Strona główna > politologia > Jedyna słuszna wersja historii w natarciu

Jedyna słuszna wersja historii w natarciu

2010-11-01

Niedawno słuchałem w radio BBC Mij Swit wywiad z doktorem Jurijem Żukowem z Instytutu Historii Rosyjskiej Akedemii Nauk. Wywiad dotyczył porozumienia ukraińsko-rosyjskiego dotyczącego stworzeniu wspólnego ukraińsko-rosyjskiego podręcznika historii. Pan Żukow określił się jako zagorzały zwolennik takiego podręcznika. Wyraził opinię, że Ukraina, Białoruś i Rosja to ‚jeden naród’ mający ‚1200 lat wspólnej historii’. Na poparcie swojej tezy stwierdził, że w Kojowskiej Rusi mówiono językiem rosyjskim (!). Co więcej, także w XIX/XX wieku rosyjski był językiem ludzi wykształconych takich ukraińskich miast jak Kijów i Połtawa, natomiast ukraiński – to język wieśniaków. Historia Ukrainy jako historia regionalna ma w jego mniemaniu taki sam sens, jak historia Lwowa czy Moskwy – jako historia regionalna, która nie może być rozpatrywana w oderwaniu od historii ‚jedynej i niepodzielnej’ Rosji.

W tym samym wywiadzie pan Żukow zanegował Wielki Głód jako zaplanowane ludobójstwo. Całą winę przerzucił na urzędników, którzy zawyżali zbiory ziarna aby wykazać się przed przełożonymi i tychże urzędników ‚należałoby rozstrzelać’. Sam wielki wódz Stalin pozostaje jednak bez jakiejkolwiek winy za te straszne wydarzenia.

Jurij Żukow znany jest z ekstremistycznych wypowiedzi pełnych podziwu dla epoki stalinizmu i nieomylnego wodza. W wywiadzie dla ‚Komsomolskiej Prawdy’ powiedział, że wobec osób głoszących inną wersję historii niż jedyna słuszna należy prowadzić postępowania karne. W innych wywiadach kwestionował odpowiedzialność Stalina za rozstrzelanie polskich oficerów w Katyniu, bo ‚żadnych dokumentów w archiwach nie znaleziono’.

Dzieci naszych wschodnich sąsiadów mają się więc uczyć historii z podręczników pisanych przez ludzi, którzy ich własny ojczysty język nazywają ‚językiem wieśniaków’ i przeciwstawiają go rosyjskiemu jako ‚jedynemu słusznemu’ językowi wielkomiejskich obrazowańszczików. Język ukraiński przetrwał lata przymusowej rusyfikacji, przetrwa i pana Łużkowa i jego zrusyfikowanych ukraińskich popleczników. Smutne jest jednak, że u władzy są teraz ludzie tak krótkowzroczni i o tak prymitywnym światopoglądzie.

Reklamy
Kategorie:politologia Tagi: , ,
%d blogerów lubi to: