż chcieli

oni, aby Afrykanie stanowili tanią, niewykwalifikowaną siłę

roboczą niezdolną do buntu przeciwko własnej sytuacji, realizując

w pewnym sensie platońską koncepcję idealnego państwa59.

Brytyjczycy twierdzili, że ich celem jest pomóc Afrykanom osiągnąć

wyższy stopień rozwoju cywilizacyjnego. W żadnym systemie

kolonialnym system szkolny nie obejmował nigdy więcej niż 1/3

dzieci, a większość objętych nim przeszła tylko jednoroczny kurs

rachunków i czytania. Największe zasługi na tym polu mają

towarzystwa misyjne.

Tragicznie wyglądała też

sytuacja służby zdrowia. Śmiertelność noworodków sięgająca

50%, tragiczne w skutkach epidemie, wysoka śmiertelność

pracujących w wyjątkowo ciężkich warunkach ludzi – te zjawiska

mogłyby mieć znacznie łagodniejszy przebieg, gdyby nie brak nawet

najbardziej podstawowych leków i środków higieny, a nawet butów60.

Najpoważniejsze społeczne

konsekwencje wypływały z pojawienia się prywatnej własności

ziemi. Dotychczas ziemia pozostawała w dyspozycji wielkich rodzin,

które rozdzielały ją między swoich członków61.

Doprowadziło to do rozbicia wielkich rodzin, do którego przyczyniły

się również migracje, bądź w poszukiwaniu zarobku, bądź o

charakterze przymusowym. Upadł tym samym kult przodków, za czym

postępował wzrost wpływów chrześcijaństwa bądź Islamu. Kulty

te jednak uległy w pewien sposób przekształceniu pod wpływem

obyczajów miejscowych. Afrykanin, prowadząc styl życia coraz

bardziej zbliżony do europejskiego zachował jednak poczucie

odrębności kulturowej.

WYKORZYSTANA

LITERATURA

 

Historia

Afryki” pod red. Michała

Tymowskiego, wyd. Ossolineum

Colonialism

in Africa 1870-1960” tomy 1-szy i 2-gi, Cambridge

Empire

or democracy? A study of the colonial question”, Leonard Barnes,

Londyn 1939

Systemy

polityczne “czarnej” Afryki”, Szymon Chodak

Historia

Mali”, Michał Tymowski

Organizacja

Imperium Brytyjskiego”, Bronisław Bouffałł, Warszawa 1930

Aszanti

– kraj złotego tronu”, Andrzej Zajączkowski

System

kolonialny Rzeszy Niemieckiej 1884-1919”, Wiesław Hładkiewicz,

Zielona Góra 1986

Brzemię

białego człowieka : Jak zbudowano Imperium Brytyjskie?”,

Kazimierz Dziewanowski, Warszawa 1996

1

W pracy tej nie będę zajmował się Afryką Północną, czyli

Maghrebem. W związku z tym, o ile nie będzie zaznaczone inaczej,

wspominając o Afryce będę miał na myśli obszar kontynentu

położony na południe od Sahary, zaś o Afrykanach – ludność

czarną. Natomiast mówiąc o Afryce jako całości, będę używał

nazwy ‘kontynent afrykański’

2

Henryk Żeglarz wierzył, że ma do wypełnienia rolę orędownika

chrześcijaństwa w walce z Islamem. Czynnik religijny odgrywał

znaczną rolę w portugalskiej ekspansji kolonialnej. Misjonarze

portugalscy byli aktywni nawet poza granicami bezpośredniego wpływu

Portugalii, np. w Imperium Monomotapy, rozciągającym się na

obszarze obecnego Zimbabue.

3

Hiszpania, zgodnie z traktatem z Tordesillas z 1494 r. nie była

aktywna w Afryce. Największą rolę odegrały Anglia, Niderlandy,

Francja; poza tym Dania, Szwecja, a przejściowo również

Brandenburgia.

4

Kobiety europejskie nie wykazywały szczególnego zainteresowania

wyjazdem do Afryki, była to więc w znacznej mierze sytuacja

wymuszona.

5

W IV 1652 r. koloniści wysadzeni przez statki Zjednoczonej Kompanii

Wschodnioindyjskiej założyli pierwsze osiedle – przyszły

Kapsztad. Nie dotarły tam jeszcze plemiona Bantu, a stojący na

znacznie niższym poziomie rozwoju techniczno-cywilizacyjnego

Hotentoci i Buszmeni nie byli w stanie stawić poważniejszego

oporu. Byli oni zresztą od tej pory sukcesywnie rugowani z

użytkowanych przez siebie ziem, okradani z bydła, a nawet tępieni

jak szkodniki.

6

Tak uważał, podobnie jak inni pisarze arabscy, Leon Afrykański,

którego dzieło wydane zostało w Europie na pocz. XVI w. [M.

Tymowski, Historia Mali, s.295]

7

Mungo Park zanotował w lipcu 1796 r.: „Z bezgraniczną radością

ujrzałem przed sobą wielki cel mojej misji, długo poszukiwany

majestatyczny Niger, lśniący w porannym słońcu i tak szeroki jak

Tamiza przy Westminsterze, powoli toczący swoje fale na wschód”

[cyt.za M. Tymowski, Historia Mali, s.296]

8

[w: Historia Afryki, s.1132]

9

[j.w.]

10

W związku ze wzrostem wydobycia złota w Brazylii – np. r.1720 –

25 ton, po 1731 – ok.11 ton rocznie, podczas gdy z maksymalny

eksport z Afryki wynosił 1 tonę rocznie. Poza tym wydobycie złota

wymagało zaangażowania znacznej ilości niewolników, więc

władcom afrykańskim przestało się ono w takiej sytuacji opłacać,

a swoje zapotrzebowanie zaspokajali importem.

11

Złą sławę państwa niewolniczego zyskał Dahomej. Liczne wojny

prowadzone przez to państwo wynikały m.in. z chęci dotarcia do

wybrzeża, by przejąć zyski z bezpośredniej wymiany handlowej,

które przedtem przypadały pośrednikom.

12

To samo można powiedzieć o skutkach wojen europejskich

13

W związku z tym wraz ze wzrostem eksportu niewolników wzrósł

eksport kości słoniowej, który stał się bardziej opłacalny

wraz ze zwiększeniem się w ten sposób możliwości transportowych

karawan.

14

Ok.10-20%, przy czym na statkach należących do kompanii była

nieco zawyżona, gdyż nieuczciwi pracownicy często bogacili się

sprzedając „na lewo” te „martwe dusze”. Była ona nawet

nieco niższa niż śmiertelność białych marynarzy, którzy

okazywali się mniej odporni na choroby.

15

Obrazuje to następująca tabela (liczby w tys.) :

Okres Wybrzeże 

wschodnie

Transsaharyjski Transatlantycki Nad morzem czerwonym razem
Do 

1500 r.

600
8,4%
5124
71,5%
40
0,6%
1400
19,5%
7164
1501-1800 660
5,3%
237
19%
8813
70,8%
600
4,8%
12443
1801-1900 925
8,5%
1446
24%
2651
44%
11504
44,1%
6022
Łącznie 2185
8,5%
8940
34,9%
11504
44,1%
3000
11,7%
25629

Uwzględniając,

że eksport stanowił ok. 58% rzeczywistych strat w ludziach,

globalne straty w wyniku handlu niewolnikami dla Afryki wynoszą ok.

45 mln. [cyt. za: Historia Afryki, s.1224]
Warto zauważyć, że

śmiertelność niewolników w handlu transsaharyjskim była większa

niż w transatlantyckim.
Poza tym władcy afrykańscy sami

decydowali się na sprzedaż niewolników, a znaczną część

zysków przeznaczali na cele wyłącznie prestiżowe i

reprezentacyjne, podczas gdy Europejczycy wykorzystali uzyskaną w

ten sposób bardzo wartościową siłę roboczą na rozwój

gospodarczy swoich krajów, co zdaniem niektórych badaczy stało

się przyczyną powstania dysproporcji rozwojowych pomiędzy tymi

dwoma regionami poprzez przyspieszenie przez Afrykę rozwoju Europy,

nie zaś przez zahamowanie rozwoju Afryki drenażem siły roboczej.

[cyt. Bronisław Nowak]

16

[Emanuel Rostworowski, Historia Powszechna Wiek XVIII, W-wa 1977, s.

230]

17

Często też posyłali swoje dzieci do szkół europejskich.

18

Przede wszystkim wino palmowe, które było jednak słabsze

procentowo niż trunki europejskie.

19

Jest to związane z lepszym traktowaniem niewolników. Spowodowane

ono było częściowo stałym wzrostem cen niewolników w Afryce, a

także propagandą przeciw handlowi ludźmi w Europie, co

zmniejszyło jego rozmiar.

20

W bitwie pod Ambuillą 29 XI 1665r. zginął mani Konga Antonio I i

większość elity kongijskiej, co spowodowało rozpad królestwa na

szereg państewek.

21

Na dość korzystnych warunkach. Gubernatorowi brytyjskiemu została

zapewniona jurysdykcja w miejscach rozmieszczenia fortów, zatem

było to właściwie zatwierdzenie status quo.

22

Tradycja nie pozwalała Zulusowi ożenić się, dopóki nie zamoczy

włóczni we krwi wroga.

23

Generał lord Chelmsford popełnił błąd rozdzielając siły. W

dodatku, gdy doszło do niespodziewanego ataku Zulusów, wojskowi

biurokraci w punktach zaopatrzenia, jakby nie zdając sobie sprawy,

co się dzieje, odmówili wydania amunicji gońcom z innych

batalionów i sprzymierzonych oddziałów afrykańskich. Gdy

walczącym oddziałom skończyła się amunicja, Zulusom udało się

podbiec i zabić ponad 1300 żołnierzy.

24

Siedziba króla Zulusów. Pod względem budowy kraal nie różnił

się wiele od zwykłej wioski.

25

Była to właściwie starannie zaplanowana masakra. Zulusi nie

zdołali się nawet zbliżyć do zwartego czworoboku piechoty. Gdy,

zdziesiątkowani ogniem karabinów zaczęli uciekać, czworobok

rozstąpił się uwalniając kawalerię, która zabiła uciekających

wojowników.

26

Wojskowy region wydzielony 6 września 1880r. z Senegalu. Na jego

czele stał commandant-supérieur, mający znaczną swobodę

działania, odpowiedzialny jednak przed gubernatorem Senegalu.

27

Był on skutkiem koncepcji połączenia posiadłości francuskich na

zachodzie i wschodzie (tylko Somali Francuskie!) Afryki. Z

ekspedycją francuską miały połączyć się siły etiopskie,

które jednak zmuszone były się wycofać. Poza tym Francja nie

spodziewała się, że Anglicy tak szybko spacyfikują powstanie

mahdyjskie.

28

[W. Hładkiewicz, System kolonialny Rzeszy Niemieckiej 1884-1919, s.

105]

29

Plemiona te były ze sobą skłócone już od XVIII w.

30

Bernhard Schlegel opublikował w 1857 r. pierwszy słownik i

gramatykę języka Ewe [Colonization in Africa, T.1, s.391]

31

[W. Hładkiewicz, s.127]

32

[j. w. s.127]

33

[j. w.]

34

Do 1842 samodzielna republika burska.

35

[Szymon Chodak, Systemy polityczne „czarnej” Afryki, pocz.

rozdz.. III.A]

36

Akan wierzyli, że zamieszkują go duchu przodków, legitymizujące

władzę króla, który złożył przed nim przysięgę.

37

Poprzedni system utrudniał kontrolę. Członek jakiegoś rodu mógł

uprawiać ziemię z dala od swojej wioski, której wódz odpowiadał

za ściąganie z tego tytułu podatków.

38

[wg. tabeli w: Colonisation in Africa, T.1 s.331]

39

W Nigerii jedynymi nie było osadnictwa europejskiego, nie były

więc potrzebne osobne sądy dla białych.

40

[Colonisation in Africa, T.1 s.339]

41

Wodzowie ci mieli prawo wydawać wyroki nie wyższe niż 6 mies.

więzienia.

42

Każdy Afrykanin miał stałe miejsce zamieszkania w rezerwacie. Nie

miał on możliwości uzyskać meldunku w jakimkolwiek innym

miejscu.

43

[cyt. za : Szymon Chodak, Systemy polityczne „czarnej” Afryki,

s. 208]

44

Podatki te pochłaniały średnio 1/3 dochodu przeciętnego

Afrykanina. Podatek podymny szczególnie przyczynił się do

pogorszenia jakości życia, gdyż często zmuszał całe rodziny do

zamieszkiwania w jednej chacie (chata pełniła podobną rolę, jak

pokój w domach europejskich, na ogół mała rodzina, czyli

odpowiednik dwu-/trzypokoleniowej rodziny europejskiej, zajmowała

kilka chat).

45

Średnie opodatkowanie dochodu poniżej 200£ wynosiło ok. 11,8 %,

w przypadku dochodów wyższych niż 500£ było to ok. 7% [L.

Barnes, Empire or democracy?, s. 177]

46

Village chief w oryginale. Podlegało im kilka wiosek, których

naczelników autor określa village heads.

47

W większości byli to nacjonaliści, równie gotowi służyć

Francji jak oficerowie, lecz wolni od rutyny i bardziej czuli na

kwestie gospodarcze.

48

Prawo wydawania stosownych dekretów otrzymał prezydent.

49

Albo Młodsi Gubernatorzy, ang. Lieutenant-Governor

50

[wg. Colonisation in Africa, T.1 s.169]

51

Jeden z nich zastrzelił dwóch Afrykanów bez sądu, drugi utopił

żywcem podejrzanego o kradzież amunicji, trzeci zaś, świętując

rocznicę zdobycia Bastylii, wysadził w powietrze więźnia przy

użyciu dynamitu.

52

[Colonisation in Africa, T.1 s. 266]

53

[j. w., s. 270]

54

[Colonisation in Africa, T.2 s.337]

55

[j. w., s.342]

56

[W. Hładkiewicz, System kolonialny Rzeszy Niemieckiej 1884-1919, s.

189]

57

W Kamerunie jako tragarze pracowało ok. 150 tys. ludzi , [j. w., s.

188]

58

Poza Z.P.A., gdzie osadnictwo europejskie miało długą tradycję i

było nieporównywalnie liczniejsze niż gdziekolwiek indziej w

Afryce. Z.P.A. od 1910 r. nie należała jednak do systemu

kolonialnego.

59

Taką koncepcję przedstawia Szymon Chodak w swojej pracy „Systemy

polityczne ‘Czarnej’ Afryki”

60

Pasożyty stóp zmniejszały w sposób istotnych wydajność pracy

afrykańskiego robotnika.

61

Nie dotyczy to ludów pasterskich, które praktykowały wspólny

wypas bydła.

Jedyna słuszna wersja historii w natarciu

2010-11-01 Komentarze wyłączone

Niedawno słuchałem w radio BBC Mij Swit wywiad z doktorem Jurijem Żukowem z Instytutu Historii Rosyjskiej Akedemii Nauk. Wywiad dotyczył porozumienia ukraińsko-rosyjskiego dotyczącego stworzeniu wspólnego ukraińsko-rosyjskiego podręcznika historii. Pan Żukow określił się jako zagorzały zwolennik takiego podręcznika. Wyraził opinię, że Ukraina, Białoruś i Rosja to ‚jeden naród’ mający ‚1200 lat wspólnej historii’. Na poparcie swojej tezy stwierdził, że w Kojowskiej Rusi mówiono językiem rosyjskim (!). Co więcej, także w XIX/XX wieku rosyjski był językiem ludzi wykształconych takich ukraińskich miast jak Kijów i Połtawa, natomiast ukraiński – to język wieśniaków. Historia Ukrainy jako historia regionalna ma w jego mniemaniu taki sam sens, jak historia Lwowa czy Moskwy – jako historia regionalna, która nie może być rozpatrywana w oderwaniu od historii ‚jedynej i niepodzielnej’ Rosji.

W tym samym wywiadzie pan Żukow zanegował Wielki Głód jako zaplanowane ludobójstwo. Całą winę przerzucił na urzędników, którzy zawyżali zbiory ziarna aby wykazać się przed przełożonymi i tychże urzędników ‚należałoby rozstrzelać’. Sam wielki wódz Stalin pozostaje jednak bez jakiejkolwiek winy za te straszne wydarzenia.

Jurij Żukow znany jest z ekstremistycznych wypowiedzi pełnych podziwu dla epoki stalinizmu i nieomylnego wodza. W wywiadzie dla ‚Komsomolskiej Prawdy’ powiedział, że wobec osób głoszących inną wersję historii niż jedyna słuszna należy prowadzić postępowania karne. W innych wywiadach kwestionował odpowiedzialność Stalina za rozstrzelanie polskich oficerów w Katyniu, bo ‚żadnych dokumentów w archiwach nie znaleziono’.

Dzieci naszych wschodnich sąsiadów mają się więc uczyć historii z podręczników pisanych przez ludzi, którzy ich własny ojczysty język nazywają ‚językiem wieśniaków’ i przeciwstawiają go rosyjskiemu jako ‚jedynemu słusznemu’ językowi wielkomiejskich obrazowańszczików. Język ukraiński przetrwał lata przymusowej rusyfikacji, przetrwa i pana Łużkowa i jego zrusyfikowanych ukraińskich popleczników. Smutne jest jednak, że u władzy są teraz ludzie tak krótkowzroczni i o tak prymitywnym światopoglądzie.

Kategorie:politologia Tagi: , ,

Stosunki chińsko-radzieckie 1949-1969 z perspektywy chińskiej

2010-01-31 Komentarze wyłączone

1 X 1949 Mao Zedong proklamował na placu Tienanmen powstanie Chińskiej Republiki Ludowej. Niedługo potem ChRL podpisała 14 II 1950 sojusz obronny z ZSRR. W tym samym roku oddziały chińskie stanęły po stronie Korei Północnej przeciwko koalicji państw bloku zachodniego pod przywództwem Stanów Zjednoczonych. Wielu zachodnich analityków postrzegało blok komunistyczny jako jednorodny i skonsolidowany przeciwko Zachodowi. Jednak między Chinami a Związkiem Radzieckim istniały zasadnicze sprzeczności interesów, które doprowadziły na przełomie lat 60-tych i 70-tych do otwartego konfliktu, z drugiej zaś strony ocieplenia stosunków Chińsko-Amerykańskich i nawiązania stosunków dyplomatycznych 1 I 1979.


Zawarcie sojuszu


Zasadnicze sprzeczności interesów ujawniły się jeszcze podczas II Wojny Światowej. Podczas konferencji w Jałcie Stalin zapewnił Związkowi Radzieckiemu dominującą pozycję w Azji. Postanowienia porozumienia podpisanego 11 II 1945 obejmowały zapewnienie status quo w Mongolii, której secesji wymuszonej przez Rosję carską w 1911 r. Chiny nie uznały, ustanowienie wspólnej chińsko-radzieckiej kontroli nad Dairenem (Port Arthur) oraz gwarantowały ZSRR szczególne prawa w Chinach. Stalin naciskał też Mao Zedonga na zawarcie porozumienia z Kuomintangowskim rządem Chiang Kai-Sheka1. To właśnie z rządem Chianga zawarł on 14 VIII 1945 (dzień kapitulacji Japonii) sojusz Chińsko-Radziecki o antyjapońskim charakterze2. Stwierdzał on, że w przypadku ataku Japonii na jedną z układających się stron, druga udzieli jej niezwłocznie wszelkiej wojskowej i innej pomocy, jaka będzie w jej mocy. W układzie tym strona chińska uznała status quo w Mongolii oraz rosyjską obecność w Dairenie. Tymczasem Armia Czerwona zajęła Mandżurię i północną część Korei, umacniając pozycję strategiczną ZSRR w regionie.


W interesie Związku Radzieckiego było istnienie słabych Chin, niezdolnych do prowadzenia aktywnej polityki w regionie. Dlatego Stalin mimo pomocy udzielanej Mao Zedongowi naciskał na niego, by zawarł on porozumienie z Chiang Kai-Shekiem i nie dążył do zjednoczenia Chin siłą. Podpisując układ z Chiangiem posłużył się on komunistami chińskimi jako instrumentem nacisku dla uzyskania jak najkorzystniejszych warunków dla siebie. Zignorował zalecenia Stalina i do końca września 1949 wyparł całkowicie wojska Kuomintangu z Chin kontynentalnych. Pod kontrolą nacjonalistów pozostały wyspy Taiwan, Hainan, Quemoy i szereg drobnych wysepek, z których stopniowo zmuszeni byli oni się wycofywać. Podczas wojny domowej ZSRR nie udzielił jednak bezpośredniej pomocy wojskowej komunistom – zjednoczenia dokonali oni własnymi siłami. Jednak ZSRR jako pierwszy uznał ChRL już dzień po oficjalnym ustanowieniu (2 X 1949).


Mimo bliskich związków z ZSRR i ideologii komunistycznej Mao nie chciał deklarować się po stronie żadnego z supermocarstw. Wprawdzie Stany Zjednoczone udzielały wsparcia Kuomintangowi na łączną sumę ponad 2 mld $3, to jednak już w grudniu 1949 r. Narodowa Rada Bezpieczeństwa (NSC – National Security Council) ogłosiła, że Amerykanie nie przeciwstawią się zbrojnie opanowaniu Tajwanu, zaś 5 stycznia 1950 prezydent Truman ogłosił tzw. “hands off policy”4. Sekretarz Stanu Dean Acheson był zdecydowanym przeciwnikiem konfrontacji z rządem ChRL twierdząc, że tradycyjna obawa przed rosyjskim ekspansjonizmem doprowadzi w ciągu 20 lat do zbliżenia ze Stanami Zjednoczonymi5.


Mao obawiał się jednak podjęcia bliższej współpracy z USA z uwagi na możliwą reakcję Stalina. Chiny były w tym okresie za słabe aby prowadzić niezależną politykę wobec mocarstw. W tej sytuacji Mao ogłosił tzw. “leaning-to-one-side policy” i rozpoczął przygotowania do podpisania układu sojuszniczego z ZSRR. W żadnym przypadku nie zamierzał on uczynić Chin satelitą Moskwy. Sojusz ten postrzegał on jako tymczasowy, mający służyć umocnieniu pozycji międzynarodowej Chin i jako pierwsze krok do stworzenia pozycji równoprawnej wobec supermocarstw. Pozycję Mao umacniało uznanie ChRL przez Wielką Brytanię. Wykorzystał on też neutralność USA wobec planów zajęcia Tajwanu do wywarcia presji na Stalina. Porozumienia podpisanego 14 II 1950 traktatu były dla Chin znacznie korzystniejsze w porównaniu z warunkami traktatu z 1945. Przede wszystkim traktat zawierał sformułowanie zasad wzajemnych stosunków: równość, wzajemność korzyści, wzajemne poszanowanie narodowej suwerenności i integralności terytorialnej oraz nieingerencję w wewnętrzne sprawy drugiej strony. Zapowiadał też wycofanie wojsk rosyjskich z Dairenu i kolei Changchun do końca 1952 r. (w traktacie z 1945 r. do końca 1975), zawierając jednak klauzulę o możliwości przedłużenia ich pobytu w wyniku renegocjacji, co nastąpiło w czasie wojny koreańskiej. ZSRR zobowiązywał się też do udzielenia Chinom pomocy gospodarczej, technicznej i finansowej6. Stalinowi udało się jednak przeforsować rozszerzenie casus belli, za który uznano “atak ze strony Japonii lub jakiegokolwiek państwa z nią sprzymierzonego”, co miało w kontekście ówczesnej sytuacji geopolitycznej i planów poparcia zamiarów Kim Ir Sena zjednoczenia Korei siłą przez ZSRR wydźwięk antyamerykański. Bardzo niekorzystne dla Chin było też tajne Dodatkowe Porozumienie, w którym Chiny zobowiązywały się nie udzielać obywatelom państw trzecich zgody na osiedlanie się ani prowadzenie jakiejkolwiek działalności gospodarczej na terenie Mandżurii i Xinjiangu7. Czyniło to de facto z północnych Chin strefę buforową Związku Radzieckiego.


Zjednoczenie Chin a sytuacja na półwyspie koreańskim


Priorytetem dla Mao Zedonga było dokończenie procesu zjednoczenia oraz umocnienie pozycji międzynarodowej Chin i przywrócenie im statusu mocarstwa. Armia ChRL stopniowo zdobywała drobne wyspy kontrolowane przez Kuomintang. Wprawdzie inwazja na Quemoy pod koniec października 1949 zakończyła się klęską ChRL, jednak koniec kwietnia 1950 przyniósł spektakularne zwycięstwo. W dniach 16-30 kwietnia 4-ta armia pod wodzą Lin Piao wylądowała na Hainanie i rozbiła armię nacjonalistów, biorąc do niewoli 100 tys. obrońców i zmuszając pozostałych do ewakuacji. 10 V Chiang Kai-Shek zarządził ewakuację wysp Chou Shan strzegących portu w Szanghaju i ujścia rzeki Jangcy, zaś ChRL rozpoczęła przygotowania do inwazji na Tajwan8. Wobec neutralnego stanowiska USA los Kuomintangu wydawał się być przesądzony.




Potencjalnym zagrożeniem dla chińskich planów był rozwój sytuacji na półwyspie koreańskim, tóry mógł doprowadzić do zbrojnego zaangażowania Stanów Zjednoczonych.


Jeszcze w trakcie II Wojny Światowej Stany Zjednoczone zawarły ze Związkiem Radzieckim porozumienie dotyczące podziału odpowiedzialności za wyzwolenie Korei spod okupacji japońskiej. Za linię podziału przyjęto 38 równoleżnik. Stany Zjednoczone zgodziły się na to porozumienie faktycznie wyznaczające strefy wpływów z obawy, że Armia Czerwona dzięki lepszej lokalizacji zajmie cały półwysep koreański zanim zdążą tam wylądować oddziały amerykańskie. Po kapitulacji Japonii rozpoczął się proces odbudowy Korei. W części południowej Amerykanie popierali rząd Syngmana Rhee, w części północnej natomiast Związek Radziecki popierał komunistów z Kim Ir Senem (Kim Il Sung) na czele. Przedstawiciele Korei Północnej zbojkotowali zarządzone przez ONZ na maj 1948 wybory do Zgromadzenia Narodowego, a następnie podważali ich wynik. W takich okolicznościach Korea Południowa proklamowała niepodległość 15 VIII 1948 jako Republika Korei (Republic of Korea, ROC), a Syngman Rhee, którego partia wygrała wybory, został jej prezydentem. W odpowiedzi rząd komunistycznej północy odciął dostawy prądu do części południowej, a następnie 9 IX 1948 proklamował powstanie Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (The Democratic People’s Republic of Korea, DPRK), z Kim Ir Senem na czele. Kim Ir Sen wspierał partyzantkę komunistyczną na Południu, a wobec jej niepowodzeń w starciach z wojskami rządowymi w 1949 zaczął zabiegać u Stalina o zgodę na zjednoczenie Korei siłą.




Zjednoczenie Korei pod panowaniem komunistów leżało w interesie Stalina, rozszerzyłoby bowiem radziecką strefę bezpieczeństwa, stworzyło dogodny przyczółek do inwazji na Japonię i zmusiłoby USA do większego zaangażowania na Dalekim Wschodzie kosztem osłabienia pozycji w Europie. Z drugiej strony nie chciał ryzykować bezpośredniej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi. Chciał natomiast, aby to Chiny zaangażowały się w konflikt. Dałoby to ZSRR wiele korzyści. Zjednoczenie Korei mogłoby się odbyć bez bezpośredniego zaangażowania wojskowego ZSRR, przenosząc jednocześnie odpowiedzialność za utrzymanie rządu Kim Ir Sena w razie amerykańskiej interwencji na Chiny, Stany Zjednoczone obawiałyby się rozszerzyć wojnę poza Koreę nie chcąc prowadzić wojny na dwa fronty z ChRL i ZSRR, w końcu zapobiegłoby to groźbie zbliżenia chińsko-amerykańskiego. Dlatego też Stalin uzależniał swoją zgodę od zgody Mao, wywierając jednocześnie na niego naciski, aby tej zgody udzielił.




Mao zdawał sobie doskonale sprawę, że wojna na półwyspie koreańskim może zmienić nastawienie Stanów Zjednoczonych do kwestii Tajwanu. Z drugiej strony nie mógł odmówić komunistom koreańskim prawa do zbrojnego zjednoczenia nie kwestionując swoich praw do zbrojnej interwencji na Tajwanie. Udzielił więc poparcia planom Kim Ir Sena, jednocześnie przyspieszając przygotowania do inwazji na Tajwan. Mógł przy tym tylko starać się opóźnić wybuch wojny i mieć nadzieję że w odpowiedzi Stany Zjednoczone nie udzielą poparcia Kuomintangowi.


Stalin naciskał na przyspieszenie przygotowań do ataku. Według niektórych źródeł jego termin został początkowo ustalony na maj, jednak musiał być przełożony, gdyż Chiny zwlekały ze zwrotem 2 dywizji koreańskich9, które wcześniej pomagały Ludowej Armii Wyzwoleńczej (People’s Liberation Army – PLA) w walce z Kuomintangiem.




25 VI 1950 nastąpił atak wojsk Korei Północnej na Koreę Południową. Jeszcze tego samego dnia prezydent Truman zwołał doradców politycznych i wojskowych w Blair House w Waszyngtonie. Postrzegał on wybuch wojny koreańskiej jako pierwszy krok międzynarodowego komunizmu do opanowania nie tylko Korei, ale także Japonii, Azji Południowo-Wschodniej i okupowanej prze Amerykanów Okinawy. Generał Douglas MacArthur ostrzegał, że zajęcie Tajwanu ma dla komunistów strategiczne znaczenie w realizacji tych zamiarów. W tej sytuacji Truman zrezygnował z “hands-off policy” i wysłał 27 VI 7-mą Flotę do Cieśniny Tajwańskiej, aby uniemożliwić zdobycie Tajwanu przez komunistów. Nie zdawał on sobie jeszcze w pełni sprawy z konsekwencji tego posunięcia10. Zniweczyło ono szanse na zjednoczenie Chin, co miało wielkie znaczenie prestiżowe, i było postrzegane jako zdecydowanie wrogi krok i interwencję USA w wojnę domową przeciwko rządowi Mao Zedonga. Wpłynęło też na sposób, w jaki rząd chiński interpretował dalsze posunięcia Amerykanów. W ten sposób Stalin osiągnął swój cel – zmuszenie Chin ludowych do opowiedzenia się przeciwko Stanom Zjednoczonym.


Stanowisko Chin podczas wojny koreańskiej


25 VI 1950 r. (niedziela) o godz. 4 rano armia północnokoreańska licząca 150-200 tys. żołnierzy zorganizowanych w 12 dywizji wyposażonych w radzieckie uzbrojenie zaatakowała liczące niespełna 100 tys. żołnierzy słabo uzbrojone wojska Korei Południowej. Jeszcze tego samego dnia zwołane zostało nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ na którym wobec braku przedstawiciela Związku Radzieckiego (bojkotował obrady, powrócił dopiero 1 VIII) oraz Chin Ludowych (Chiny reprezentował do 23 IX 1971 rząd Kuomintangu) bez problemu przeforsowano rezolucję potępiającą Koreę Północną jako agresora i powołującą siły międzynarodowe pod przywództwem Stanów Zjednoczonych które miały przywrócić status quo11. Oddziały amerykańskie stacjonujące w Korei Południowej były za słabe aby przeciwstawić się pochodowi wojsk północnokoreańskich które opanowały prawie cały półwysep z wyjątkiem Pusanu. Po przybyciu nowych oddziałów amerykańskich i wojsk sojuszniczych gen. MacArthur przeprowadził 15 IX 1950 udany desant w Inchon, który odciążył oblężenie Pusanu i umożliwił wojskom ONZ przejście do kontrofensywy. Na początku października siły Narodów Zjednoczonych przekroczyły 38 równoleżnik i zaczęły zbliżać się do granicy chińsko-koreańskiej na rzece Yalu. Rządowi Korei Północnej groziło całkowite zniszczenie.




Losom wojny koreańskiej przyglądały się z niepokojem Chiny Ludowe. Wysłanie 7-mej floty USA do Cieśniny Tajwańskiej spotkało się z natychmiastową i ostrą reakcją. W swoim wystąpieniu Mao stwierdził że Stany Zjednoczone złamały swoje wcześniejsze zapewnienia o nieingerencji w sprawę Tajwanu oraz odsłoniły swoją “imperialistyczną naturę”. Zhou En-Lai nazwał je “agresją na terytorium chińskie” oraz podkreślił iż “fakt że Tajwan jest częścią Chin pozostanie niezmieniony przez wieki”12. Jednocześnie armia chińska przygotowana do inwazji na Tajwan została przemieszczona na północ, zajmując lokalizację dogodną zarówno do interwencji w Korei, jak też powrotu do wcześniejszych pozycji w przypadku wycofania Stanów Zjednoczonych.



Po 15 IX, gdy wojska ONZ przeszły do kontrofensywy i zaczęły wypierać armię północnokoreańską w stronę 38-go równoleżnika Mao uznał, że zagrożone jest bezpieczeństwo Chin i rozpoczął koncentrację swoich wojsk w pobliżu rzeki Yalu. Jednocześnie Stalin wzywał Chiny do udzielenia pomocy zbrojnej Kim Ir Senowi obiecując wsparcie lotnicze oraz bezpośrednie zaangażowanie militarne w przypadku klęski oddziałów chińskich. Mao jednak grał na zwłokę, gdyż nie był przekonany obietnicami Stalina. Zaraz po lądowaniu w Inchon rząd pekiński ostrzegał w przekazach radiowych Stany Zjednoczone przed wkroczeniem na terytorium Korei Północnej, uważając obecność wojsk USA w pobliżu granicznej rzeki Yalu za bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa Chin Ludowych. Wkrótce po przekroczeniu przez oddziały południowokoreańskie 38-go równoleżnika, 2 X 1950 Zhou Enlai przekazał za pośrednictwem ambasadora Indii w Chinach rządowi amerykańskiemu ostrzeżenie, że rząd chiński nie będzie tolerował obecności oddziałów amerykańskich na terytorium Korei Północnej i w przypadku przekroczenia przez nie 38-go równoleżnika Chiny zostaną zmuszone do interwencji. Harry Truman odrzucił je jako próbę szantażu13. Mimo ponowienia ostrzeżenia 38-my równoleżnik został przekroczony przez Amerykanów 8-go października. Mao uznał, że w tej sytuacji interwencja Chin jest nieodzowna. Przeświadczony o tym, że Chiny będą zmuszone interweniować, Stalin wycofał swoją obietnicę wsparcia lotniczego, podwyższając koszt wojny. Był on gotów poświęcić rząd Kim Ir Sena i zezwolić na obecność Amerykanów na północy półwyspu koreańskiego niż zaryzykować wojnę, do której nie czuł się jeszcze wystarczająco przygotowany14. Dla Mao była to sytuacja nie do zaakceptowania. Pierwsze oddziały Armii Ochotników Ludowych (People’s Volunteers Army – PVC) przekroczyły rzekę Yalu w nocy 16-go października. 18 X Mao wydał ostateczny rozkaz i 19 X 1950 r. 30 dywizji PVC pod dowództwem marszałka Peng Dehuaia zorganizowanych w 13-tą i 9-tą grupę armii liczących łącznie ok. 270 tys. ludzi przekroczyły granicę chińsko-koreańską15. Wojna wkroczyła w nową fazę.




Oddziały chińskie górowały nad przeciwnikiem nie przewagą liczebną ani uzbrojeniem (były to lekko uzbrojone oddziały piechoty) lecz wyszkoleniem i taktyką. Stopniowo wypierały siły ONZ z Korei Północnej za 38-my równoleżnik, zaś na początku stycznia 1951 zajęły Seul. Wobec dalszych sukcesów PVA gen. MacArthur zażądał zgody na użycie broni atomowej, wchodząc tym samym w konflikt z dowództwem. Już wcześniej jego posunięcia wzbudzały kontrowersje u sojuszników Stanów Zjednoczonych. Tym razem doprowadziło to do jego dymisji 11 kwietnia 1951. Jednocześnie ofensywa PVA została zahamowana i Peng Dehuai wobec ciężkich strat zarządził odwrót. W czerwcu 1951 linia demarkacyjna przebiegała w okolicach 38-go równoleżnika a wojna przybrała charakter defensywny.


Wojna koreańska a stosunki chińsko-radzieckie


Decyzja o interwencji Stanów Zjednoczonych w Cieśninie Tajwańskiej będąca skutkiem niezrozumienia rzeczywistych intencji Chin i fałszywego poczucia jedności bloku komunistycznego spowodowała drastyczne pogorszenie stosunków chińsko-amerykańskich i zbliżenie Chin Ludowych do Związku Radzieckiego. Mao odebrał intencje Stanów Zjednoczonych jako zdecydowanie wrogie wobec Chin, a ich wkroczenie na terytorium Korei Północnej jako przygotowanie do potencjalnego ataku na ChRL. Interwencja Armii Ochotników Ludowych mająca na celu zepchnięcie sił amerykańskich na południe od 38-go równoleżnika doprowadziła do największego w historii zaostrzenia w stosunkach chińsko-amerykańskich. 1 lutego 1951 na wniosek USA Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło rezolucję uznającą ChRL za agresora, a gen. Douglas MacArthur nawoływał do zrzucenia bomb atomowych na Mandżurię. W rywalizacji międzyblokowej Chiny stanęły po stronie Związku Radzieckiego. W 1951 podpisały z nim tajny układ, na mocy którego w zamian za dostawy rud uranu otrzymywały pomoc w rozwoju własnego programu atomowego. W 1952 podpisano porozumienie przedłużające rosyjską obecność wojskową w porcie w Dairenie. Znaczne różnice interesów ujawniły się natomiast w negocjacjach dotyczących zawieszenia broni. Chiny z poparciem Korei Północnej uzależniały rozpoczęcie rozmów od spełnienia 3 warunków: (1) wycofania obcych sił zbrojnych z półwyspu koreańskiego, (2) zgody na przyłączenie Tajwanu do Chin oraz (3) zajęcia przez przedstawiciela Chińskiej Republiki Ludowej należnego mu miejsca w Organizacji Narodów Zjednoczonych, zajmowanego wtenczas przez przedstawiciela Kuomintangu. Jednak ambasador ZSRR Jakob Malik nie wspomniał żadnego z tych warunków w przemówieniu radiowym 23 czerwca 1951 r. w Nowym Jorku, w którym przedstawił gotowość ZSRR do rozpoczęcia rozmów. Mimo wielokrotnych próśb ze strony Chin i Korei Północnej ZSRR odmawiał też udzielenia nowych dostaw i użycia radzieckiej floty by przeciwstawić się Stanom Zjednoczonym. Układ rozbrojeniowy z Panmundżon z 27 lipca 1953 r. nie uwzględniał chińskich warunków. Politycznie Chiny straciły najwięcej podczas gdy Związek Radziecki umocnił swoją pozycję względem Stanów Zjednoczonych.


Stosunki chińsko-radzieckie od wojny koreańskiej do 1960 roku


Bezpośrednio po wojnie koreańskiej nastąpiło dalsze zbliżenie chińsko-radzieckie. Wprawdzie Malenkow, a następnie Chruszczow nie uznali roszczeń Mao Zedonga do przewodzenia światowemu ruchowi rewolucyjnemu po śmierci Stalina, nie wpłynęło to jednak w znacznym stopniu na wzajemne relacje. Jeszcze w 1953 r. Chiny zawarły z ZSRR serię porozumień o transferze technologii, które m.in. zapoczątkowały prace nad konstrukcją broni nuklearnej16. W 1954 r. podczas wizyty Chruszczowa w Chinach zawarte zostało porozumienie o zwrocie Dairenu Chinom oraz o bliższej współpracy ekonomicznej. Chiny wspólnie z ZSRR uczestniczyły też wspólnie w odbudowie Korei Północnej, udzielając jej kredytów na łączną sumę 450 mln $ wg oficjalnego kursu ($250 mln ZSRR, $200mln Chiny)17. Chiny uzyskały też status obserwatora w utworzonym 14 V 1955 r. Pakcie Warszawskim. W porozumieniu zawartym w połowie paździenika 1957 r. Związek Radziecki zobowiązywał się udzielić Chinom pomocy technicznej w rozwoju programu nuklearnego i konstrukcji broni atomowej, dostarczyć próbną bombę, a także rakiety ziemia-ziemia i ziemia-powietrze.


Jednocześnie Chiny dążyły do zbudowania niezależnej pozycji mocarstwowej. Ważnym krokiem w kierunku międzynarodowego uznania ich statusu mocarstwa regionalnego w Azji był udział w konferencji genewskiej w sprawie Indochin 26 IV – 21 VII 1954. Wyrazem dążenia do mocarstwowości globalnej był chiński program nuklearny i prace nad konstrukcją bomby atomowej podjęte w 1955 r. i prowadzone z pomocą Związku Radzieckiego. Jednocześnie przeprowadzano industrializację, w której udział mieli eksperci ze Związku Radzieckiego. Pomoc ZSRR była jednak znacznie mniejsza od tej udzielonej państwom Europy Wschodniej, modernizacja Chin odbyła się więc przede wszystkim ich własnymi siłami. Realizowano model sowiecki z lat 30-tych: maksymalna centralizacja, kult jednostki, współzawodnictwo w przekraczaniu norm produkcyjnych połączony z typowo chińską koncepcją komun produkcyjnych jako niezależnych jednostek gospodarczych18. Sukces pierwszego planu pięcioletniego utwierdził przywódców chińskich w przekonaniu o słuszności własnych koncepcji gospodarczych, i sprawił, że zainicjowali oni program “Wielkiego Skoku Naprzód”, dzięki któremu Chiny miały dogonić państwa kapitalistyczne. Całe społeczeństwo zostało zmobilizowane do produkcji stali, kosztem zaniedbania innych zajęć. Skutkiem był chaos gospodarczy i głód, który pochłonął w ciągu 3 lat ponad 30 mln. Istnień ludzkich19.




Jednocześnie od 1956 r. zaczęły stopniowo pogarszać się stosunki chińsko- radzieckie. Na początku konflikty miały charakter personalny. Na pierwszym posiedzeniu Paktu Warszawskiego obserwator chiński Nie Rongjen skrytykował politykę ZSRR w Europie domagając się działań na rzecz odprężenia i pojednania Niemiec Zachodnich ze Wschodnimi. Sprzeciw chiński zaważył też na decyzji ZSRR o nieinterwencji w Polsce i deklaracji moskiewskiej z 30 X 1956 o oparciu stosunków z sojusznikami na zasadach równości i wzajemnego szacunku20. Jednak referat Chruszczowa wygłoszony 23 lutego 1956 na 20-tym Kongresie KPZR atakujący kult jednostki i jego nadużycia spotkał się z wrogim przyjęciem przez Mao Zedonga, który od tej pory zarzucał przywódcom radzieckim zdradę ideałów rewolucyjnych. Skrytykował też przywrócenie stosunków dyplomatycznych z Jugosławią, zerwanych przez Stalina w 1947 roku21. Mao po umieszczeniu przez Związek Radziecki pierwszego obiektu na orbicie 4 X 1957, co było równoznaczne z możliwością zaatakowania przy użyciu rakiet z głowicami atomowymi dowolnego punktu na Ziemi stwierdził, że “Wiatr wschodni przezwyciężył wiatr zachodni” i określił politykę Chruszczowa jako “niewystarczająco militarną”. Wezwał przywódców radzieckich do zaostrzenia polityki i prowadzenia rozmów z Zachodem z pozycji siły nazywając Stany Zjednoczone “papierowym tygrysem”22. Wypowiadając się o wojnie atomowej na kongresie partii komunistycznych w Moskwie w listopadzie 1957 Mao stwierdził, nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi Malenkowa ze stycznia 1955 r. że nie należy jej się obawiać, gdyż w najgorszym przypadku połowa ludzkości zginie, lecz razem z nią zginie system kapitalistyczny, zaś druga połowa ludzkości będzie żyć w świecie wyłącznie socjalistycznym, a z czasem jej liczebność wróci do stanu poprzedniego23. Tak konfrontacyjny ton wypowiedzi zaszokował wszystkich zgromadzonych włącznie z Chruszczowem, który dążył do pojednania z Zachodem, gdyż dalsza izolacja ekonomiczna była przeszkodą dla rozwoju gospodarczego Związku Radzieckiego24. Do porozumienia nie doszło też w czasie wizyty Chruszczowa w Pekinie pod koniec lipca 1958 roku, gdzie Mao przekonywał go o przewadze strategicznej jaką państwa socjalistyczne mają dzięki przewadze w liczbie ludności. Chruszczow określił jego poglądy jako “dziecinne” i nie odpowiadające realiom wieku rakiet i broni atomowej25, nie mogąc zaakceptować tak daleko posuniętego nieliczenia się ze stratami ludzkimi.


Chruszczow zaniepokojony był też chaosem jaki spowodował w Chinach program “Wielkiego Skoku Naprzód”. 20 czerwca 1959 ZSRR odmówił dalszego udzielania pomocy w prowadzeniu chińskiego programu atomowego, nie wywiązując się z zaciągniętego w 1957 r. zobowiązania dostarczenia Chinom bomby atomowej wraz z pełną dokumentacją26. Uzasadniał to tym, że dalsza współpraca zagrażałaby wspólnym wysiłkom państw socjalistycznych na rzecz pokoju i odprężenia27. Całkowite wycofanie doradców radzieckich nastąpiło w sierpniu 1960 roku.


Podczas rozmów z prezydentem USA Dwightem Eisenhowerem we wrześniu 1959 w Camp David Chruszczow zgodził się też na jednostronną redukcję sił konwencjonalnych, krok, któremu Chiny były zdecydowanie przeciwne28, oraz zapewnił, że nie poprze Chińskiej Republiki Ludowej w sporze granicznym z Indiami, krajem przyjaznym względem Związku Radzieckiego29. W czerwcu 1960 r. na trzecim kongresie Rumuńskiej Partii Komunistycznej doszło do bezpośredniej konfrontacji Chruszczowa z przedstawicielem Chin Peng Zhenem. Chruszczow nazwał Mao nacjonalistą i awanturnikiem. Chińczycy odpowiedzieli nazywając go “rewizjonistą” i krytykując jego “patriarchalne i tyrańskie zachowanie”30. Był to faktyczny kres sojuszu chińsko-radzieckiego trwającego od 1950 roku. Chiny wkroczyły w okres izolacji i wrogich stosunków z dwoma supermocarstwami.


Stanowisko Chin wobec Związku Radzieckiego w latach 60-tych


W konsekwencji rywalizacji chińsko-radzieckiej, która ujawniła się na Kongresie Rumuńskiej Partii Komunistycznej w Bukareszcie w czerwcu 1960 r., na Moskiewskim Konwencie 81 Partii Komunistycznych w listopadzie 1960 r. i na 23-cim Kongresie KPZR nastąpił rozłam w bloku komunistycznym. Większość państw socjalistycznych opowiedziała się po stronie Związku Radzieckiego. Po stronie Chin opowiedziała się jedynie Albania i Korea Północna, która również była zwolenniczką zaostrzenia kursu wobec zachodu31. ChRL dostarczała tym krajom pomocy wojskowej, aby podtrzymywać ich niezależny od Moskwy kurs polityczny, zainicjowała też zbliżenie z regionalnym rywalem ZSRR, Pakistanem, mimo że ideologicznie ten kraj miał niewiele wspólnego z Maoizmem32. Po kryzysie kubańskim 15-28 X 1962 Chiny otwarcie skrytykowały radziecki “kapitulacjonizm”33. Ich stanowisko poparła Korea Północna34. Chruszczow w odpowiedzi nazwał chińską politykę nieodpowiedzialną, która mogłaby doprowadzić do wybuchu wojny światowej. ZSRR poparł też otwarcie Indie w ich konflikcie granicznym z Chinami w 1962 roku35. Delegatowi Korei Północnej odmówiono natomiast prawa głosu podczas 6-go Kongresu SED w styczniu 1963 r., co zostało uznane za wymuszony przez Rosjan odwet za poparcie chińskiej krytyki36. Dalsze zaostrzenie konfliktu miało miejsce w połowie 1963 roku. 14 lipca Prawda opublikowała chińską krytykę polityki Chruszczowa, na który odpowiedziano “Listem Otwartym KPZR”. Wkrótce potem, 5 sierpnia 1963 r. w Moskwie ZSRR podpisał z USA i Wielką Brytanią Układ o Częściowym Zakazie Prób Nuklearnych, co zostało uznane przez Chiny za spisek mocarstw skierowany przeciwko ich nuklearnym aspiracjom37. Chiny mimo wycofania radzieckich ekspertów przeprowadziły jednak pierwszą udaną detonację 25-kilotonowej bomby atomowej 16 października 1964 roku. Niespełna trzy lata później, 17 lipca 1967 dokonały pierwszej detonacji bomby termojądrowej38. Umocniło to znacznie ich pozycję międzynarodową.


Po obaleniu Chruszczowa 14 X 1964 na rozmowy z nowymi przywódcami ZSRR Leonidem Breżniewem i Aleksiejem Kosyginem udał się do Moskwy premier Chin Zhou Enlai. Misja ta nie doprowadziła jednak do porozumienia i rozpoczęła się nowa wojna na słowa39. Kontakty pomiędzy oboma państwami zostały zamrożone, nie licząc tylko pomocy radzieckiej dla komunistów wietnamskich, dostarczanej przez terytorium Chin. W czasie rewolucji kulturalnej, rozpoczętej w 1966 roku, Chiny znów pogrążyły się w chaosie, a stosunki ze Związkiem Radzieckim uległy dalszemu zaognieniu. W styczniu 1967 r. Czerwonogwardziści oblegali ambasadę radziecką w Pekinie, a rząd chiński zaczął kwestionować legalność traktatu granicznego zawartego z Rosją w 1860 roku. W 1968 r. ZSRR rozpoczął koncentrację wojsk na granicy z chińską prowincją Xinjiang, w której istniało ciągłe zagrożenie wybuchem powstania mniejszości Turkmeńskiej. Punkt kulminacyjny nastąpił w marcu 1969 roku, kiedy doszło do starć zbrojnych o wyspę Zhenbao na rzece Ussuri40.


Zakończenie


Kwiecień 1969 roku przyniósł koniec “Kulturalnej Rewolucji” w Chinach. Wpłynęło to na znaczne uspokojenie sytuacji. We wrześniu Aleksiej Kosygin odbył tajne rozmowy z Zhou Enlaiem w Pekinie. W następnym miesiącu rozpoczęły się negocjacje dotyczące kwestii granicznych w których wprawdzie nie osiągnięto porozumienia, ale jasne stało się, że żadna ze stron nie chce wojny. Jednocześnie Mao zrozumiał, że dalsza walka na dwa fronty nie jest możliwa i wyraził gotowość do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. W lipcu 1971 r. doradca prezydenta Nixona d/s bezpieczeństwa Henry Kissinger odbył tajną podróż do Pekinu. W jej wyniku przedstawiciel Chińskiej Republiki Ludowej zajął miejsce w Radzie Bezpieczeństwa i innych organach ONZ, dotychczas obsadzone przez przedstawiciela Republiki Chińskiej na Tajwanie, a w dniach 22-28 lutego 1972 odbyła się oficjalna wizyta Richarda Nixona w Chinach. Zakończyła się ona Komunikatem Szanghajskim, w którym obie strony wyraziły zainteresowanie dalszą normalizacją stosunków i zmniejszaniem zagrożenia wybuchu konfliktu zbrojnego. Obie strony zobowiązały się nie dążyć do hegemonii w regionie Azji i Pacyfiku oraz przeciwstawiać się wszelkim hegemonistycznym dążeniom innych państw, co było skierowane przeciwko Związkowi Radzieckiemu, a także nie zawierać z jakichkolwiek porozumień skierowanych przeciwko drugiej stronie41. W kwestii Tajwanu Stany Zjednoczone uznały, że jest on częścią Chin, uznały także legitymację rządu ChRL, nie wycofały jednak swojej pomocy dla Tajwanu.


Podsumowanie


Kilka miesięcy po swoim powstaniu, 14 lutego 1950 roku Chińska Republika Ludowa podpisała traktat sojuszniczy ze Związkiem Radzieckim i wzięła udział w wojnie koreańskiej walcząc po stronie Korei Północnej z wojskami ONZ pod przywództwem Stanów Zjednoczonych. Jednak po wycofaniu się ZSRR z obietnic dostarczenia Chinom bomby atomowej wraz z dokumentacją w czerwcu 1959 r. dotychczasowa przyjaźń przekształciła się w wrogość. Początkowo przejawiająca się w ideologicznej wojnie na słowa, w marcu 1969 roku o mało nie przerodziła się w otwarty konflikt zbrojny. Dwa lata później Chiny dokonały kolejnego zwrotu politycznego i rozpoczęły proces normalizacji stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, zakończony nawiązaniem stosunków dyplomatycznych 1 marca 1979 roku. Ocieplenie stosunków ze Stanami Zjednoczonymi nie wpłynęło jednak na zmianę linii ideologicznej Chin. Do śmierci Mao funkcjonował kult jednostki. Chiny popierały też skrajny ideologicznie ruch Czerwonych Khmerów, oraz podjęły “ekspedycję karną” przeciwko Wietnamowi który obalił popierany prze nie zbrodniczy reżim Pol Pota. Niezmiennym priorytetem polityki Chin było przez te lata, i jest do tej pory, uzyskanie przez Chiny statusu mocarstwa globalnego i przezwyciężenie tkwiących głęboko w świadomości kompleksów wynikających z historycznych doświadczeń obcej dominacji42. Dlatego tak wielkie znaczenie przywiązywały Chiny do programu atomowego, zakończonego sukcesem w 1964 roku. Mao zdawał sobie zresztą sprawę już w roku 1950 z tymczasowego charakteru sojuszu ze Związkiem Radzieckim. Ekspansjonizm i zaborczość północnego sąsiada musiały w końcu doprowadzić do konfliktu z ambicjami mocarstwowymi Chin. Spór o granicę na rzece Ussuri miał też uwarunkowania historyczne – Rosja narzuciła Chinom traktat graniczny wykorzystując ich wewnętrzną słabość. Warto w tym kontekście pamiętać, że w stosunki chińsko-amerykańskie pozbawione są podobnych zaszłości historycznych.


Bibliografia


Źródła drukowane:


Sergei N. Goncharov, John W. Lewis, Xue Litai, Uncertain Partners. Stalin, Mao, and the Korean War, Stanford University Press, Stanford, 1993


Kim Hakjoon, Korea’s relations with her neighbours in a changing world, Hollym International Corp., New Jersey, 1993


red. Karin Tomala, Chiny. Przemiany państwa i społeczeństwa w okresie reform 1978-2000, TRIO, Warszawa 2001


Źródła intenetowe:


Wikipedia, Sino-Soviet Split, http://en2.wikipedia.org/wiki/Sino-Soviet_split


Korean War FAQ, [URL – http://centurychina.com/history/krwarfaq.html%5D


China, the Warsaw Pact and Sino-Soviet relations under Khrushchev, Vojtech Mastny,
[URL – http://www.isn.ethz.ch/php/documents/collection_11/texts/Intro_VM.pdf%5D


China Nuclear Forces Guide, Federation of Americas Scientists FAS,
[URL – http://www.fas.org/nuke/guide/china/nuke/index.html%5D


Statement by Secretary of State Dean Acheson, August 5, 1949, Intenet Modern History Sourcebook, [URL – http://www.fordham.edu/halsall/mod/1949-acheson-china.html%5D


Invasion patrol: the Seventh Fleet in Chinese Waters, dr Edward J. Marolda,
[URL – http://www.history.navy.mil/colloquia/cch3c.htm%5D


Joint U.S. – China Communique, February 27, 1972,
[URL – http://edition.cnn.com/SPECIALS/cold.war/episodes/15/documents/us.china/%5D


“Consensual knowledge” and the management of nucleat relationships, David Holloway, prepared for KNEXUS Symposium, 2000, [URL – http://iis.stanford.edu/docs/knexus/DavidHolloway.pdf%5D




[URL – http://www.ku.edu/carrie/archives/korean-war-l/2003/03/msg00041.html%5D




Into the Missile Age: Flexible Responce, China, the Berlin Crisis, Branislav L. Slantchev,
[URL – http://www.polisci.ucsd.edu/~bslantch/courses/nss/lectures/flexible-response.pdf%5D





China’s Arm Sales: Motivations and Implications, Daniel L. Byman, Roger Cliff, 1999 RAND Corp., [URL – http://www.rand.org/publications/MR/MR1119/%5D





1Uncertain Partners. Stalin, Mao, and the Korean War, Sergei N. Goncharov, John W. Lewis, Xue Litai, Stanford University Press, 1993, s. 2


2Ibidem, s. 5


3Statement by Secretary of State Dean Acheson, August 5, 1949, cyt. za Intenet Modern History Sourcebook, http://www.fordham.edu/halsall/mod/1949-acheson-china.html


4Invasion patrol: the Seventh Fleet in Chinese Waters, dr Edward J. Marolda, http://www.history.navy.mil/colloquia/cch3c.htm


5Ibidem


6Uncertain Partners…, s. 116-117


7Ibidem, s. 121-122


8Invasion Patrol…., http://www.history.navy.mil



10Invasion Patrol…, http://www.history.navy.mil


11Uncertain Partners…, 1993, s. 161


12Invasion Patrol…, http://www.history.navy.mil



14Uncertain Partners…, 1993, s. 215-216


15Koren War FAQ…


16Federation of Americas Scientists FAS, China Nuclear Forces Guide, http://www.fas.org/nuke/guide/china/nuke/index.html


17Korea’s relations with her neighbours in the changing world, Kim Hakjoon, Hollym International Corp., New Jersey, 1993, s. 487


18Stalinism: It’s Origin and Future. Andy Blunden 1993 http://home.mira.net/~andy/bs/bs3-1.htm


19ibidem


20China, the Warsaw Pact and Sino-Soviet relations under Khrushchev, Vojtech Mastny, http://www.isn.ethz.ch/php/documents/collection_11/texts/Intro_VM.pdf




23David Holloway, KNEXUS Sybposium 2002, http://iis.stanford.edu/docs/knexus/DavidHolloway.pdf, s. 11


24Stalinism… home.mira.net


25David Holloway, KNEXUS…., s. 12


26FAS, China Nuclear Forces Guide…


27China…, V. Mastny


28Ibidem


29Wikipedia, Sino-Soviet Split…


30Ibidem


31Korea’s relations…, s. 491


32China’s Arm Sales: Motivations and Implications, Daniel L. Byman, Roger Cliff, 1999 RAND Corp.,http://www.rand.org/publications/MR/MR1119/, s. 3


33Wikipedia, Sino-Soviet Split…


34Korea’s relations…, 1993, s. 491


35Wikipedia, Sino-Soviet Split…


36Korea’s relations…, s. 491


37China…, V. Mastny, s. 6


38FAS, China Nuclear Forces Guide…


39Wikipedia, Sino-Soviet Split…


40Ibidem


41Joint U.S. – China Communique, February 27, 1972, za CNN, http://edition.cnn.com/SPECIALS/cold.war/episodes/15/documents/us.china/


42Edward Haliżak, Polityka zagraniczna ChRL: Uwarunkowania decyzyjne i wizje rzeczywistości międzynarodowej, w: Chiny. Przemiany państwa i społeczeństwa w okresie reform 1978-2000 pod red. Karin Tomala, TRIO, Warszawa 2001


13


Spór o wyspy na Morzu Południowochińskim w świetle prawa międzynarodowego

2010-01-31 Komentarze wyłączone

1. Geograficzne uwarunkowania konfliktu


Spory terytorialne na Morzu Południowochińskim o statusie międzynarodowym, których stroną są Chiny dotyczą trzech kwestii. Są to roszczenia terytorialne do archipelagu Spratly, wysp Paracelskich oraz spór o podział wód Zatoki Tonkijskiej1. Chińska Republika Ludowa wysuwa także roszczenia do archipelagów Pratas i Macclesfield Bank, ale ponieważ drugą stroną sporu jest Republika Chińska na Tajwanie, która nie stanowi podmiotu prawa międzynarodowego, spory te nie mają statusu sporu międzynarodowego2.


Morze Południowochińskie ma powierzchnię 2,24 mln km². Jest to obszar o ogromnym znaczeniu strategicznym. Przebiegają tu kluczowe linie transportu morskiego, które łączą Azję Wschodnią i Północno-Wschodnią z Oceanem Indyjskim i Bliskim Wschodem. Przechodzi przez nie około 15% światowego handlu. Rocznie przepływa tędy ponad 41 tys. statków handlowych, czyli dwa razy więcej niż w przypadku Kanału Sueskiego3. Na Morzu Południowochińskim znajduje się ponad 200 opisanych wysp i raf, z czego ponad połowa należy do archipelagu Spratly.4


Wyspy Paracelskie (Xisha Islands) leżą w północno-zachodniej części akwenu, ok. 200 km na południe od Hajnanu i 350 km na wschód od wietnamskiego portu Da Hang5. Składają się z dwóch grup wysp. Amphitrite tworzą wyspy Lincolna, Woody i Rocky, 5 mniejszych wysp oraz podwodne rafy koralowe. Grupa Crescent to 7 wysepek, z których najważniejsze to Tryton oraz Pattle (częściowo zamieszkana)6. Linia brzegowa wynosi 526 km7.


Wyspy Spratly (Nansha, Wyspy Koralowe) to archipelag w którego skład wchodzi 22 większych wysp oraz ponad 400 wysepek i atoli położonych 1500 km na południe od ChRL i 330 km na południowy zachód od linii brzegowej Wietnamu8 (w literaturze panuje znaczna rozbieżność odnośnie ich dokładnej liczby, niektóre źródła szacują ich liczbę na ok. 100, jeszcze inne na ok. 200). Są one rozproszone na powierzchni ponad 410 tys. km². Ich łączna powierzchnia wynosi niespełna 5 km², linia brzegowa 926 km9. W większości nie nadają się nawet do tymczasowego zamieszkania i nie spełniają definicji wyspy wg Konwencji o Prawie Morza10, ponieważ nie pozostają ponad powierzchnią w czasie przypływu. Najwyższy punkt na wyspie Southwest Cay znajduje się na wysokości zaledwie 4 m nad poziomem morza11. Artykuł 121 punkt 3 stwierdza, że „skały które nie nadają się do zamieszkania lub samodzielnego podtrzymania działalności ekonomicznej nie mogą generować strefy wyłączności ekonomicznej i strefy szelfu kontynentalnego”12. Wątpliwości budzi fakt, czy choćby największe z wysp archipelagu nadają się do zamieszkania bądź są w stanie samodzielnie podtrzymać działalność ekonomiczną bez ciągłego dopływu środków z metropolii13. Jest to szczególnie istotne w świetle tendencji Chin do zgłoszenia roszczeń do wytyczenia strefy wyłączności ekonomicznej od tych wysp, co jednak jak na razie nie ma miejsca.


MacClesfield Bank (Zhongsha) to grupa podwodnych raf i mielizn, znajdujących się na północ od wysp Spratly i na południowy wschód od wysp Paracelskich14.


Wyspy Pratas (Dongsha, East Sand Islands) to grupa wysepek znajdujących się na środku Morza Południowochińskiego, z których najważniejsze to Pratas, North Vereker Bank i South Vereker Bank15.




2. Strategiczne znaczenie wysp na Morzu Południowochińskim


W ujęciu historycznym próby rozciągnięcia suwerenności na archipelagi Spratly i Paracele jest współczesnym fenomenem16. Były one wykorzystywane w ograniczonym zakresie przez rybaków, na co wskazują znalezione tam dowody materialne, w 1834 r. cesarz Wietnamu rozkazał wybudować tam pagodę17. Możliwości wykorzystania tych wysp do kontroli szlaków żeglugowych ze względu na rozmiar terytorium, na jakim są rozmieszczone, i bardzo małą powierzchnię samych wysp były mocno ograniczone. Jeszcze w czasach współczesnych efektywna kontrola tego obszaru jest praktycznie niemozliwa. Stewart Johnson podsumował ten stan rzeczy stwierdzeniem, że do II Wojny Światowej wartość tych wysp można było sprowadzić do wartości zasobów nawozu guano, jaki znajdował się na ich powierzchni18.


Sytuacja ta uległa zmianie po II Wojnie Światowej. Istotny wpływ miał na to rozwój techniki wojskowej. Japonia wykorzystywała wyspy i rafy na tym akwenie jako bazy dla okrętów wojennych. O wiele większe znaczenie miał jednak rozwój prawa międzynarodowego, które zaczęło dawać coraz większe uprawnienia państwom nadbrzeżnym, stopniowo rozszerzając zasięg morza terytorialnego oraz suwerenności nad terytorium morskim przyległym do morza terytorialnego. Według Konwencji o Prawie Morza z Montano Bay z 1982 r. państwo przybrzeżne może wytyczyć strefę wyłączności ekonomicznej sięgającą aż 200 mil od wybrzeża. Rozciągnięcie suwerenności na wyspy znajdujące się na Morzu Południowochińskim dałoby możliwość kontroli szlaków handlowych łączących Azję Wschodnią i Północno-Wschodnią z Oceanem Indyjskim i Zatoką Perską. Przechodzi tamtędy 15% handlu światowego, w tym 27% handlu Chińskiej Republiki Ludowej i 39% całego handlu Japonii. Szczególne znaczenie mają te szlaki dla bezpieczeństwa energetycznego tych państw. Przechodzi przez nie aż 80% dostaw ropy naftowej dla Japonii, Republiki Korei i Republiki Chińskiej na Tajwanie19.


Niezwykle istotny w tym kontekście jest fakt, że Morze Południowochińskie jest bardzo bogate zarówno w zasoby żywe jak i nieożywione organiczne i nieorganiczne. Jednym z najważniejszych surowców występujących na jego obszarze jest ropa naftowa. Dopiero w drugiej połowie XX w. wydobycie ropy naftowej z zasobów podmorskich stało się technicznie możliwe i opłacalne. Począwszy od 1968 przeprowadzane były pod auspicjami OZN badania geologiczne dna morskiego. Zasoby ropy naftowej zostały odkryte w 1976 r. na Reed Bank, a wydobycie rozpoczęły Filipiny w 1979 r. Chiny rozpoczęły własne wiercenia niezależnie w roku 197120. Zasoby ropy naftowej do dziś nie są oszacowane z dokładnością choćby do rzędu wielkości. Chińskie raporty sugerują ich wielkość na 100-200 mld baryłek, badania amerykańskie z lat 90-tych sugerują poziom 28 mld baryłek. Obecnie udokumentowano zasoby o łącznych rozmiarach 7,7 mld baryłek21. Biorąc pod uwagę stale rosnące zapotrzebowanie na surowce energetyczne wśród państw regionu, kontrola nad tym terytorium ma bardzo istotne znaczenie dla ich bezpieczeństwa energetycznego.


Kolejnym ważnym surowcem, który występuje w znacznej ilości na Morzu Południowochińskim jest gaz ziemny. Jego łączne zasoby udokumentowane i nieudokumentowane wg. źródeł amerykańskich wynoszą 262 bln stóp sześciennych22.


Odnawialne zasoby żywe są jednym z podstawowych źródeł pożywienia dla ponad 500 mln ludzi mieszkających w tym regionie. Rocznie odławia się ok. 5 mln ton ryb (10% światowych połowów). Największy udział ma w nich Chińska Republika Ludowa – 3 mln ton23.




3. Roszczenia terytorialne Chińskiej Republiki Ludowej


Na początku warto zaznaczyć, że Chińska Republika Ludowa i Republika Chińska na Tajwanie zajmują w kwestii sporów na Morzu Południowochińskim podobne stanowisko. Oba podmioty uznają bowiem istnienie jednych Chin, które powinny zajmować swoje „historyczne” ziemie. Prawa Chin do wysp Spratly i Paracelskich uzasadniają argumentami historycznymi. Źródła archeologiczne wskazują, że chińscy rybacy i kupcy korzystali z tych wysp już za czasów dynastii Han ( 206 p.n.e – 220 A.D.), zarówno jako schronień w czasie sztormów jak i do sezonowego zamieszkania. W latach 1405-1433 cesarze z dynastii Ming wysłali na Morze Południowochińskie 7 ekspedycji24. W 1883 r. chińskie prawa do wysp zostały po raz pierwszy uznane przez mocarstwo europejskie – Niemcy zaprzestały przeprowadzania rozpoznania wysp po oficjalnym proteście chińskiego rządu25. ChRL nie uznaje nierównoprawnego traktatu z 6 lipca 1887 r. z Francją, który regulował podział wód Zatoki Tonkijskiej (Beibuwan) włączając 2/3 do francuskich Indochin. Odnośnie wysp Spratly, traktat ten przyznał je Chinom, ale zarówno Chiny jak i Wietnam uznały ten układ za nierównoprawny i w związku z tym nieaktualny i nie mający mocy prawnej26. Chińskie roszczenia wzmacnia fakt wydania pięciu licencji na eksploatację bogactw naturalnych wysp przez rząd prowincji Kwangtung w latach 1921-193227. Chiny nie uznają skutków traktatu z 1887 odnośnie Zatoki Tonkijskiej stwierdzając: „Obszary morskie nie były tu nigdy dzielone”28. ChRL opiera swoje roszczenia do wód Zatoki Tonkijskiej na Konwencji o Prawie Morza z Montano Bay, żądając wytyczenia 200-milowe (370 km) strefy ekonomicznej wokół wyspy Hajnan, mimo iż leży ona w odległości zaledwie 270 km od wybrzeża Wietnamu29. Oficjalnym stanowiskiem ChRL w kwestii sporów o te obszary jest „Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o morzu terytorialnym i strefie przyległej” „Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o morzu terytorialnym i strefie przyległej”30. Artykuł 2 stwierdza:


”(…) W skład terytorium lądowego Chińskiej Republiki Ludowej wchodzi stały ląd Chińskiej Republiki Ludowej, wyspy przybrzeżne, Tajwan wraz ze wszystkimi wyspami przynależnymi łącznie z wyspami Diaoyu, Penghu, Dongsha, Xisha, Zhongsha i Nansha, jak również inne wyspy przynależne do Chińskiej Republiki Ludowej (…)”


Z kolei artykuł 3 określa szerokość morza terytorialnego ChRL na 12 mil morskich, a w kwestii wyznaczania linii bazowych stwierdza:


„Metoda prostych linii bazowych polegająca na wyznaczaniu wszystkich linii prostych łączących sąsiadujące punkty bazowe będzie użyta przy wyznaczaniu linii bazowych morza terytorialnego Chińskiej Republiki Ludowej”


Zapisy tej ustawy nie wspominają w ogóle o istnieniu sporów międzynarodowych odnośnie wysp wymienionych w artykule 2. Jest to próba rozwiązania sporów metodą faktów dokonanych, poza tym daje ona uprawnienie podmiotom prawa wewnętrznego do podejmowania wobec tych wysp działań takich, jak gdyby ich przynależność do ChRL nie budziła wątpliwości. Zastrzeżenia budzą też postanowienia odnośnie wytyczania linii bazowych. Artykuł 7 punkt 4 Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. stwierdza, że


„proste linie bazowe nie powinny być prowadzone od i ze wzniesień nie leżących stale nad poziomem morza, o ile nie zostały na nich wzniesione latarnie morskie lub podobne instalacje, lub z wyjątkiem przypadków kiedy wyznaczenie tych prostych linii bazowych uzyskało powszechne uznanie międzynarodowe”31


W przypadku wysp Spratly i Paraceli nie zachodzi ten drugi warunek. Aby pierwszy z nich został spełniony, Chiny dokonały fortyfikacji np. zatapianych w czasie przypływu raf Mischief i Johnsona, uzasadniając to celami naukowymi i interesem rybaków. Są to działania dążące do obejścia postanowień Konwencji o Prawie Morza, prowadzące do wzrostu napięć i podważające prestiż i praktyczne znaczenie Konwencji32.


Zastrzeżenia budzi też sam fakt zastosowania metody prostych linii bazowych wobec wysp położonych na morzu otwartym. Artykuł 47 punkt 1 daje prawo do stosowania tej metody wobec wysp i raf jedynie państwom archipelagowym, stosowanie ich przez państwo lądowe jest pewną nadinterpretacją postanowień konwencji, nawet jeśli nie jest sprzeczne z jej postanowieniami. Najpoważniejsze konsekwencje dla pozostałych państw wynikałyby z zastosowania tych postanowień wobec archipelagu Spratly, który jest najbardziej rozproszony. Oznaczałoby to włączenie do morza terytorialnego ChRL ogromnego obszaru Morza Południowochińskiego w jego przewężeniu, w bezpośrednim sąsiedztwie cieśniny Balabac, dając ChRL możliwość w razie konfliktu zbrojnego praktycznego zablokowania szlaków handlowych przebiegających przez ten akwen.


W 1996 r. władze ChRL posunęły się jeszcze dalej, publikując „Deklarację rządu Chińskiej Republiki Ludowej”, ogłaszając ustanowienie 200-milowej wyłącznej strefy ekonomicznej wokół Wysp Paracelskich. Jednak tak ekspansywne roszczenia nie znajdują uzasadnienia w Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. Odnośnie Wysp Spratly, władze ChRL zadeklarowały, że określą swoje stanowisko później, co do tej pory nie nastąpiło33.




4. Roszczenia terytorialne Wietnamu


Wietnam tak samo jak ChRL zgłasza roszczenia do całego archipelagu Spratly i wysp Paracelskich powołując się na argumenty historyczne. W kwestii podziału wód Zatoki Tonkijskiej Wietnam domaga się respektowania konwencji chińsko-francuskiej o delimitacji granicy z 1887 r., która linię podziału przeprowadziła wzdłuż południka 108° 3´ E, blisko wyspy Hajnan, przyznając Wietnamowi 2/3 wód zatoki34.


Wietnam uważa wyspy Spratly i Paracele za integralną część swojego terytorium. Najstarsze dokumenty pochodzą z czasów panowania króla Le Thang Tonga (1460-1493). Wynika z nich, że Spratly i Paracele były traktowane jako część terytorium Wietnamu. Potwierdzają to raporty duńskich żeglarzy z lat 30-tych XVI w.35 W 1813 r. cesarz Wietnamu ogłosił publicznie panowanie nad Paracelami. W 1834 r. wybudowano tam buddyjską pagodę, co sprawiło, że w europejskich publikacjach uznano je za posiadłość Wietnamu36. Argumentacja ta posiada jednak istotną lukę, ponieważ brak w dokumentach wietnamskich z tego okresu precyzyjnego określenia geograficznego zakresu posiadania, brakuje nawet rozróżnienia Paraceli i wysp Spratly. Brak też dowodów na ciągłość administracji i wykorzystania gospodarczego37.


Francja, kolonizator Wietnamu, roszczenia do wysp Spratly i Paraceli zaczęła wysuwać w latach 30-tych XX w. Wyspy Spratly zostały objęte administracyjnie w posiadanie przez Francję w 1929 r. W 1930 r. zostały przejęte przez marynarkę wojenną, a w 1932 r. Francja oficjalnie ogłosiła aneksję 9 spośród wysp archipelagu, co spotkało się ze stanowczym protestem rządu Chin38. W lipcu 1933 r. Francja ogłosiła jednostronnie włączenie całego archipelagu Spratly do Indochin. W lipcu 1938 r. Francja zajęła Paracele, korzystając z uwikłania Chin w wojnę z Japonią. Niedługo potem, w marcu 1939 Francja utraciła oba archipelagi na rzecz Japonii, szykującej się do wojny na Pacyfiku. Na wyspie Itu Aba powstała baza łodzi podwodnych39. Po kapitulacji Japonia zrzekła się praw do wysp na Morzu Południowochińskim, co zostało potwierdzone w traktacie pokojowym z San Francisko z 1951 r. Rząd Kuomintangu uznał, że zrzeczenie to oznacza objęcie tych wysp w posiadanie przez swojego „historycznego właściciela”, czyli Chiny, nie uznając zapewnień stron traktatu, że wyspy te przysługują Wietnamowi. Po pierwsze, nie było to wyrażone expicite, a nawet Francja podważa prawa Wietnamu wynikające z przynależności wysp Spratly do Indochin francuskich, po drugie zaś wskutek sporu o prawowitość rządu delegacja Chin nie mogła w tej konferencji uczestniczyć i przedstawić swoich racji. W 1946 r. wojska Kuomintangu zajęły część Paraceli, skąd zostały wyparte w 1950 r. przez siły zbrojne Chińskiej Republiki Ludowej. W 1947 r. rząd Kuomintangu opublikował mapę, z której wynikało, że archipelag Spratly w całości należy do Chin, a większość Morza Południowochińskiego stanowi chińskie wody terytorialne. Jednocześnie wojska Kuomintangu zajęły wyspę Itu Aba, z której się następnie wycofały w r. 1948 r. Garnizon Republiki Chińskiej, już po ewakuacji z kontynentu na Tajwan, powrócił na Itu Aba w 1956 r. i pozostał tam do chwili obecnej, w zredukowanej sile z 600 do 110 żołnierzy40. Francja nie uznała tej argumentacji, na co powołuje się obecnie Wietnam uzasadniając swoje roszczenia. Delegacja Wietnamu uczestniczyła w konferencji pokojowej w San Francisko 1951 r., na której przedstawiła swoje stanowisko. W roku 1956 rząd Wietnamu Południowego oficjalnie przejął od Francji kontrolę nad częścią Paraceli, która nie znajdowała się pod kontrolą ChRL, oraz zajął wyspę Spratly. Problem w tym, że Francja utrzymuje, że przekazanie praw suwerennych dotyczyło jedynie Paraceli, a nie wysp Spratly41, argumentując, że wyspy Spratly nie zostały po prostu dołączone przez nią do terytorium Wietnamu42.




5. Roszczenia terytorialne Filipin


Podstawą roszczeń Filipin są postanowienia Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. oraz zasada terra nullius imperia (obszar nie podlegający niczyjej władzy)43. Pierwsze roszczenia do części archipelagu Spratly Filipiny zgłosiły na forum ONZ w 1946 r. 15 maja 1956 r. obywatel Filipin Thomas Cloma proklamował powstaaie Wolnego Kraju (Kalayaan), który obejmowa 33 obiekty archipelagu, m.in. Pagasa, Itu Aba. W lipcu ogłosił on powstanie protektoratu, ze stolicą Pagasa. Działania te zostały uznane za farsę i wywołały gwałtowny protest ChRL, Republiki Chińskiej, Południowego Wietnamu, Francji, Wielkiej Brytanii i Holandii, które uznały je za akt agresji ze strony Filipin. Tajwan wysłał nawet ekspedycję „wyzwoleńczą”, której efektem jest trwała okupacja wyspy Itu Aba, która trwa do chwili obecnej. Tymczasem w 1956 r. Thomas Cloma udał się do Nowego Jorku by przetstawić swoje racje na forum ONZ. Siły filipińskie zostały wysłane na Kalayaan pod pretekstem zapewnienia ochrony jego mieszkańcom. W 1971 r. Filipiny wysłały notę dyplomatyczną w imieniu Clomy do rządu Republiki Chińskiej na Tajwanie, domagającą się stanowczo zaprzestania okupacji Itu Aba, bez rezultatów. W 1972 r. Kalayaan został oficjalnie inkorporowany przez Filipiny. Filipiny uzasadniają swoje roszczenia tym, że kiedy Japonia zrzekła się suwerenności nad tymi wyspami w 1951 r., stały się one ziemią niczyją, można więc argumentować, że Thomas Clona jako „odkrywca” wysp wchodzących w skład Kalayaan miał prawo je zająć. Pozostałe strony sporu odrzucają tę argumentację interpretując stosowne postanowienia Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. jako dotyczące obszarów, które uprzednio były uważane za część morza otwartego, a nie stanowiły części terytorium innego państwa, nawet gdyby państwo to zrzekło się suwerenności nad nimi44. Powołują się na zapisy Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. stwierdzając, że zajęte wyspy leżą wewnątrz ich linii podstawowych wytyczonych zgodnie z postanowieniami tej konwencji. Podważają też geograficzną przynależność tych wysp do archipelagu Spratly powołując się na definicję łańcucha wysp45. Argumenty te są nie pozbawione słuszności: wyspa Spratly leży w odległości 210 mil morskich od Pagasa, z kolei Pagasa leży w odległości zaledwie 34,5 mili od Paraceli, a nie ulega wątpliwości, że Pagasa nie należy do grupy wysp Paracelskich. Wątpliwe jest więc zaliczenie wysp Pagasa i Spratly do tego samego łańcucha. Artykuł 46 punkt b Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. stanowi definicję archipelagu na potrzeby Konwencji:


„termin ‘archipelag’ oznacza grupę wysp, włączając części wysp, łączące je wody i inne naturalne obiekty, które są tak ściśle powiązane, że te wyspy, wody i inne naturalne obiekty tworzą nierozerwalną geograficzną, ekonomiczną i polityczną jedność, lub które są historycznie za takową uznawane”46


Ekonomiczna jedność wysp Spratly jest wielce wątpliwa, biorąc pod uwagę że nie istnieje handel pomiędzy poszczególnymi wyspami, a jedyną działalnością ekonomiczną jest zbieranie guano i rybołówstwo. Wyspy Spratly nie były również nigdy zjednoczone pod rządami jednego państwa, a przynajmniej brak wiarygodnych dokumentów historycznych jednoznacznie wskazujących na takie zjednoczenie. Pomimo tego są one jednak uważane za archipelag przez większość stron sporu47.




6. Roszczenia terytorialne Malezji, Brunei i Indonezji


Malezja zgłasza roszczenia do części archipelagu, która leży wewnątrz jej szelfu kontynentalnego i wyłącznej strefy ekonomicznej. Roszczenia te wysunęła po raz pierwszy publikując w grudniu 1979 r. Mapę wód terytorialnych i granic szelfu kontynentalnego. Południowa część archipelagu Spratly została uznana za część jej szelfu, co miało wynikać z konwencji genewskiej z 1958 r. Roszczenia zostały wzmocnione przez malezyjską Ustawę o szelfie kontynentalnym z 1966 r.48 Na podobnej podstawie Brunei zgłosiłaroszczenia do Louisa Reef po uzyskaniu niepodległości w 1984 r. 49 Jest kwestią sporną, czy roszczenia te znajdują uzasadnienie w Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. czy też są jej nadinterpretacją. Wyłączna strefa ekonomiczna uprawnia bowiem do eksploatacji bogactw oraz budowy sztucznych instalacji, uprawnia też do wytyczenia stref ochronnych wokół takich instalacji. Nie rozciągają się na nią jednak prawa suwerenne, w szczególności jej wyznaczenie nie oznacza rozciągnięcia praw suwerennych do wysp znajdujących się na jej obszarze. To samo dotyczy szelfu kontynentalnego. Powoływać się więc można by przede wszystkim na bliskość geograficzną, sama jednak bliskość geograficzna nie wystarcza by uzasadnić prawa do wysp.


Indonezja nie jest stroną w sporze o wyspy Spratly i Paracelskie, ale roszczenia ChRL dotyczące wyłącznych stron ekonomicznych rozszerzają się na część indonezyjskiej wyłącznej strefy ekonomicznej, obejmując m.in. złoża gazu ziemnego Natuna50. W tym przypadku artykuł 74 Konwencji o Prawie Morza wzywa strony do rozwiązania sporu w oparciu o normy prawa międzynarodowego w rozumieniu artykułu 38 Statusu Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.




7. Perspektywy rozwiązania sporu


Rozwiązanie sporu poważnie utrudnia zaangażowanie w spór Chińskiej Republiki Ludowej, która jest graczem znacznie silniejszym niż pozostałe strony sporu. ChRL wykorzystywała swoją przewagę, przez dłuższy czas konsekwentnie odmawiając dialogu wielostronnego na rzecz rozmów bilateralnych, co daje jej większe możliwości oddziaływania na oponentów. Mimo uczestnictwa od 1991 r. w warsztatach ASEAN, ChRL odmawiała uznania wspólnych spotkań jako wstępu do negocjacji. Dopiero od 1997 r. ma miejsce dialog wielostronny ASEAN-ChRL51. ChRL stosowała do tej pory politykę faktów dokonanych, fortyfikując kolejne wyspy, stawiając flagi, budując bazy rybackie, naukowe i latarnie morskie. Pozostałe strony również stosują tę politykę, ale nie tak ekspansywnie. Do poważnego konfliktu z Filipinami, wywołanego budową bazy naukowej, a następnie umocnień militarnych przez ChRL doszło w regionie Mischief Reef, które Filipiny uważają za swoją własność, w latach 1995-1999. Filipiny zgłosiły podczas szczytu ASEAN w Hanoi w 1998 r. projekt dokumentu o „Regułach postępowania”, zgodnie z którym strony konfliktu powinny rozwiązywać go środkami pokojowymi, w zgodzie z prawem międzynarodowym oraz utrzymać status quo, czyli nie stosować polityki faktów dokonanych. Powinien zostać wprowadzony całkowity zakaz budowy nowych instalacji wojskowych. ChRL zgodziła się na stosowanie „Reguł postępowania” tylko odnośnie Wysp Paracelskich. Podczas szczytu ChRL-ASEAN w listopadzie 2002 r. ChRL odmówiła jednak podpisania prawnie wiążącego dokumentu, odrzuciła też wietnamską propozycję zakazania budowy instalacji wojskowych. Przyjęta została jedynie ogólnikowa „Deklaracja postępowania” o woli rozwiązania sporu zgodnie z prawem międzynarodowym52.


Czynnikiem, który może ułatwić rozwiązanie sporu jest fakt, że wszystkie jego strony ratyfikowały Konwencję o Prawie Morza z Montago Bay z 1982 r. Wciąż jednak wiele zależy od dobrej woli stron sporu, Filipiny bowiem zastrzegły przy podpisywaniu Konwencji, że nie zmienią swojego stanowiska w sprawie obszaru Kalayaan, zaś ani ChRL, ani Wietnam nie zrzekły się po jej ratyfikowaniu swoich „praw historycznych”, mimo że żadne z tych państw nie może udokumentować nieprzerwanej kontroli administracyjnej nad tym obszarem, wymaganej w takim przypadku przez Konwencję53.


Część XV sekcja 1 konwencji zobowiązuje jednak strony sporu do jego rozwiązania metodami pokojowymi. W przypadku, gdyby to nie nastąpiło, możliwe jest zastosowanie sekcji 2, gdyby któraś ze stron sporu zgłosiła go do procedury obowiązkowego postępowania. Ani Wietnam, ani ChRL nie wyłączyły bowiem obowiązywania tej sekcji wobec siebie przy podpisywaniu Konwencji. Dalsze postępowanie regulowałby wtedy Aneks VII, wciąż jednak wymagane jest wspólne wyznaczenie arbitrów, możliwe byłoby więc praktyczne sparaliżowanie procedury przez pozostałe strony sporu54. Można jednak liczyć na rozpoczęcie negocjacji wielostronnych w perspektywie powstania Strefy Wolnego Handlu ASEAN-ChRL. Korzyści z rozwoju współpracy gospodarczej mogą bowiem przeważyć nad potencjalnymi korzyściami wynikającymi z nieprzejednanego forsowania własnego stanowiska.




BIBLIOGRAFIA




Leonard Łukaszuk, „Współczesne spory i konflikty międzynarodowe dotyczące obszarów morskich. Wybrane zagadnienia prawne i polityczne”, Gdynia 2004, s. 103




Edward Haliżak, „Spór o archipelagi na Morzu Południowochińskim – znaczenie dla międzynarodowego prawa morza i bezpieczeństwa w regionie”, (w: ) E. Haliżak, R. Kuźniar (red.), „Prawo, instytucje i polityka w procesie globalizacji. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Januszowi Simonidesowi”, Warszawa 2003




Leonard Łukaszuk, „Spory i konflikty o obszary morskie”,w: „Problemy społeczno-religijne świata na progu trzeciego tysiąclecia, Krynica Morska 2002




David Whiting, „The Spratly Islands Dispute and The Law of The Sea”, http://www.law.du.edu/ilj/online_issues_folder/whiting2.pdf




Robert E. Schuetz, „The Spratly Islands Dispute and Implications for U.S. National Security”, ADA308510.pdf




Michael Studeman, „Calculating China’s Advances In the South China Sea. Identifying the Triggers of Expansionism”, http://www.nwc.navy.mil/press/Review/1998/spring/art5-sp8.htm




Robert W. Burchardt, „Spratly Island Conflict”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA309026.pdf




Tong Hum Kang, „Vietnam and the Spratly Islands Dispute since 1992”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA380048, s. 15




J.T. Collins, „Slow Siege of the Spratly Islands: China’s Soutch China Sea Strategy”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA389080




Jason Hutchison, „The South China Sea: Confusion in Complexity”, http://www.politicsandgovernment.ilstu.edu/conference/confinalupl/Hutchison1.doc




Christopher C. Joyner, „ The Spratly Islands Dispute in the South China Sea: Problems, Policies, and Prospects for Diplomatic Accommodation”, http://www.stimson.org/japan/pdf/cbmapspratly.pdf




Larry W. Coker, „The Spratly Islands Dispute: Can ASEAN provide the framework for a solution?”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA308657.pdf




CIA – The Word Factbook”, http://www.cia.gov/cia/publications/factbook/




The Free Dictionary”, “http://encyclopedia.thefreedictionary.com/






1 Leonard Łukaszuk, „Współczesne spory i konflikty międzynarodowe dotyczące obszarów morskich. Wybrane zagadnienia prawne i polityczne”, Gdynia 2004, s. 103


2 Edward Haliżak, „Spór o archipelagi na Morzu Południowochińskim – znaczenie dla międzynarodowego prawa morza i bezpieczeństwa w regionie”, (w: ) E. Haliżak, R. Kuźniar (red.), „Prawo, instytucje i polityka w procesie globalizacji. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Januszowi Simonidesowi”, Warszawa 2003, s. 175


3 Ibidem, s. 184


4 „The Free Dictionary”, “http://encyclopedia.thefreedictionary.com/Soutch%20China%20Sea.htm”


5 Edward Haliżak, „Spór…”, s. 175


6 Ibidem, s. 175-176



8 Robert E. Schuetz, „The Spratly Islands Dispute and Implications for U.S. National Security”, ADA308510.pdf, s. 1


9 „CIA – The Word Factbook – Spratly Islands”, http://www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/pg.html


10 “Article 121

REGIME OF ISLANDS

1. An island is a naturally formed area of land, surrounded by water, which

is above water at high tide.”, cyt. za: http://www.oceanlaw.net/texts/losctxt.txt


11 „CIA – The Word Factbook – Spratly Islands”


12 Tłumaczenie własne


13 David Whiting, „The Spratly Islands Dispute and The Law of The Sea”, http://www.law.du.edu/ilj/online_issues_folder/whiting2.pdf, s.905




16 Michael Studeman, „Calculating China’s Advances In the South China Sea. Identifying the Triggers of Expansionism”, http://www.nwc.navy.mil/press/Review/1998/spring/art5-sp8.htm


17 E. Haliżak, „Spór…”, s. 176-177


18 Michael Studeman, „Calculating…”


19 E. Haliżak, „Spór…”, s. 185


20 M. Studeman, „Calculating…”


21 E. Haliżak, „Spór…”, s. 186


22 „South China Region”, United States Energy Information Administration, za: E. Haliżak, “Spór o archipelagi…”, s. 187


23 E. Haliżak, „Spór…”, s. 187


24 Robert W. Burchardt, „Spratly Island Conflict”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA309026.pdf, s. 2


25 D. Whiting, „The Spratly…”, s. 900-901


26 E. Haliżak, „Spór…”, s.177-178


27 D. Whiting, „The Spratly…”, s. 900


28 L. Łukaszuk, „Współczesne spory…”, s.107


29 Ibidem, s. 107


30 „Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o morzu terytorialnym i strefie przyległej przyjęta podczas 24. spotkania Stałego Komitetu Siódmego Narodowego Kongresu Ludowego Chińskiej Republiki Ludowej dnia 25 lutego 1992 roku”, (w: ) E. Haliżak, R. Kuźniar (red.), „Prawo, instytucje i polityka w procesie globalizacji. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Januszowi Simonidesowi”, Warszawa 2003, s. 194-197


31 Tłumaczenie własne, na podst: http://www.oceanlaw.net/texts/losctxt.txt


32 L. Łukaszuk, „Spory i konflikty o obszary morskie”,w: „Problemy społeczno-religijne świata na progu trzeciego tysiąclecia, Krynica Morska 2002


33 E. Haliżak, „Spór…”, s. 181


34 L. Łukaszuk, „Współczesne spory…”, s. 107


35 Tong Hum Kang, „Vietnam and the Spratly Islands Dispute since 1992”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA380048, s. 15


36 E. Haliżak, „Spór…”, s. 177


37 Christopher C. Joyner, „ The Spratly Islands Dispute in the South China Sea: Problems, Policies, and Prospects for Diplomatic Accommodation”, http://www.stimson.org/japan/pdf/cbmapspratly.pdf, s. 61


38 D. Whiting, „The Spratly…”, s. 901


39 E. Haliżak, „Spór…”, s. 176-177


40 Christopher C. Joyner, „ The Spratly Islands Dispute in the South China Sea: Problems, Policies, and Prospects for Diplomatic Accommodation”, http://www.stimson.org/japan/pdf/cbmapspratly.pdf, s. 60


41 R. Burchardt, „Spratly…”,s. 3-6


42 Tong Hum Kang, „Vietnam…”, s. 16


43 L. Łukaszuk, „Spory i konflikty…”, s. 159


44 Ibidem, s. 159


45 „The Free Dictionary”, „Spratly Islands”, http://encyclopedia.thefreedictionary.com/Spratly%20Islands


46 Tłumaczenie własne


47 D. Whiting, “The Spratly…”, s. 906


48 L. Łukaszuk, “Współczesne…”, s. 115


49 J.T. Collins, „Slow Siege of the Spratly Islands: China’s Soutch China Sea Strategy”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA380048, s. 4


50 Jason Hutchison, „The South China Sea: Confusion in Complexity”, http://www.politicsandgovernment.ilstu.edu/conference/confinalupl/Hutchison1.doc


51 por. Christopher C. Joyner, „ The Spratly Islands Dispute in the South China Sea: Problems, Policies, and Prospects for Diplomatic Accommodation”, http://www.stimson.org/japan/pdf/cbmapspratly.pdf


52 E. Haliżak, „Spór…”, s. 190-191


53 L. Łukaszuk, „Spory i konflikty…”, s. 158-159


54 D. Whiting, „The Spratly…”, s. 909-910


12


Chińskie roszczenia terytorialne na Morzu Południowochińskim

2010-01-31 Komentarze wyłączone


  1. Geograficzne uwarunkowania konfliktu



Spory terytorialne na Morzu Południowochińskim o statusie międzynarodowym, których stroną są Chiny dotyczą trzech kwestii. Są to roszczenia terytorialne do archipelagu Spratly, wysp Paracelskich oraz spór o podział wód Zatoki Tonkijskiej1. Chińska Republika Ludowa wysuwa także roszczenia do archipelagów Pratas i Macclesfield Bank, ale ponieważ drugą stroną sporu jest Republika Chińska na Tajwanie, która nie stanowi podmiotu prawa międzynarodowego, spory te nie mają statusu sporu międzynarodowego2.


Morze Południowochińskie ma powierzchnię 2,24 mln km². Jest to obszar o ogromnym znaczeniu strategicznym. Przebiegają tu kluczowe linie transportu morskiego, które łączą Azję Wschodnią i Północno-Wschodnią z Oceanem Indyjskim i Bliskim Wschodem. Przechodzi przez nie około 15% światowego handlu. Rocznie przepływa tędy ponad 41 tys. statków handlowych, czyli dwa razy więcej niż w przypadku Kanału Sueskiego3. Na Morzu Południowochińskim znajduje się ponad 200 opisanych wysp i raf, z czego ponad połowa należy do archipelagu Spratly.4


Wyspy Paracelskie (chiń. Xisha Islands, wietn. Hoang Sa ) leżą w północno-zachodniej części akwenu, ok. 200 km na południe od Hajnanu i 350 km na wschód od wietnamskiego portu Da Hang5. Składają się z dwóch grup wysp. Amphitrite tworzą wyspy Lincolna, Woody i Rocky, 5 mniejszych wysp oraz podwodne rafy koralowe. Grupa Crescent to 7 wysepek, z których najważniejsze to Tryton oraz Pattle (częściowo zamieszkana)6. Linia brzegowa wynosi 526 km7.


Wyspy Spratly (chiń. Nansha, wietn. Truong Sa Wyspy Koralowe) to archipelag w którego skład wchodzi 22 większych wysp oraz ponad 400 wysepek, raf, ławic, skał koralowych i atoli położonych 1500 km na południe od ChRL i 330 km na południowy zachód od linii brzegowej Wietnamu8 (w literaturze panuje znaczna rozbieżność odnośnie ich dokładnej liczby, niektóre źródła szacują ich liczbę na ok. 100, jeszcze inne na ok. 200). Są one rozproszone na powierzchni ponad 410 tys. km². Ich łączna powierzchnia wynosi niespełna 5 km², linia brzegowa 926 km9. W większości nie nadają się nawet do tymczasowego zamieszkania i nie spełniają definicji wyspy wg Konwencji o Prawie Morza10, ponieważ nie pozostają ponad powierzchnią w czasie przypływu – ukształtowanie powierzchni płaskie – najwyższy punkt na wyspie Southwest Cay znajduje się na wysokości zaledwie 4 m nad poziomem morza11.


MacClesfield Bank (Zhongsha) to grupa podwodnych raf i mielizn, znajdujących się na północ od wysp Spratly i na południowy wschód od wysp Paracelskich12.


Wyspy Pratas (Dongsha, East Sand Islands) to grupa wysepek znajdujących się na środku Morza Południowochińskiego, z których najważniejsze to Pratas, North Vereker Bank i South Vereker Bank13.




2. Strategiczne znaczenie wysp na Morzu Południowochińskim




W ujęciu historycznym próby rozciągnięcia suwerenności na archipelagi Spratly i Paracele jest współczesnym fenomenem14. Były one wykorzystywane w ograniczonym zakresie przez rybaków, na co wskazują znalezione tam dowody materialne, w 1834 r. cesarz Wietnamu rozkazał wybudować tam pagodę15. Możliwości wykorzystania tych wysp do kontroli szlaków żeglugowych ze względu na rozmiar terytorium, na jakim są rozmieszczone, i bardzo małą powierzchnię samych wysp były mocno ograniczone. Jeszcze w czasach współczesnych efektywna kontrola tego obszaru jest praktycznie niemożliwa. Stewart Johnson podsumował ten stan rzeczy stwierdzeniem, że do II Wojny Światowej wartość tych wysp można było sprowadzić do wartości zasobów nawozu guano, jaki znajdował się na ich powierzchni16. Nie była to jednak mała suma, gdyż zasoby tego bardzo wartościowego nawozu na samych Paracelach szacuje się na 3,2-4,2 mln ton.17


Sytuacja ta uległa zmianie po II Wojnie Światowej. Istotny wpływ miał na to rozwój techniki wojskowej. Japonia wykorzystywała wyspy i rafy na tym akwenie jako bazy dla okrętów wojennych. O wiele większe znaczenie miał jednak rozwój prawa międzynarodowego, które zaczęło dawać coraz większe uprawnienia państwom nadbrzeżnym, stopniowo rozszerzając zasięg morza terytorialnego oraz suwerenności nad terytorium morskim przyległym do morza terytorialnego. Według Konwencji o Prawie Morza z Montano Bay z 1982 r. państwo przybrzeżne może wytyczyć strefę wyłączności ekonomicznej sięgającą aż 200 mil od wybrzeża. Rozciągnięcie suwerenności na wyspy znajdujące się na Morzu Południowochińskim dałoby możliwość kontroli szlaków handlowych łączących Azję Wschodnią i Północno-Wschodnią z Oceanem Indyjskim i Zatoką Perską. Przechodzi tamtędy 15% handlu światowego, w tym 27% handlu Chińskiej Republiki Ludowej i 39% całego handlu Japonii. Szczególne znaczenie mają te szlaki dla bezpieczeństwa energetycznego tych państw. Przechodzi przez nie aż 80% dostaw ropy naftowej dla Japonii, Republiki Korei i Republiki Chińskiej na Tajwanie18.


Niezwykle istotny w tym kontekście jest fakt, że Morze Południowochińskie jest bardzo bogate zarówno w zasoby żywe jak i nieożywione organiczne i nieorganiczne. Jednym z najważniejszych surowców występujących na jego obszarze jest ropa naftowa. Dopiero w drugiej połowie XX w. wydobycie ropy naftowej z zasobów podmorskich stało się technicznie możliwe i opłacalne. Począwszy od 1968 przeprowadzane były pod auspicjami OZN badania geologiczne dna morskiego. Zasoby ropy naftowej zostały odkryte w 1976 r. na Reed Bank, a wydobycie rozpoczęły Filipiny w 1979 r. Chiny rozpoczęły własne wiercenia niezależnie w roku 197119. Zasoby ropy naftowej do dziś nie są oszacowane z dokładnością choćby do rzędu wielkości. Chińskie raporty sugerują ich wielkość na 100-200 mld baryłek, badania amerykańskie z lat 90-tych sugerują poziom 28 mld baryłek. Obecnie udokumentowano zasoby o łącznych rozmiarach 7,7 mld baryłek20. Biorąc pod uwagę stale rosnące zapotrzebowanie na surowce energetyczne wśród państw regionu, kontrola nad tym terytorium ma bardzo istotne znaczenie dla ich bezpieczeństwa energetycznego.


Kolejnym ważnym surowcem, który występuje w znacznej ilości na Morzu Południowochińskim jest gaz ziemny. Jego łączne zasoby udokumentowane i nieudokumentowane wg źródeł amerykańskich wynoszą 262 bln stóp sześciennych21.


Odnawialne zasoby żywe są jednym z podstawowych źródeł pożywienia dla ponad 500 mln ludzi mieszkających w tym regionie. Rocznie odławia się ok. 5 mln ton ryb (10% światowych połowów). Największy udział ma w nich Chińska Republika Ludowa – 3 mln ton22. Wyspy Spratly są szczególnie dogodnym miejscem do założenia baz rybackich – warto wspomnieć, że ponad 90% ryb poławia się na obszarze wyłącznych stref ekonomicznych.23


Kontrola nad bogactwami naturalnymi Morza Południowochińskiego jest szczególnie ważna dla Chińskiej Republiki ludowej ze względu na szybki rozwój gospodarczy i demograficzny. Obecnie węgiel pokrywa 80% potrzeb energetycznych, jednak ropa naftowa jest postrzegana jako warunek konieczny modernizacji. Korzystanie z morskich zasobów żywych jest konieczne, gdyż pomimo ogromnego terytorium, tylko 10% powierzchni ChRL to ziemie uprawne, z których połowa to ziemie niskiej jakości24. Znaczenie wysp na Morzu Południowochińskim dla ChRL jest tak wielkie nie tylko ze względu na ich strategiczną pozycję, ale także dlatego, że „każda rafa i wyspa jest połączona z rozległym obszarem wód terytorialnych i wyłącznej strefy ekonomicznej, które są nieocenione”25.







  1. Chińskie roszczenia terytorialne wobec roszczeń pozostałych stron sporu





W kwestii roszczeń do wysp na Morzu Południowochińskim Chińska Republika Ludowa i Republika Chińska na Tajwanie zajmują podobne stanowisko. Oba podmioty uznają bowiem istnienie jednych Chin, które powinny zajmować swoje „historyczne” ziemie. Prawa Chin do wysp Spratly i Paracelskich uzasadniają argumentami historycznymi. Źródła archeologiczne wskazują, że chińscy rybacy i kupcy korzystali z tych wysp już za czasów dynastii Han ( 206 p.n.e – 220 A.D.). Kroniki „Han Shu” zawierają opis pięciomiesięcznej podróży żeglarzy chińskich w te rejony.26 W latach 1405-1433 cesarze z dynastii Ming wysłali na Morze Południowochińskie 7 ekspedycji27. ChRL nie uznaje nierównoprawnego traktatu z 6 lipca 1887 r. z Francją, który regulował podział wód Zatoki Tonkijskiej (Beibuwan) włączając 2/3 do francuskich Indochin. Odnośnie wysp Spratly, traktat ten przyznał je Chinom, ale zarówno Chiny jak i Wietnam uznały ten układ za nierównoprawny i w związku z tym nieaktualny i nie mający mocy prawnej28. Chiny nie uznają skutków traktatu z 1887 odnośnie Zatoki Tonkijskiej stwierdzając: „Obszary morskie nie były tu nigdy dzielone”29. ChRL opiera swoje roszczenia do wód Zatoki Tonkijskiej na Konwencji o Prawie Morza z Montano Bay, żądając wytyczenia 200-milowe (370 km) strefy ekonomicznej wokół wyspy Hajnan, mimo iż leży ona w odległości zaledwie 270 km od wybrzeża Wietnamu30. Oficjalnym stanowiskiem ChRL w kwestii sporów o te obszary jest „Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o morzu terytorialnym i strefie przyległej” „Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o morzu terytorialnym i strefie przyległej”31. Artykuł 2 stwierdza:


”(…) W skład terytorium lądowego Chińskiej Republiki Ludowej wchodzi stały ląd Chińskiej Republiki Ludowej, wyspy przybrzeżne, Tajwan wraz ze wszystkimi wyspami przynależnymi łącznie z wyspami Diaoyu, Penghu, Dongsha, Xisha, Zhongsha i Nansha, jak również inne wyspy przynależne do Chińskiej Republiki Ludowej (…)”


Z kolei artykuł 3 określa szerokość morza terytorialnego ChRL na 12 mil morskich, a w kwestii wyznaczania linii bazowych stwierdza:


„Metoda prostych linii bazowych polegająca na wyznaczaniu wszystkich linii prostych łączących sąsiadujące punkty bazowe będzie użyta przy wyznaczaniu linii bazowych morza terytorialnego Chińskiej Republiki Ludowej”




Zapisy tej ustawy nie wspominają w ogóle o istnieniu sporów międzynarodowych odnośnie wysp wymienionych w artykule 2. Jest to próba rozwiązania sporów metodą faktów dokonanych, poza tym daje ona uprawnienie podmiotom prawa wewnętrznego do podejmowania wobec tych wysp działań takich, jak gdyby ich przynależność do ChRL nie budziła wątpliwości. Zastrzeżenia budzą też postanowienia odnośnie wytyczania linii bazowych. Artykuł 7 punkt 4 Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. stwierdza, że


„proste linie bazowe nie powinny być prowadzone od i ze wzniesień nie leżących stale nad poziomem morza, o ile nie zostały na nich wzniesione latarnie morskie lub podobne instalacje, lub z wyjątkiem przypadków kiedy wyznaczenie tych prostych linii bazowych uzyskało powszechne uznanie międzynarodowe”32


W przypadku wysp Spratly i Paraceli nie zachodzi ten drugi warunek. Aby pierwszy z nich został spełniony, Chiny dokonały fortyfikacji np. zatapianych w czasie przypływu raf Mischief i Johnsona, uzasadniając to celami naukowymi i interesem rybaków. Są to działania dążące do obejścia postanowień Konwencji o Prawie Morza, prowadzące do wzrostu napięć i podważające prestiż i praktyczne znaczenie Konwencji33.


Zastrzeżenia budzi też sam fakt zastosowania metody prostych linii bazowych wobec wysp położonych na morzu otwartym. Artykuł 47 punkt 1 daje prawo do stosowania tej metody wobec wysp i raf jedynie państwom archipelagowym, stosowanie ich przez państwo lądowe jest pewną nadinterpretacją postanowień konwencji, nawet jeśli nie jest sprzeczne z jej postanowieniami. Najpoważniejsze konsekwencje dla pozostałych państw wynikałyby z zastosowania tych postanowień wobec archipelagu Spratly, który jest najbardziej rozproszony. Oznaczałoby to włączenie do morza terytorialnego ChRL ogromnego obszaru Morza Południowochińskiego w jego przewężeniu, w bezpośrednim sąsiedztwie cieśniny Balabac, dając ChRL możliwość w razie konfliktu zbrojnego praktycznego zablokowania szlaków handlowych przebiegających przez ten akwen.


W 1996 r. władze ChRL posunęły się jeszcze dalej, publikując „Deklarację rządu Chińskiej Republiki Ludowej”, ogłaszając ustanowienie 200-milowej wyłącznej strefy ekonomicznej wokół Wysp Paracelskich. Jednak tak ekspansywne roszczenia nie znajdują uzasadnienia w Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. Odnośnie Wysp Spratly, władze ChRL zadeklarowały, że określą swoje stanowisko później, co do tej pory nie nastąpiło34.




Wietnam tak samo jak ChRL zgłasza roszczenia do całego archipelagu Spratly i wysp Paracelskich powołując się na argumenty historyczne. W kwestii podziału wód Zatoki Tonkijskiej Wietnam domaga się respektowania konwencji chińsko-francuskiej o delimitacji granicy z 1887 r., która linię podziału przeprowadziła wzdłuż południka 108° 3´ E, blisko wyspy Hajnan, przyznając Wietnamowi 2/3 wód zatoki35.


Wietnam uważa wyspy Spratly i Paracele za integralną część swojego terytorium. Już w 1816 r. cesarz Wietnamu ogłosił publicznie panowanie nad Paracelami i polecił wywiesić na nich swoją flagę36. Zostały one włączone w lipcu 1938 r. do francuskich Indochin na mocy jednostronnej deklaracji Francji. Część Paraceli została zajęta w 1946 r. przez Kuomintang (po wycofaniu się Japonii), pozostała część została przekazana Wietnamowi przez Francję w 1956 r.37. Wyspy Spratly zostały objęte administracyjnie w posiadanie przez Francję w 1929 r. W 1930 r. zostały przejęte przez marynarkę wojenną, a w 1933 r. Francja oficjalnie ogłosiła aneksję 9 spośród wysp archipelagu. Spowodowało to zdecydowany protest rządu Chin, został on jednak odrzucony.38 Wietnam uważa, że prawa suwerenne do tych wysp przejął od Francji po uzyskaniu niepodległości w 1954 r. (Francja utrzymuje, że dotyczyło to tylko Paraceli)39.


Podstawą roszczeń Filipin są postanowienia Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. oraz zasada terra nullius imperia (obszar nie podlegający niczyjej władzy)40. Pierwsze roszczenia do części archipelagu Spratly Filipiny zgłosiły na forum ONZ w 1946 r. W 1956 r. obywatel Filipin Thomas Cloma proklamował powstanie Wolnego Kraju (Kalayaan), który obejmował 33 obiekty archipelagu, m.in. Pagasa, Itu Aba. W 1972 r. Kalayaan został oficjalnie inkorporowany przez Filipiny. Filipiny uzasadniają swoje roszczenia tym, że kiedy Japonia zrzekła się suwerenności nad tymi wyspami w 1951 r., stały się one ziemią niczyją. Powołują się na zapisy Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. stwierdzając, że zajęte wyspy leżą wewnątrz ich linii podstawowych wytyczonych zgodnie z postanowieniami tej konwencji. Podważają też geograficzną przynależność tych wysp do archipelagu Spratly powołując się na definicję łańcucha wysp41.


Malezja zgłasza roszczenia do części archipelagu, która leży wewnątrz jej szelfu kontynentalnego i wyłącznej strefy ekonomicznej. Na podobnej podstawie Brunei zgłasza roszczenia do Louisa Reef42. Jest kwestią sporną, czy roszczenia te znajdują uzasadnienie w Konwencji o Prawie Morza z 1982 r. czy też są jej nadinterpretacją.


Indonezja nie jest stroną w sporze o wyspy Spratly i Paracelskie, ale roszczenia ChRL dotyczące wyłącznych stron ekonomicznych rozszerzają się na część indonezyjskiej wyłącznej strefy ekonomicznej, obejmując m.in. złoża gazu ziemnego Natuna43.







  1. Zarys historyczny konfliktu o archipelagi Spratly i Paracele





Jak zostało już wspomniane, w latach 30-tych XX wieku Francja jednostronnie objęła w posiadanie wyspy Spratly i Paracele. Rząd chiński nie mógł temu zapobiec ze względu na toczącą się na terytorium Chin wojnę z Japonią. Jednak już w marcu 1939 r. Japonia przejęła te wyspy szykując się do wojny na Pacyfiku, a na największej z nich, Itu Aba zbudowała bazę łodzi podwodnych44. Po kapitulacji Japonia zrzekła się praw do wysp na Morzu Południowochińskim, co zostało potwierdzone w traktacie pokojowym z San Francisko z 1951 r. Rząd Kuomintangu uznał, że zrzeczenie to oznacza objęcie tych wysp w posiadanie przez swojego „historycznego właściciela”, czyli Chiny. W 1946 r. wojska Kuomintangu zajęły część Paraceli, skąd zostały wyparte w 1950 r. przez siły zbrojne Chińskiej Republiki Ludowej. W 1947 r. rząd Kuomintangu opublikował mapę, z której wynikało, że archipelag Spratly w całości należy do Chin, a większość Morza Południowochińskiego stanowi chińskie wody terytorialne. Jednocześnie wojska Kuomintangu zajęły wyspę Itu Aba, z której się następnie wycofały w r. 1948 r. Garnizon Republiki Chińskiej, już po ewakuacji z kontynentu na Tajwan, powrócił na Itu Aba w 1956 r. i pozostał tam do chwili obecnej, w zredukowanej sile z 600 do 110 żołnierzy45. Francja nie uznała tej argumentacji, na co powołuje się obecnie Wietnam uzasadniając swoje roszczenia. W roku 1956 rząd Wietnamu Południowego oficjalnie przejął od Francji kontrolę nad częścią Paraceli, która nie znajdowała się pod kontrolą ChRL, oraz zajął wyspę Spratly. W tym samym roku rząd Wietnamu Północnego zgłosił roszczenia do wysp na Morzu Południowochińskim, przy braku sprzeciwu ChRL, co wynikało ze współpracy ideologicznej i politycznej obu państw komunistycznych46. W 1956 r. do sporu włączyły się czynnie Filipiny, co zostało omówione w poprzednim rozdziale.


15 stycznia 1974 r. wojska ChRL przejęły siłą Wietnamską część Paraceli, co doprowadziło do znacznego wzrostu napięcia między tymi państwami. Już wcześniej Chińska Republika Ludowa realizowała swe roszczenia na Morzu Południowochińskim przemocą zbrojną, ale dotyczyło to wysp kontrolowanych przez wojska Republiki Chińskiej, nie miało zatem statusu międzynarodowego. Aby uniemożliwić Wietnamowi odzyskanie kontroli nad wyspami, ChRL następnie zbudował tam lotnisko, stację nasłuchu oraz garnizon wojskowy liczący ponad 100 osób47.


Kolejne starcia zbrojne miały miejsce pod koniec lat 80-tych. 8 lutego 1987 r. miała miejsce wymiana ognia między okrętami ChRL i Wietnamu. 14 marca 1987 r. ChRL zatopiła Wietnamski statek ze 120 osobami na pokładzie. W marcu 1988 r. wojska Wietnamu ostrzelały personel chiński budujący naukową stację badawczą na Fiery Cross Reef. Chiny odpowiedziały wysłaniem w ten region okrętów wojennych i zatopieniem kilku wietnamskich jednostek48. Następnie ChRL zainstalowała garnizony wojskowe na grupach wysepek Thitu, Tizard i Loalita. Rozpoczęło to wyścig zbrojeń z udziałem pozostałych stron sporu. Jednocześnie na forum ASEAN zostały podjęte akcje mające na celu złagodzenie konfliktu. W styczniu 1990 r. miało miejsce spotkanie państw ASEAN na terenie Indonezji, która choć nie zgłasza roszczeń do wysp na Morzu Południowochińskim, jest uwikłana w spór z Wietnamem o złoża gazu Natuna. W lipcu 1991 r. miało miejsce kolejne spotkanie, w poszerzonym składzie o ChRL, Wietnam, Laos i Tajwan (dzięki nieoficjalnemu charakterowi spotkania możliwe było zaproszenie obu państw chińskich). ChRL opowiadało się za utrzymaniem nieoficjalnego charakteru spotkania i traktowaniem go jako forum wymiany opinii, ponieważ negocjacje wielostronne osłabiłyby pozycję przetargową Chin. Uczestnicy spotkania zgodzili się nie podejmować jednostronnych działań i nie stosować siły dla realizacji swoich roszczeń49. W 1992 r. miał miejsce jednak wzrost napięcia związany z ustawą o morzu terytorialnym ChRL, która uznawała sporne terytoria za integralną część państwa. Jednocześnie ChRL ogłosiła, że jest przeciwna traktowaniu spotkań na forum ASEAN jako wstępu do negocjacji. Państwa ASEAN odpowiedziały Deklaracją na temat Morza Południowochińskiego, wzywającą do pokojowego rozwiązania konfliktu.


W 1995 r. ChRL podczas Regionalnego Forum ASEAN w Brunei zgodziła się respektować Międzynarodowe Prawo Morza oraz przystąpić do dialogu dwu- i wielostronnego. Od 1997 r. ma miejsce wielostronny dialog ChRL-ASEAN. W tym samym okresie miało jednak miejsce kilka incydentów zbrojnych. W 1994 r. doszło do wymiany ognia między okrętami Chin a Wietnamu na międzynarodowo uznawanych wodach terytorialnych Wietnamu. W lutym 1995 r. ChRL rozpoczęła konstrukcję umocnień na atolu Mischief Reef, do którego roszczenia zgłaszają Filipiny. Ostra reakcja Filipin i państw ASEAN spowodowały zawarcie porozumienia między ChRL a Filipinami. W kwietniu 1997 r. doszło do kolejnego incydentu. Wojska filipińskie usunęły flagę chińską i ustawiły własną, na co ChRL odpowiedziała wysłaniem w ten region floty. W styczniu 1998 r. marynarka filipin aresztowała chińskich rybaków na Scarborough Shoal, a w październiku ChRL wznowiła konstrukcję instalacji na Mischief Reef50. W lutym 1999 r. ChRL zgodziła się na rozmowy dwustronne z Filipinami w sprawie instalacji na atolu51. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że jest to polityka faktów dokonanych, bowiem rozpoczęcie rozmów nie oznacza wycofania ChRL z atolu.


W związku z posunięciami ChRL Filipiny zgłosiły podczas szczytu ASEAN w Hanoi w 1998 r. projekt dokumentu o „Regułach postępowania”, zgodnie z którym strony konfliktu powinny rozwiązywać go środkami pokojowymi, w zgodzie z prawem międzynarodowym oraz utrzymać status quo, czyli nie stosować polityki faktów dokonanych. Powinien zostać wprowadzony całkowity zakaz budowy nowych instalacji wojskowych. ChRL zgodziła się na stosowanie „Reguł postępowania” tylko odnośnie Wysp Paracelskich. Podczas szczytu ChRL-ASEAN w listopadzie 2002 r. ChRL odmówiła jednak podpisania prawnie wiążącego dokumentu, odrzuciła też wietnamską propozycję zakazania budowy instalacji wojskowych. Przyjęta została jedynie ogólnikowa „Deklaracja postępowania” o woli rozwiązania sporu zgodnie z prawem międzynarodowym52.




Podsumowując należy stwierdzić, że rozwiązanie tego sporu zależy głównie od dobrej woli Chińskiej Republiki Ludowej, która jak na razie nie dokonała precyzyjnej wykładni swoich żądań, a także stosuje politykę faktów dokonanych, która w poważny sposób narusza zaufanie i stabilność w regionie. Można jednak zakładać, że ChRL będzie w coraz większym stopniu liczyć się ze zdaniem pozostałych stron konfliktu i nie podejmować jednostronnych działań, zwłaszcza wobec perspektywy powstania strefy wolnego handlu ASEAN-ChRL. Korzyści z rozwoju współpracy mogą bowiem przeważyć nad korzyściami wynikającymi z jednostronnego rozwiązania sporu.


BIBLIOGRAFIA




Jan Rowiński, „Morze Południowochińskie – region potencjalnego konfliktu w Azji”, Warszawa 1990


Leonard Łukaszuk, „Współczesne spory i konflikty międzynarodowe dotyczące obszarów morskich. Wybrane zagadnienia prawne i polityczne”, Gdynia 2004, s. 103




Edward Haliżak, „Spór o archipelagi na Morzu Południowochińskim – znaczenie dla międzynarodowego prawa morza i bezpieczeństwa w regionie”, (w: ) E. Haliżak, R. Kuźniar (red.), „Prawo, instytucje i polityka w procesie globalizacji. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Januszowi Simonidesowi”, Warszawa 2003




Leonard Łukaszuk, „Spory i konflikty o obszary morskie”,w: „Problemy społeczno-religijne świata na progu trzeciego tysiąclecia, Krynica Morska 2002




Robert E. Schuetz, „The Spratly Islands Dispute and Implications for U.S. National Security”, ADA308510.pdf




Michael Studeman, „Calculating China’s Advances In the South China Sea. Identifying the Triggers of Expansionism”, http://www.nwc.navy.mil/press/Review/1998/spring/art5-sp8.htm




Robert W. Burchardt, „Spratly Island Conflict”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA309026.pdf




J.T. Collins, „Slow Siege of the Spratly Islands: China’s Soutch China Sea Strategy”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA389080




Jason Hutchison, „The South China Sea: Confusion in Complexity”, http://www.politicsandgovernment.ilstu.edu/conference/confinalupl/Hutchison1.doc




Christopher C. Joyner, „ The Spratly Islands Dispute in the South China Sea: Problems, Policies, and Prospects for Diplomatic Accommodation”, http://www.stimson.org/japan/pdf/cbmapspratly.pdf




Larry W. Coker, „The Spratly Islands Dispute: Can ASEAN provide the framework for a solution?”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA308657.pdf




CIA – The Word Factbook”, http://www.cia.gov/cia/publications/factbook/




The Free Dictionary”, “http://encyclopedia.thefreedictionary.com/






1 Leonard Łukaszuk, „Współczesne spory i konflikty międzynarodowe dotyczące obszarów morskich. Wybrane zagadnienia prawne i polityczne”, Gdynia 2004, s. 103


2 Edward Haliżak, „Spór o archipelagi na Morzu Południowochińskim – znaczenie dla międzynarodowego prawa morza i bezpieczeństwa w regionie”, (w: ) E. Haliżak, R. Kuźniar (red.), „Prawo, instytucje i polityka w procesie globalizacji. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Januszowi Simonidesowi”, Warszawa 2003, s. 175


3 Ibidem, s. 184


4 „The Free Dictionary”, “http://encyclopedia.thefreedictionary.com/Soutch%20China%20Sea.htm”


5 Edward Haliżak, „Spór…”, s. 175


6 Ibidem, s. 175-176



8 Robert E. Schuetz, „The Spratly Islands Dispute and Implications for U.S. National Security”, ADA308510.pdf, s. 1


9 „CIA – The Word Factbook – Spratly Islands”, http://www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/pg.html


10 “Article 121

REGIME OF ISLANDS

1. An island is a naturally formed area of land, surrounded by water, which

is above water at high tide.”, cyt. za: http://www.oceanlaw.net/texts/losctxt.txt


11 „CIA – The Word Factbook – Spratly Islands”




14 Michael Studeman, „Calculating China’s Advances In the South China Sea. Identifying the Triggers of Expansionism”, http://www.nwc.navy.mil/press/Review/1998/spring/art5-sp8.htm


15 E. Haliżak, „Spór…”, s. 176-177


16 Michael Studeman, „Calculating…”


17 Jan Rowiński, „Morze Południowochińskie – region potencjalnego konfliktu w Azji”, Warszawa 1990, s. 15


18 E. Haliżak, „Spór…”, s. 185


19 M. Studeman, „Calculating…”


20 E. Haliżak, „Spór…”, s. 186


21 „South China Region”, United States Energy Information Administration, za: E. Haliżak, “Spór o archipelagi…”, s. 187


22 E. Haliżak, „Spór…”, s. 187


23 J. Rowiński, „Morze Południowochińskie…”, s. 15


24 M. Studeman, „Calculating…”


25 John W. Garver, "China’s Push through the South China Sea: The Interaction of Bureaucratic and National Interests," The China Quarterly, December 1992, p. 1019., za: M. Studeman, “Calculating…”


26 J. Rowiński, „Morze Południowochińskie…”, s. 34


27 Robert W. Burchardt, „Spratly Island Conflict”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA309026.pdf, s. 2


28 E. Haliżak, „Spór…”, s.177-178


29 L. Łukaszuk, „Współczesne spory…”, s.107


30 Ibidem, s. 107


31 „Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o morzu terytorialnym i strefie przyległej przyjęta podczas 24. spotkania Stałego Komitetu Siódmego Narodowego Kongresu Ludowego Chińskiej Republiki Ludowej dnia 25 lutego 1992 roku”, (w: ) E. Haliżak, R. Kuźniar (red.), „Prawo, instytucje i polityka w procesie globalizacji. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Januszowi Simonidesowi”, Warszawa 2003, s. 194-197


32 Tłumaczenie własne, na podst: http://www.oceanlaw.net/texts/losctxt.txt


33 L. Łukaszuk, „Spory i konflikty o obszary morskie”,w: „Problemy społeczno-religijne świata na progu trzeciego tysiąclecia, Krynica Morska 2002


34 E. Haliżak, „Spór…”, s. 181


35 L. Łukaszuk, „Współczesne spory…”, s. 107


36 J. Rowiński, „Morze Południowochińskie…”, s.41


37 E. Haliżak, „Spór…”, s. 176-177


38 J. Rowiński, „Morze Południowochińskie…”,s. 46-47


39 R. Burchardt, „Spratly…”,s. 3-6


40 L. Łukaszuk, „Spory i konflikty…”, s. 159


41 „The Free Dictionary”, „Spratly Islands”, http://encyclopedia.thefreedictionary.com/Spratly%20Islands


42 J.T. Collins, „Slow Siege of the Spratly Islands: China’s Soutch China Sea Strategy”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA389080, s. 4


43 Jason Hutchison, „The South China Sea: Confusion in Complexity”, http://www.politicsandgovernment.ilstu.edu/conference/confinalupl/Hutchison1.doc


44 E. Haliżak, „Spór…”, s. 178


45 Christopher C. Joyner, „ The Spratly Islands Dispute in the South China Sea: Problems, Policies, and Prospects for Diplomatic Accommodation”, http://www.stimson.org/japan/pdf/cbmapspratly.pdf, s. 60


46 E. Haliżak, „Spór…”, s. 177


47 Ibidem, s. 177


48 Christopher C. Joyner, „The Spratly Islands…”, s. 71-72


49 Larry W. Coker, „The Spratly Islands Dispute: Can ASEAN provide the framework for a solution?”, http://handle.dtic.mil/100.2/ADA308657.pdf, s. 20


50 J.Hutchison, „The South China Sea…”


51 Christopher C. Joyner, „ The Spratly…”, s. 75


52 E. Haliżak, „Spór…”, s. 190-191


11


W czym przejawia się globalizacja międzynarodowego obiegu informacji?

2010-01-30 Komentarze wyłączone

W tej pracy zamierzam zająć się problematyką przejawów procesów globalizacyjnych w dziedzinie międzynarodowego obiegu informacji. Ograniczona objętość tej pracy uniemożliwia dokładne usystematyzowanie skutków, jakie wywierają te procesy na życie społeczne, jest to zresztą temat tak obszerny, że wymagałby poświęcenia mu całej monografii. Z konieczności przedstawię więc tylko zarys zagadnienia.


Od kiedy można mówić o globalizacji w międzynarodowym obiegu informacji? Najpierw należałoby przyjąć, co będziemy rozumieć jako globalizację. Istnieje wiele różnych definicji. Globalizację rozumianą jako wzrost handlu międzynarodowego, powstanie rynku światowego i wzrost wzajemnych relacji można datować od początku odkryć geograficznych, jeśli nie wcześniej1. Można też, zgodnie z paradygmatem transnarodowym rozpatrywać ją jako proces powstawania podmiotów transnarodowych, które nawiązują stosunki między sobą pomijając granice państw2. Najbardziej chyba jednak do badania międzynarodowego obiegu informacji pasuje definicja globalizacji jako kompresji czasu i przestrzeni, a także możliwości zamiennego traktowania obu wartości, autorstwa Davida Harveya. W takim ujęciu przełomowym momentem stało się wynalezienie telegrafu, który „ułatwił przede wszystkim szybszy przekaz informacji – pomagając właśnie pokonać czas i przestrzeń”3. Telegraf stał się też nową jakością – pierwszym z elektronicznych mediów, które zdaniem McLuhana oznaczały rewolucję w przekazywaniu informacji, która gruntownie przekształciła świadomość człowieka4. Telegraf zmienił też sposób przekazywania wiadomości przez prasę, przesuwając środek ciężkości z gruntownej analizy, która mogła „wstrząsnąć rządami i dorównać dyplomatom”5, na szybkość i aktualność. Przyspieszyło to rozwój agencji prasowych o światowym zasięgu dysponujących siecią korespondentów6, których zadaniem stało się szybkie przekazywanie wiadomości, a nie ich analizowanie i interpretowanie. Medium to umożliwiło też powstanie reżimów totalitarnych o stopniu centralizacji, który wcześniej był nie do pomyślenia. McLuhan cytuje na poparcie swojej tezy że nowe środki przekazu radykalnie przekształcają stosunki społeczne wypowiedź Alberta Speera: „Telefon i telegraf uczyniły możliwe przekazywanie rozkazów z najwyższego szczebla bezpośrednio do najniższego, gdzie były wykonywane bezkrytycznie, gdyż autorytet jaki stał za nimi był [na tym szczeblu] nie do zakwestionowania”7.


Kolejne media które zrewolucjonizowały komunikowanie to radio, które „nie tylko, że jeszcze szybciej niż telegraf rozprzestrzeniało informacje, ale docierało już do masowego odbiorcy i dawało słuchaczowi poczucie uczestnictwa w zdarzeniach”8, oraz telewizja, która jeszcze bardziej pogłębiła to wrażenie uczestnictwa9. Wynalezienie łączności satelitarnej dało z kolei możliwość „bezpośredniego, niczym nie skrępowanego docierania z programami (…) do mieszkańców innych krajów”10 jeszcze bardziej rozszerzając krąg odbiorców (na forum ONZ niemal natychmiast wskazywano zarówno na potencjalne korzyści, jak i zagrożenia, jakie niesie ze sobą tak daleko idąca transnacjonalizacja przekazu). Kolejnym medium niosącym rewolucjonizującym komunikację stał się Internet11. Stwarzając możliwość szybkiego i bezpośredniego dotarcia do żądanego zasobu informacyjnego oraz zmniejszając radykalnie barierę między nadawcą a odbiorcą, między producentem a konsumentem informacji12, sprawił, że międzynarodowy obrót informacji stał się faktycznie globalny – informacje wprowadzone w dowolnym miejscu mogą dotrzeć do odbiorcy niezależnie od dystansu geograficznego między nim a nadawcą, utrudniając także kontrolę państwową nad przesyłanymi treściami. Tylko nieliczne kraje decydują się na radykalne ograniczenie dostępu do Internetu swoim obywatelom bądź decydują się na zbudowanie niezwykle skomplikowanego i kosztownego „Wielkiego Muru” informacyjnego, który ma możliwość, zawsze jednak z ograniczoną tylko skutecznością, filtrować niechciane treści13.


Jakie są konsekwencje globalizacji międzynarodowego obiegu informacji i powstania nowych mediów, które są jakby „rozszerzeniem naszego centralnego układu nerwowego” i pozwalają „przekraczać czas i przestrzeń”14?. Jedną z najpoważniejszych jest, wg Meyrowitza15, obalenie podziałów przestrzeni społecznych. Wcześniej ludzkie doświadczenie było ograniczone przez zajmowaną pozycję i pełnioną rolę społeczną. Podział wg płci, wieku, rasy, wyznania czy warstwy społecznej stwarzał różnicę w zbiorze informacji, do których dany człowiek ma dostęp. Telewizja, a zwłaszcza Internet, są egalitarne w dostępie do informacji – programy telewizyjne czy strony WWW są dostępne dla każdego, kto tylko dysponuje techniczną możliwością ich odbioru. Skutkuje to rozbiciem publiczności lokalnych i narodowych – ludzie dobierają przekazy pod względem zainteresowań a nie wg klucza geograficznego – czego przejawem jest funkcjonowanie nadawców o globalnym zasięgu, takich jak CNN, BBC czy MTV. Podziały pojawiają się natomiast wewnątrz dawnych zwartych społeczności. Wskutek realizacji prawa jednostki do autorefleksji i autodefinicji powstają „wspólnoty z wyboru”, często o charakterze radykalnym i wrogo nastawione do reszty społeczeństwa16. Jednocześnie dostęp do informacji w coraz większym stopniu wymaga zaawansowanych urządzeń technicznych oraz wiedzy, jak z tej informacji skorzystać, nie można też zapominać o barierze językowej. Grozi to wykształceniem się nowego podziału klasowego społeczeństwa – na „knowledge class” (kognitariat), pracowników informacyjnych i klasę upośledzoną, składającą się z ludzi zagubionych w świecie nowych technologii17. Podział ten już teraz rysuje się przy rozpatrywaniu różnic między zaawansowaną technologicznie „Północą” a zacofanym „Południem”, w dodatku nierówny dostęp do informacji będący skutkiem różnic w poziomie wiedzy powoduje dalsze pogłębianie tych różnic18. Z ponad 600 mln osób, które we wrześniu 2002 r. miały dostęp do Internetu, ponad 370 mln mieszkało w Europie, USA i Kanadzie, a tylko 11,5 mln pochodziło z Afryki i Bliskiego Wschodu19.


Kolejnym przejawem globalizacji międzynarodowego obiegu informacji jest wzrastająca rola mediów. Nie są one tylko najpopularniejszą formą spędzania czasu wolnego, ale wywierają ogromny wpływ na wiele dziedzin życia społecznego20. Są one podstawowym źródłem kryteriów i miar osądzania rzeczywistości, dostarczają też gotowych definicji rzeczywistości (stereotypów), kształtując sposób myślenia odbiorcy. W sposób szczególnie drastyczny stało się to widoczne po zamachach z 11 IX 2001 r., gdy wielu Amerykanów arabskiego pochodzenia padło ofiarą wykreowanego przez pokazywanie na okrągło na zmianę wizerunków zamachowców i fanatyków trzymających Koran, stereotypu Araba-terrorysty. Kształtują też język i dostarczają rozpoznawanych na całym świecie symboli, zwłaszcza znaków firmowych i sloganów marketingowych. Media stały się instrumentem władzy społecznej, „czwartą władzą”. Będąc podstawowym źródłem informacji, mogą zostać wykorzystane do celów propagandowych. W czasie pierwszej wojny w Zatoce Perskiej obie strony wykorzystywały telewizję do własnych celów. Amerykanie pokazywali film dokumentalny o wątpliwej wiarygodności zarzucający wojskom irackim wymordowanie dzieci znajdujących się w inkubatorach w szpitalu w Kuwejcie. Z drugiej strony Saddam Husajn dostarczał CNN audycje telewizyjne, które były następnie emitowane, traktując to jako środek wywarcia wpływu na zachodnią opinię publiczną21. Znamienne są tu słowa generała Salikashwilego: „Nie wygraliśmy tej wojny dopóki CNN nie powie, że ją wygraliśmy”22. Jednocześnie ma miejsce zjawisko określone przez Lazarsfelda i Mertona jako „dysfunkcja narkotyzująca”23. Odbiorcy odnoszą fałszywe przeświadczenie, że informacje przekazywane im przez media dają im pełne zrozumienie otaczającego ich świata, a przy tym znajdują się w stanie „społecznej apatii”, w pełni zadowalając się odbieraniem i komentowaniem odbieranych przekazów, nie czując potrzeby działania.


Media stanowią też publiczne forum prezentacji i rozważania spraw życia politycznego24. Do głosu dopuszczani są przedstawiciele radykalnych i agresywnych mniejszości politycznych, gdyż dzięki nim przekaz staje się bardziej atrakcyjny. Dominują oni często w dyskusji nie dopuszczając do głosu umiarkowanych oponentów, którzy próbując sprowadzić dyskusję na tematy merytoryczne dysponują mniejszą siłą przebicia. Przekaz telewizyjny preferuje bowiem przede wszystkim sposób prezentacji, a nie sam „produkt”, czyli istotę, niezależnie czy jest to towar czy argumenty polityczne25. Innymi słowy, sposób argumentowania w przekazie telewizyjnym jest bardziej istotny niż treść merytoryczna wypowiedzi, którą zresztą mało który odbiorca będzie pamiętał. Zgodnie bowiem z prawem Gerta Millera człowiek w jednostce czasu jest w stanie zapamiętać tylko ograniczoną ilość informacji, a telewizja dostarcza ich znacznie więcej. W dodatku, jak wynika z badań Kurta Ebinghausa, odbiorca po kilku dniach z dyskusji będzie pamiętał tylko najbardziej charakterystyczne fakty, raczej to, kto dominował w dyskusji, niż treść poszczególnych wypowiedzi. Telewizja natomiast doskonale służy zdobywaniu sławy, która jest postrzegana jako klucz do zdobycia wyższej pozycji społecznej. W powszechnym odbiorze sławę może zdobyć każdy, wystarczy tylko za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę mediów. Pasuje do tego powiedzenie Andy’ego Warhola: „Każdy może mieć swoje pięć minut”.


Znaczne przyspieszenie obiegu idei i informacji jest bezpośrednią przyczyną znacznych zmian w stylu życia. Język angielski staje się językiem światowym, następuje też globalizacja stylu życia oraz modeli rządzenia i zarządzania, co sprawia, że wiele krajów uważa swoją kulturę narodową za zagrożoną26. Upowszechnienie wzorców i wartości zachodnich sprawia zarazem, że kontrast między społeczeństwami bogatymi a biednymi staje się jeszcze bardziej widoczny, co może potencjalnie pogłębiać podziały i wrogość27. Wskutek naturalnej tendencji do wytwarzania przez grupy upośledzone stereotypów my – biedni ale moralni, oni – bogaci ale grzesznicy grozi to Huntingtonowskim „starciem cywilizacji” – na tle kulturowym, ale uwarunkowanym ekonomicznie. Z drugiej strony, nieskrępowany dostęp do światowego dziedzictwa kulturalnego i intelektualnego połączony z wolnością twórczości może stymulować rozwój kulturalnej różnorodności w świecie ujednoliconym pod względem technologicznym i instytucjonalnym28.


Rewolucja w międzynarodowym obiegu informacji przekształca też sposób funkcjonowania sfer biznesu i finansów. Wirtualizacja pieniądza umożliwia szybkie krążenie kapitału spekulacyjnego. W reakcji na nieznaczne zmiany sytuacji ekonomicznej może nastąpić proces gwałtownej migracji lokat krótkoterminowych, wywołując nawet kryzysy gospodarcze. Usprawnienie sieci komunikacyjnej umożliwia także zmiany w kontaktach z dostawcami i klientami. Coraz więcej kontraktów zawieranych jest drogą elektroniczną. Nowe, bardziej efektywne sposoby prowadzenia interesów wypierają stare, mniej wydajne, co określa się mianem „kreatywnej destrukcji”29. Pojawia się nowa kategoria „pracowników informacyjnych” i „przemysłu informacyjnego”. Jednocześnie rola pracy niewykwalifikowanej ulega dalszej degradacji, stwarzając groźbę trwałej marginalizacji grup społecznych, które nie są w stanie bądź nie zdążyły dostosować się do wymogów zmieniającej się rzeczywistości. Usprawnienie administracji poprzez realizację koncepcji e-government może tę marginalizację jeszcze bardziej pogłębić, skazując tą grupę na korzystanie z usług gorszej jakości niż reszta społeczeństwa.


Podsumowując, globalizacja międzynarodowego obiegu informacji wywiera daleko idące skutki na różne dziedziny życia. Prowadzi do powstania nowych, bardziej efektywnych form rządzenia i prowadzenia działalności gospodarczej, osłabia możliwość cenzurowania, demokratyzuje dostęp do informacji i umożliwia każdemu, kto dysponuje odpowiednią wiedzą i zdolnościami stanie się twórcą. Z drugiej strony przyczynia się do przeciążenia informacją, co osłabia możliwość jej krytycznego przetwarzania oraz przyczynia się do zaostrzenia podziałów społecznych na wykształconą elitę i nie zaznajomioną z nowymi technologiami klasę upośledzoną. Niezależnie od tego, jak oceniamy ten proces, jego powstrzymanie jest niemożliwe. Można jedynie próbować go ukierunkować w ten sposób, aby zwiększyć skutki pozytywne, a zredukować negatywne.


1 David Harvey, Excerpts from the interview [URL – http://www.globalhawaii.org/PDF/harvey.html ]


2 A. Bógdał-Brzezińska, M. Gawrycki, Cyberterroryzm i problemy bezpieczeństwa informacyjnego współczesnego świata, Warszawa 2003, s. 15


3 J. Olędzki, Komunikowanie w świecie, Warszawa 2001, s. 16


4 McLuhan, Wybór Tekstów, Poznań 2001, s.328


5 ibidem, s. 412


6 J. Olędzki, Komunikowanie… , s. 51


7 McLuhan, Understanding Media, London 2002, s. 268


8 J. Olędzki, Komunikowanie… , s. 16


9 „istotą ogłądania telewizji jest intensywne uczestniczenie i niska wyrazistość”, „obraz telewizyjny cechuje się niską intensywnością i wyrazistością (…) a przez to (…) wymaga aktywnego udziału widza”, McLuhan, Wybór…, s. 347-348


10 J. Olędzki, Komunikowanie… , s. 45


11 ibidem, s. 87-89




14 McLuhan, Understanding…, s. 3


15 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 143


16 A. Bógdał-Brzezińska, Cyberterroryzm… , s.22


17 A. Bógdał-Brzezińska, Cyberterroryzm… , s.28


18 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 301-302



20 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 14


21 D. Denning, Wojna informacyjna i bezpieczeństwo informacji, Warszawa 2002, s. 27


22 cyt. za: A. Bógdał-Brzezińska, M. Gawrycki, Cyberterroryzm… , s. 47


23 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 252


24 T. Goban-Klas „Media i komunikowanie masowe”, Kraków 1999, s. 13


25 McLuhan, Understanding…, s. 337


26 The Global Course of the Information Revolution: Recurring Themes and Regional Variations, R. Hundley, R. Anderson, T. Bikson, R. Neu, RAND Corp., 2003, [URL – http://www.rand.org/publications/MR/MR1680], s. xxviii


27 ibidem, s. 49


28 ibidem, s. 50


29 ibidem, s. xxvi

Spór japońsko-chiński o wyspy Senkaku/Diaoyu

2010-01-30 Komentarze wyłączone


1. Uwarunkowania geograficzne sporu


Wyspy określane w języku japońskim Senkaku albo Senkaku-Shoto nazywane są w języku chińskim Diaoyu/Diaoyutai, a na Tajwanie określane jako Diaoyutai Lieyu. W tekstach naukowych i publicystycznych są one określane zarówno wersją chińską jak i japońską, albo tylko jedną z nich. Funkcjonuje również nazwa „Pinnacle Islands”, stosowana np. przez dr Linusa Hagstroema ze Szwedzkiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych1.


Senkaku/Diaoyu to grupa pięciu małych, niezamieszkanych wysepek pochodzenia wulkanicznego i trzech skał, o łącznej powierzchni 7 km², położonych na Morzu Wschodniochińskim pomiędzy 25°58′ a 25°41’45" szerokości geograficznej północnej, oraz między 123°27’45" a 124°41’30" długości geograficznej wschodniej. Leżą one w odległości 170 km na północny wschód od Tajwanu, 170 km na północ od wysp Ishigaki oraz 410 km na zachód od Okinawy. Geograficznie należą one części azjatyckiego szelfu kontynentalnego przylegającego do wyspy Tajwan, natomiast od japońskich wysp Ryukyu są oddzielone rowem oceanicznym2.


Wyspy zaliczane do grupy Senkaku Diaoyu znane są pod japońskimi nazwami Kubashima/Kobisho, Taishojima/Akao-sho, Uotsuri Shima, Kita Koshima, Minami Koshima. Odpowiadające im nazwy w języku chińskim to kolejno: Huang Weiyu, Chiweiyu, Daioyi Dao, Bei Xiaodao i Nan Xiaodao. Skały noszą nazwy odpowiednio w języku japońskim: Okino Kitaiwa, Okino Manamiiwa i Tobise, a w języku chińskim: Dabeixiao Dao, Danan Xiaodao i Feilai Dao.3


Największa z nich, Uotsuri Shima ma ponad 3 km długości i ok. 1,5 km długości. Jej powierzchnia to 4,319 km². Znajduje się na niej najwyższe wzniesienie w całym archipelagu – 383 m n.p.m. Powierzchnia wyspy jest skalista, pokryta skąpą roślinnością. Brak na niej źródeł wody pitnej.4 Druga pod względem wielkości jest Kubashima: 1,08 km². Jej najwyższy punkt wznosi się 129 m n.p.m. Rozmiary pozostałych wysepek są nieznaczne5.


W 1969 r. został opublikowany raport Komisji Ekonomicznej OZN d/s Azji i Dalekiego Wschodu, poprzedzony wieloletnimi badaniami geologicznymi dna morza, z którego wynikało, że na Morzu Wschodniochińskim znajdują się bogate zasoby ropy naftowej. Ich zasięg określono na ok. 518 tys. km², a grubość na 1500-2500 km6, przy czym największe ich zasoby znajdują się w okolicach wysp Senkaku – wstępne analizy wskazywały na możliwość pozyskania ok. 50 tys. baryłek ropy z km².7 Wyspy, które do tej pory miały znaczenie marginalne, zyskały w tym momencie duże znaczenie strategiczne i stały się przedmiotem sporu chińsko-japońskiego.






2. Historia wysp Senkaku/Diaoyu do 1971 r.


Najstarszym dokumentem w których wspomniane są wyspy Senkaku/Diaoyu jest opis wyprawy żeglarza chińskiego Shun Feng Hsiang Sunga z 1403 r. Mapy chińskie z tego okresu zaliczają te wyspy do łańcucha Ryukyu. Wyspy te były uważane z punktu widzenia administracyjnego za część Tajwanu i wykorzystywane były przez rybaków chińskich jako schronienie podczas sztormów.8 Były też wykorzystywane jako punkt orientacyjny w nawigacji morskiej. Potwierdza to opis wyprawy morskiej wysłannika cesarza chińskiego, Chen Kana, na Ryukyu „Notatki z misji imperialnej na Ryukyu” z 1532 r. Dokument zawiera nazwy mijanych wysp po opuszczeniu wód Tajwanu: Diaoyutai, Huang Weiyu, Chiweiyu. Następną napotkaną wyspą była Kume. Towarzyszy temu zapis : „Należy ona do Ryukyu
.9 Wynika z tego jasno, że wyspy Diaoyu nie były uważane za część Ryukyu, co nie oznacza automatycznie, że były uznawane za część Chin. Należy pamiętać, że wyspy te były niezamieszkane, nie przedstawiały więc wielkiej wartości gospodarczej. W innym miejscu dokument zawiera zapis: “Widzimy czarny ocean pod nami. Przewodnik mówi, że po przepłynięciu tych czarnych wód, opuścimy terytorium Chin. W tej części podróży możemy zobaczyć grupę wysp, których nie możemy ujrzeć w powrotnej podróży”.10 Jeśli ten fragment odnosi się do wysp Diaoyu, co jest dosyć prawdopodobne, można stąd wywnioskować, że nie były one uważane za część Chin, lecz raczej za terytorium niczyje, niemniej jednak prof. Kiyoshi Inoue wyciąga z analizy całego dokumentu wnioski, że były one terytorium Chińskim, co więcej, uważa, że ponieważ pierwszy wysłannik cesarski na Ryukyu został wysłany w 1372 r., a wyruszył tą samą trasą co Chen Kan, oznacza to że najprawdopodobniej już wtedy wyspy były odkryte.11 Są to jednak daleko idące hipotezy wyciągane z analizy tekstu, który nie jest przecież oficjalnym urzędowym dokumentem, ale opisem wyprawy morskiej.


Pod rządami dynastii Qing Tajwan został ostatecznie podbity i włączony do Chin „wraz z okolicznymi wyspami”12. Wyspy te jednak nadal nie były wykorzystywane gospodarczo. Za rządów cesarzowej Cixi wyspy Diaoyu miały być przekazane jednemu z mandarynów „celem zbierania ziół”, brak jednak wiarygodnych dowodów na potwierdzenie tego zdarzenia.13


Wkrótce jednak wyspy te znalazły się w strefie działania Japonii. Już w 1590 r. gen. Hidoyoshi podbił królestwo Ryukyu i ustanowił stan kolonialnej zależności od Japonii, władcy Ryukyu nadal uznawali się jednak za wasali cesarza Chin. Stan zależności od Japonii został zniesiony na kilka lat po klęsce marynarki japońskiej w bitwie z chińską flotą w 1598 r.14, później jednak został przywrócony i trwał aż do drugiej połowy XIX w., kiedy w latach 1872-1879 rząd japoński włączył siłą królestwo Ryukyu do Japonii pod nazwą Prefektury Okinawy. Spowodowało to zdecydowany protest Chin. Rozpoczęły się negocjacje chińsko-japońskie w sprawie ewentualnego podziału Ryukyu, jednak nie przyniosły one rezultatu, zaś wybuch wojny chińsko-japońskiej uczynił aneksję Ryukyu faktem dokonanym15. Przejęcie przez Japonię w 1874 r. siłą łańcucha wysp Ryukyu nie objęło jednak wysp Diaoyu.16


Zajęcie Ryukyu rozszerzyło strefę działania japońskich przedsiębiorców. W 1884 obywatel Japonii, Tatsushiro Koga odkrył, że wyspę Diaoyu Dao zamieszkuje ogromna ilość albatrosów, których pióra miały wartość handlową, rozpoczął więc ich pozyskiwanie. W 1894 r., miesiąc po wybuchu wojny japońsko-chińskiej, złożył w prefekturze Okinawy podanie o wydzierżawieniu mu wyspy Diaoyu Dao. Jego podanie zostało odrzucone, ponieważ „nie było jasne, czy wyspy te należą do cesarstwa Japonii”17. Tatsushiro Koga odwołał się od tej decyzji do ministra spraw wewnętrznych oraz ministra rolnictwa i handlu, jednak jego podanie zostało ponownie odrzucone, ponieważ status wyspy Diaoyu Dao był „niepewny”18. Według japońskich źródeł trwały jednocześnie badania nad stwierdzeniem, czy wyspy te nie należą przypadkiem do Chin. Zakończyły się one stwierdzeniem, że wyspy te stanowią terra nullius, mogą więc bez przeszkód zostać włączone do Japonii, co nastąpiło decyzją rządu Japonii 14 stycznia 1895 r. 17 kwietnia tego samego roku został podpisany traktat z Shimonoseki, na mocy którego Chiny zmuszone zostały przekazać Japonii Tajwan, Półwysep Liaotuński oraz Peskadory19, nie ma w tym traktacie jednak wzmianki o wyspach Diaoyu, z czego wynikałoby, że zostały one zajęte niezależnie od toczącej się wojny chińsko-japońskiej.


Tatsushiro Koga otrzymał zgodę na dzierżawę we wrześniu 1896 r. Cztery lata później, z 1900 r. Tsune Kuroiwa nadał wyspom Diaoyu i znajdującym się pomiędzy nimi rafom japońską nazwę „Senkaku”. Od są one nazywane w japońskich dokumentach wyspami Senkaku, nadano też poszczególnym wyspom japońskie nazwy, wcześniej posługiwano się nazwami chińskimi.20


Podczas II Wojny Światowej Wielka Trójka zadecydowała na spotkaniu w Kairze w 1943 r., a następnie podczas konferencji w Poczdamie 1945 r., że Japonia musi zwrócić wszystkie terytoria zagarnięte podczas „ery imperialistycznej”. Te porozumienia zostały potwierdzone w artykule 2 traktatu pokojowego z San Francisco z 1951 r.21 Traktat nie wymienia jednak z nazwy wysp Diaoyu/Senkaku, kwestią sporną jest więc, czy jego zapisy odnoszą się także po nich. Wyspy te na mocy artykułu 3 traktatu znajdowały się wraz z wyspami Ryukyu pod administracją USA, zostały przekazane Japonii na mocy porozumienia z roku 1971





3. Chińskie roszczenia do wysp Diaoyu/Senkaku


Chińskie roszczenia do wysp Diaoyu/Senkaku opierają się na argumentach historycznych. Zarówno Chińska Republika Ludowa, jak i Republika Chińska na Tajwanie twierdzą, że wyspy te były uważane za część Chin przed 1895 r. Wyspy te znajdowały się w chińskiej strefie działania od roku 1372, od kiedy Chiny rozpoczęły wysyłanie misji imperialnych na Ryukyu celem uznania nowego władcy. Do 1866 r. miały miejsce 24 takie misje. Wyspy znane jako Diaoyu służyły jako punkty nawigacyjne, miały być również wykorzystywane jako schronienie przez chińskich rybaków oraz jako część systemu obrony wybrzeży Chin przed japońskimi piratami i przemytnikami. Cesarz chiński w 1856 r. utworzył siły operacyjne, które miały zlikwidować napaści piratów japońskich. Z faktu tego wynika jednak, że wyspy Diaoyu były w większym stopniu w sferze działania piratów japońskich niż wojsk chińskich. Cesarzowa Cixi miała również przekazać w 1893 r. 3 wyspy jednemu z mandarynów, który chciał zorganizować na nich zbiór ziół, brak jednak przekonujących dowodów na to, że działalność ta była prowadzona.22


Według chińskiego stanowiska włączenie wysp Diaoyu do Japonii w 1895 r. miało ścisły związek z działaniami wojennymi, a ich zabór sankcjonował traktat pokojowy z Shimonoseki z kwietnia 1895 r. Takiej interpretacji broni prof. Kiyoshi Inoue, interpretując odmowę wydzierżawienia jednej z wysp przedsiębiorcy Tatsushiro Koga w 1894 r. jako dowód, że wyspy te były uważane za część Chin. Prof. Inoue interpretuje stwierdzenie, że status wysp jest „niepewny” w ten sposób, że ich status mógł być „niepewny” tylko wtedy, gdyby uważano, że należą one do Chin, inaczej nic nie stałoby na przeszkodzie, aby je inkorporować do Japonii. Słowo „niepewny” mogłoby oznaczać plany odebrania tych wysp Chinom, co zostało uczynione w następnym roku. Ponieważ wyspy zostały odebrane Chinom na mocy traktatu z Shimonoseki, odnoszą się więc do nich postanowienia konferencji w Kairze i Poczdamie oraz Traktatu z San Francisco. Wyspy te więc w sposób nie budzący wątpliwości stanowią chińskie terytorium. Nie powinno się też stosować do nich nazwy „Senkaku”, nie ma ona bowiem charakteru historycznego, gdyż została nadana wyspom dopiero w 1900 r.23


Chiny twierdzą, że wyspy Diaoyu/Senkaku zawsze były uważane za podlegające administracji Tajwanu. Republika Chińska na Tajwanie powołuje się dodatkowo na orzeczenie sądu w Tokio z 1944 r., które stwierdza, że wyspy powinny podlegać jurysdykcji prefektury w Taipei, a nie prefektury Okinawy.24


Geograficznie wyspy leżą na części szelfu kontynentalnego Taiwanu, od Japonii są zaś oddzielone rowem oceanicznym, jednak według postanowień Konwencji o Prawie Morza z Montago Bay z 1982 r. z praw do szelfu kontynentalnego nie wynikają automatycznie prawa do wysp na nim się znajdujących.


25 lutego 1992 roku została przyjęta podczas 24. posiedzenia Stałego Komitetu Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych VII Kadencji Chińskiej Republiki Ludowej „Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o morzu terytorialnym i strefie przyległej”. Na mocy art. 2 tej ustawy wyspy Diaoyu są częścią terytorium lądowego Chińskiej Republiki Ludowej. Wyspy Diaoyu/Senkaku są więc traktowane jako integralna część terytorium ChRL, bez adnotacji, że są one przedmiotem sporu. Należy jednak pamiętać, że podobnie w tej ustawie potraktowane są m.in. wyspy Spratly i Paracele, których status również budzi wątpliwość.25 Ustawę tę należy więc interpretować raczej jako próbę stosowania metody faktów dokonanych, niż wyraz przeświadczenia władz ChRL, że wyspy te bezspornie przynależą do Chin.





4. Japońskie roszczenia do wysp Senkaku/Diaoyu


Japońskie roszczenia do wysp określanych jako Senkaku opierają się na stwierdzeniu, że przed 1895 r. wyspy te stanowiły terra nullius. Decyzja z 14 stycznia 1895 r. o ich inkorporacji nie miała więc związku z toczącymi się działaniami wojennymi. Odmowa wydzierżawienia wysp ze względu na ich „niepewny” status miała związek z przeprowadzanymi badaniami mającymi ustalić, czy wyspy te nie są częścią Chin. W ich wyniku stwierdzono, że wyspy te są „niezamieszkałe i nie ma śladów kontroli chińskiej nad nimi”26. Twierdzenie, iż zostały one przejęte na podstawie traktatu pokojowego z Shimonoseki nie znajduje potwierdzenia w tekście traktatu, ponieważ traktat nie nawiązuje do nich w żadnym języku.27 Nie są też one wymienione w Traktacie z San Francisco, ani w Deklaracji Poczdamskiej czy Kairskiej. Rząd Chin uczestniczył w konferencji w Kairze, miał więc pełną możliwość podniesienia kwestii tych wysp, czego nie uczynił.


Argumenty chińskie dotyczące historycznej przynależności tych wysp do Chin są odrzucane przez wielu japońskich autorów jako „nie spełniające standardów wymaganych przez prawo międzynarodowe w tym czasie”28. Nawet jeśli te roszczenia miałyby spełniać te standardy, faktem jest, że rząd Kuomintangu (Guomintang) mimo uczestnictwa na konferencji w Kairze w 1943 r., na której zdecydowano o konieczności zwrotu przez Japonię terytoriów zabranych Chinom, nie wysunął kwestii tych wysp. Nie są one bowiem wymienione w tekście deklaracji, a nie ulega wątpliwości, że ich dopisanie nie stanowiłoby żadnego problemu, gdyby tylko przedstawiciel Chin tego zażądał. Potwierdza to argument japoński, że wyspy te nie były zaliczane przez Chiny do terytoriów zabranych przez Japonię w wyniku imperialistycznej polityki. Taką interpretację potwierdzają de facto Stany Zjednoczone, mimo iż oficjalnie nie zajmują stanowiska w sporze. Wyspy Senkaku były bowiem wraz z Okinawą administrowane przez USA na mocy artykułu 3 Traktatu z San Francisco. W 1969 r. zostało zawarte porozumienie między USA a Japonią, na mocy którego terytoria te miały zostać zwrócone Japonii. 9 kwietnia 1971 r. Departament Stanu potwierdził ich zwrot Japonii29, co nastąpiło na mocy „Porozumienia pomiędzy Japonią a Stanami Zjednoczonymi Ameryki dotyczącego Wysp Ryukyu i Daito” z 17 czerwca 1971 r.30 Porozumienie weszło w życie 15 V 1972 r. Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych nadal przeprowadzają w rejonie wysp Senkaku manewry wojskowe31.


Ani Republika Chińska na Tajwanie, ani Chińska Republika Ludowa nie zgłosiły sprzeciwu wobec tej sytuacji aż do czasu odkrycia zasobów ropy naftowej w 1969 r. Republika Chińska na Tajwanie pierwsza zgłosiła roszczenia do tych wysp 17 czerwca 1971r. 30 grudnia 1971 r. to samo uczyniła Chińska Republika Ludowa.32. Jest to o tyle znamienne, że jeszcze na mapach opublikowanych w Pekinie w 1966 r. nie ma wzmianki o wyspach Senkaku/Diaoyu, wynika też z nich, że wody o geograficznych koordynatach tych wysp leżą poza chińskimi wodami terytorialnymi.33 Wprawdzie znaczenie wysp Senkaku/Diaoyu było do czasu odkrycia w ich pobliżu zasobów ropy naftowej marginalne, co może wyjaśniać brak zainteresowania ich „odzyskaniem” przez Chiny, niemniej jednak z punktu widzenia prawa argumentowego jest to ważny argument podtrzymujący stanowisko japońskie, że Chiny nawet jeśli były w posiadaniu tych wysp przed rokiem 1895, to poprzez swoją bierną postawę zrzekły się praw do nich na rzecz Japonii.





5. Historia konfliktu po roku 1971


Już we wrześniu 1970 r. dziennikarze tajwańscy umieścili na wyspach flagę Republiki Chińskiej na Tajwanie oraz usypali z kamieni napis na cześć jej prezydenta Czang Kai-Szeka (Jiang Jieshi)34. Od tego momentu okręty marynarki japońskiej wielokrotnie usuwały chińskich rybaków z obszaru archipelagu. Do zaognienia sytuacji doszło w 1978 r., gdy prawicowa organizacja Nihon Seinensha (Federacja Młodzieży Japońskiej) zbudowała na największej wyspie latarnię morską, a następnie wywiesiła na niej japońską flagę. Wywołało to falę protestów organizacji chińskich na całym świecie. W tym samym roku, 8 kwietnia, doszło do znacznie poważniejszego incydentu. Na wody terytorialne wokół wysp Senkaku wpłynęła flotylla rybacka licząca ok. 200 jednostek. Według źródeł japońskich na łodziach znajdowały się karabiny maszynowe, a załogi były uzbrojone.35 Strona chińska zapewniała, że była to tylko pomyłka, najprawdopodobniej incydent był jednak zamierzony i miał na celu zbadanie siły reakcji strony japońskiej. W październiku 1978 r. sytuacja została załagodzona podpisaniem chińsko-japońskiego Traktatu o Pokoju i Przyjaźni.36 Obie strony zobowiązały się w nim do pokojowego rozstrzygnięcia sporu, jednak jego ostateczne rozstrzygnięcie odłożono na bliżej nieokreśloną przyszłość. Deng Xiaoping powiedział, że „Nasze pokolenie okazało się niedostatecznie mądre, aby znaleźć rozwiązanie tego problemu, pozostawmy go więc naszym następcom”37. Japonia próbowała zinterpretować tą wypowiedź jako uznanie przez ChRL jej faktycznej kontroli nad wyspami, podczas gdy było to tylko okresowe zamrożenie status quo.38 Wkrótce po podpisaniu traktatu Japonia wzmocniła siły patrolujące wody wokół wysp i wybudowała tam lądowisko dla helikopterów.39 Spór ponownie został zaogniony pod koniec lat 80-tych i na początku 90-tych. W 1988 r. ta sama organizacja Nihon Seinensha zbudowała ponownie latarnię morską na Uotsuri-jima40, zaś we wrześniu 1990 r. rząd Japonii wydał jej oficjalną zgodę na renowację latarni zbudowanej w 1978 r. Spowodowało to falę protestów, zaś mer tajwańskiego miasta Kaohsiung zorganizował wyprawę dwóch łodzi rybackich, które miały wylądować na wyspach z pochodnią olimpijską. W lipcu 1996 r. Nihon Seinensha zorganizowała kolejną ekspedycję, która zbudowała kolejną latarnię morską, tym razem na wyspie Kita Kojima. 5-metrowa, zasilana energią słoneczną latarnia została wkrótce zniszczona przez tajfun, ale grupa odbudowała ją już we wrześniu tego samego roku.41


W lutym 1992 r. została przyjęta ustawa o morzu terytorialnym ChRL, która uznawała wyspy Senkaku/Diaoyu za część terytorium ChRL. W czerwcu 1996 r. Japonia ustanowiła 200-milową strefę wyłączności ekonomicznej wobec wysp. Spowodowało to nasilenie działalności chińskich grup, które próbowały wylądować na wyspach. Do tragedii doszło 26 września 1996 r. Polityk z Hong Kongu, David Chan, utonął tego dnia gdy próbował dopłynąć do wyspy Uotsuri Shima po tym jak japońska straż wybrzeża zatrzymała jego statek.42 7 października 1996 r. grupa chińskich demonstrantów umieściła na wyspach flagi Republiki Chińskiej i ChRL, które niedługo potem zostały usunięte przez Japończyków43.


Do poważniejszego incydentu doszło w marcu 2004 roku. 24 marca siedmiu obywateli ChRL wylądowało na wyspach z zamiarem przebywania tam przez 3 dni. Zostali oni aresztowani przez japońską straż wybrzeża, co spotkało się ze stanowczym protestem Chińskiej Republiki Ludowej. Władze Japonii zrezygnowały więc z planu osądzenia sprawców za nielegalne przekroczenie granicy i deportowała ich do ChRL.44 Wcześniej, w styczniu 2004 r. japońska straż przybrzeżna ostrzelała dwie łodzie rybackie, udaremniając ich załogom lądowanie na wyspach.


W sierpniu 2003 r., po odrzuceniu przez Japonię chińskiej propozycji wspólnej eksploatacji zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego wokół wysp Spratly, rząd chiński podpisał serię kontraktów z krajowymi i zagranicznymi kompaniami naftowymi, w tym z Royal Dutch/Stell i amerykańskim Unocal. Rząd japoński zażądał od rządu chińskiego szczegółowych współrzędnych geograficznych planowanych wierceń, uważając że działania te mogą naruszyć jej Wyłączną Strefę Ekonomiczną. Strona chińska odmówiła udzielenia tych informacji. 7 lipca 2004 r. Japonia wysłała statki rozpoznawcze na wody przybrzeżne wysp Diaoyu, celem poczynienia przygotowań do rozpoczęcia wydobycia gazu ziemnego. Następnego dnia wiceminister spraw zagranicznych ChRL Wang Yi złożył na ręce ambasadora Japonii w Pekinie oficjalny protest45. 9 października 2004 władze ChRL zaproponowały rozpoczęcie rozmów bilateralnych z Japonią celem rozgraniczenia stref ekonomicznych na Morzu Wschodniochińskim46. 26 października 2004 r. miało miejsce spotkanie Dyrektora Generalnego Biura ds. Azji i Oceanii Ministerstwa Spraw Zagranicznych Japonii Mitowi Yabunaki i przewodniczącego Agencji ds. Surowców Naturalnych i Energetyki Nobuyori Kodairy z dyrektorem generalnym Departamentu Spraw Azjatyckich Ministerstwa Spraw Zagranicznych ChRL Cui Tiankai, na którym poruszone kwestię demarkacji Wyłącznej Strefy Ekonomicznej. Strona chińska obstawała przy wytyczeniu tej linii od końca kontynentalnego szelfu, na co nie chciała się zgodzić strona japońska. Rozmowy zakończyły się fiaskiem.47 W opublikowanych w grudniu 2004 r. Wytycznych Narodowego Programu Obrony (National Defense Program Outline) Japonia uznała Chiny za potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Wyspy Senkaku zostały zidentyfikowane jako potencjalna przyczyna konfliktu.48


Na początku lutego po raz kolejny pojawił się problem latarni morskiej zbudowanej przez organizację Nihon Seinensha. Japonia przejęła nad nią kontrolę, co zostało uznane za poważną prowokację przez ChRL. 15 lutego miała miejsce manifestacja przed ambasadą japońską w Pekinie, skierowana przeciwko „japońskiemu imperializmowi”.49 Przeciwko posunięciu Japonii zaprotestował także rząd Tajwanu.50


Zarówno gospodarka ChRL jak i Japonii jest uzależniona od zewnętrznych dostaw surowców energetycznych, zasoby ropy naftowej w pobliżu wysp Senkaku/Diaoyu mają więc wielkie znaczenie. Jednocześnie gospodarki obu państw czerpią wiele korzyści ze wzajemnych stosunków gospodarczych. W 2003 r. obrót handlowy między oboma państwami wynosił ok. 120 mld. dolarów. Jest to ważny czynnik zmniejszający ryzyko otwartego konfliktu japońsko-chińskiego.


Chociaż Stany Zjednoczone nie zabierają oficjalnie stanowiska w konflikcie, są one związane Traktatem Bezpieczeństwa Wzajemnego z Japonią z 1960 r. Odnosi się on do wszystkich terytoriów administrowanych przez Japonię, a więc także do wysp Senkaku. Ambasador USA w Japonii Thomas S. Foley stwierdził jednak w kwietniu 1989 r., że nie sądzi, aby wyspy Senkaku/Diaoyu miały stać się przedmiotem militarnego konfliktu, i w związku z tym nie ma sensu rozważać skutków ewentualnego zastosowania warunków traktatu51. Mimo ostatniego zaostrzenia sytuacji użycie siły zbrojnej przez którąś ze stron konfliktu jest mało prawdopodobne, niemniej jednak nierozwiązany konflikt o wyspy Senkaku/Diaoyu będzie rzucał cień na stosunki chińsko-japońskie. Ciągle aktualne jest stwierdzenie Deng Xiaopinga, iż współczesne pokolenie okazało się zbyt mało mądre, by spór ten rozwiązać52.


BIBLIOGRAFIA


Jan Rowiński, “Problem wysp Senkaku (Tiaoyi Lietao) w stosunkach chińsko-japońskich”, Warszawa 1982



Jan Rowiński, „Spory graniczne i konflikty terytorialne w Azji Wschodniej o progu XXI wieku”, w: red. K. Gawlikowski, „Azja Wschodnia na przełomie XX i XXI wieku. Stosunki międzynarodowe i gospodarcze”, Warszawa 2004



Linus Hagström, “Quiet Power: Japan’s China Policy in regard to the Pinnacle Islands”, http://www.sgir.org/conference2004/papers/Hagstrom%20-%20Quiet%20power.pdf


Kiyoshi Inoue, „Japanese Militarism & Diaoyutai (Senkaku) Istaln – A Japanese Historian’s View”, http://skycitygallery.com/japan/diaohist.html



Andrzej Halimarski, „Spór o Tajwan”, Warszawa 1986



„Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o morzu terytorialnym i strefie przyległej”, (w:) Edward Haliżak, „Spór o archipelagi na Morzu Południowochińskim – znaczenie dla międzynarodowego prawa morza i bezpieczeństwa w regionie”, (w: ) E. Haliżak, R. Kuźniar (red.), „Prawo, instytucje i polityka w procesie globalizacji.
Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Januszowi Simonidesowi”, Warszawa 2003, s. 194-197




The Ministry of Foreign Affairs of Japan, “The Basic View on the Sovereignty over the Senkaku Islands”, http://www.mofa.go.jp/region/asia-paci/senkaku/senkaku.html


Daniel Dzurek, „The Senkaku/Diaoyu Islands Dispute”, http://www-ibru.dur.ac.uk/docs/senkaku.html



Cheng-China Huang, „Diaoyu Islands Dispute”, http://www.american.edu/ted/ice/diaoyu.htm




„Senkaku Islands”, Wikipedia, http://en.wikipedia.org/wiki/Senkaku_Islands


Senkaku/Diaoyutai Islands”, GlobalSecurity.org, http://www.globalsecurity.org/military/world/war/senkaku.htm



“Senkaku Islands – disputed between Japan & China”, http://www.japan-101.com/geography/senkaku_islands.htm



”Senkaku/Diaoyu Island Dispute Threatens Amiability of Sino-Japanese Relations”, http://www.pinr.com/report.php?ac=view_printable&report_id=165&language_id=1




Akahata ,„Questions Related to the Senkaku Islands and Perspectives for Their Resolution”, http://www.jcp.or.jp/english/e-senkaku.html



Kosuke Takahashi, “
Gas and oil rivalry in the East China Sea”, http://www.atimes.com/atimes/Japan/FG27Dh03.html




John C.K. Daly, „Energy concerns and China’s unresolved territorial disputes”, http://www.asianresearch.org/articles/2437.html


Chietigj Bajpaee, „China fuels energy cold war”, http://www.atimes.com/atimes/China/GC02Ad07.html


„Tajwan protests Tiaoyutai takeover”, http://www.taipeitimes.com/News/front/archives/2005/02/11/2003222783

Ludwik Bazylow, ”Historia powszechna 1789-1918”, Warszawa 1986




1 Linus Hagström, “Quiet Power: Japan’s China Policy in regard to the Pinnacle Islands”, http://www.sgir.org/conference2004/papers/Hagstrom%20-%20Quiet%20power.pdf, s. 2


2 „Senkaku Islands”, Wikipedia, http://en.wikipedia.org/wiki/Senkaku_Islands


3 Daniel Dzurek, „The Senkaku/Diaoyu Islands Dispute”, http://www-ibru.dur.ac.uk/docs/senkaku.html oraz

J. Rowiński, „Spory graniczne i konflikty terytorialne w Azji Wschodniej o progu XXI wieku”, w: red.
K. Gawlikowski, „Azja Wschodnia na przełomie XX i XXI wieku. Stosunki międzynarodowe i gospodarcze”, Warszawa 2004, s. 128-129


4 J. Rowiński, “Problem wysp Senkaku (Tiaoyi Lietao) w stosunkach chińsko-japońskich”, Warszawa 1982, s. 6


5 „Senkaku Islands”, Wikipedia


6 J. Rowiński, “Problem…”, s. 12


7 Ibidem, s. 6


8 Cheng-China Huang, „Diaoyu Islands Dispute”, http://www.american.edu/ted/ice/diaoyu.htm


9 Kiyoshi Inoue, „Japanese Militarism & Diaoyutai (Senkaku) Istaln – A Japanese Historian’s View”, http://skycitygallery.com/japan/diaohist.html


10 "When crossing the sea, we can saw black [ocean] current underneath. The guide said, after passing this black current, they will leave the boundary of China. At this stage, we can see a series of islands that cannot be seen in the return trip.", tłum. własne, cyt. za: http://www.japan-101.com/geography/senkaku_islands.htm


11 Kiyoshi Inoue, „Japanese…”


12 Podbój Tajwanu rozpoczął się pod koniec XIII w. za panowania cesarza Shi Zu, por. A. Halimarski, „Spór o Tajwan”, Warszawa 1986


13“Senkaku Islands – disputed between Japan & China”,
http://www.japan-101.com/geography/senkaku_islands.htm


14 J. Rowiński, „Problem…”, s.10


15 Kiyoshi Inoue, „Japanese…”



17 Kiyoshi Inoue, „Japanese…”


18 ibidem


19 Ludwik Bazylow, ”Historia powszechna 1789-1918”, Warszawa 1986, s. 810


20 Kiyoshi Inoue, „Japanese…”


21 Linus Hagström, “Quiet Power…”, s. 11


22 ibidem, s. 9-10


23 Kiyoshi Inoue, „Japanese…”



25 „Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o morzu terytorialnym i strefie przyległej”, za: Edward Haliżak, „Spór o archipelagi na Morzu Południowochińskim – znaczenie dla międzynarodowego prawa morza i bezpieczeństwa w regionie”, (w: ) E. Haliżak, R. Kuźniar (red.), „Prawo, instytucje i polityka w procesie globalizacji. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Januszowi Simonidesowi”, Warszawa 2003, s. 194-197


26 za: The Ministry of Foreign Affairs of Japan, “The Basic View on the Sovereignty over the Senkaku Islands”, http://www.mofa.go.jp/region/asia-paci/senkaku/senkaku.html


27 Linus Hagström, “Quiet Power…”, s. 11


28 ibidem, s. 10


29 Senkaku/Diaoyutai Islands”, GlobalSecurity.org, http://www.globalsecurity.org/military/world/war/senkaku.htm



31 Akahata ,„Questions Related to the Senkaku Islands and Perspectives for Their Resolution”, http://www.jcp.or.jp/english/e-senkaku.html



33 Akahata, “Questions…”


34 J. Rowiński, “Problem…”, s. 14


35 J. Rowiński, „Problem…”, s. 30



37 J. Rowiński, „Spory graniczne…”, s. 130, za: „Mainichi Daily News” 26 X 1978


38 Ibidem


39 J. Rowiński, „Problem…”, s. 35






44 ”Senkaku/Diaoyu Island Dispute Threatens Amiability of Sino-Japanese Relations”, http://www.pinr.com/report.php?ac=view_printable&report_id=165&language_id=1


45 Kosuke Takahashi, “Gas and oil rivalry in the East China Sea”, http://www.atimes.com/atimes/Japan/FG27Dh03.html



47 John C.K. Daly, „Energy concerns and China’s unresolved territorial disputes”, http://www.asianresearch.org/articles/2437.html


48 Chietigj Bajpaee, „China fuels energy cold war”, http://www.atimes.com/atimes/China/GC02Ad07.html




51 ibidem


52 Wypowiedź cytowana na str. 8


12