Strona główna > Uncategorized > Doświadczenia z bazą danych terytorialnych GUS

Doświadczenia z bazą danych terytorialnych GUS

2010-04-23

Niedawno pobrałem z GUS bazę danych terytorialnych TERYT. Po wciągnięciu jej zawartości do bazy danych mogłem się zabrać do analizy interesujących mnie zagadnień.
Najpierw sprawdziłem kompletność bazy zliczając ulice w poszczególnych powiatach. Dane o ulicach dotyczyły całego terytorium kraju (wcześniej pracowałem z bazą danych, w której ulice były wprowadzone tylko dla części powiatów), mogłem więc przystąpić do dalszej analizy. Na pierwszy ogień poszła miejska legenda o popularności Jana Pawła II jako patrona nazw ulic. Złośliwi twierdzili, że nawet najmniejsze miejscowości mają ambicje mieć ulicę nazwaną imieniem polskiego papieża, a biorąc uwagę, że wszystko zaczęło się już za jego życia, porównywali to do stalinowskiego kultu jednostki. Jednak po wykonaniu zapytania do bazy danych przekonałem się, że są to opinie przesadzone. Ulic Jana Pawła II jest w Polsce trochę ponad 600 (622 na 15 kw. 2010). Nie jest to mało, ale daleko mu do czołówki, a w rankingu mieści się na końcu pierwszej 50-tki.
Najpopularniejsze 16 nazw to nazwy całkiem neutralne. Najwięcej jest ulic Polnych – 3033. Niewiele ustępują im liczebnością Leśne – 2888. Kolejne cztery 2-tysięczniczki ustępują im znacznie liczebnością – Słoneczna (2279), Krótka (2218), Szkolna (2155), Ogrodowa (2126). Ulic Lipowych jest 1608, a kolejnych 9 jest już poniżej 1500: Łąkowa, Brzozowa, Kwiatowa, Sosnowa, Kościelna, Zielona, Parkowa, Akacjowa i Kolejowa. Pierwszym patronem na liście jest Kościuszko – zawdzięcza mu swą nazwę 1141 ulic i osiedli. Powyżej 1000 nazw dorobił się jeszcze Mickiewicz. Jego oponent Słowacki oraz wybitny prozaik Sienkiewicz osiągnęli wynik powyżej 800. Potem jest Konopnicka, następnie Kopernik i dopiero po nich Jan Paweł II.
Z innych ciekawostek: ulic Kmicica (77) jest więcej niż Wołodyjowskiego (69), a opój i kombinator Zagłoba aż 87. Widać literaccy awanturnicy bardziej przemawiają do wyobraźni niż monotonnie białe postacie. Bohun też nie został zapomniany. Uhonorowało go 13 miejscowości. Nie dorobił się za to ani jednej ulicy Chmielnicki.
Z miast najbardziej uhonorowana jest (co nie zaskakuje) Warszawa – 432 ulice. Krakowskich jest tylko 280. Gniezno też nie zostało całkiem zapomniane – 58. Z satysfakcją stwierdziłem, że ulic Kieleckich (89) jest więcej, niż Radomskich (65). Ulic Buskich jest tylko 7 (m.in. na Mokotowie) ale cóż, duży może więcej.
Mniej skłonni jesteśmy natomiast do upamiętniania innych państw. Są tylko dwie ulice Amerykańskie i jedna Rosyjska, 4 ulice upamiętniają Ukrainę i Niemcy a 6 Białoruś. Więcej sympatii wykazujemy do Francuzów niż na to zasługują – aż 33 ulice Francuskie. Małe narody darzymy większą sympatią – 48 Litewskich, 19 Czeskich, 13 Słowackich oraz po 7 Łotewskich i Estońskich.
Nazwy miejscowości budzą mniej emocji, bo jeśli wśród nich znajdujemy eponimy, to pochodzą od imion i rodów właścicieli włości, nie zaś arbitralnie wybranych postaci politycznych. Większość z nich są to jednak nazwy pospolite, zwyczajowe. Najwięcej w Polsce jest Starych Wsi – 436. Nowych Wsi jest już trochę mniej – 315. Bardzo popularne są Podlesia – 342. Nieco mniej jest Piasków, Gór i Górek, Kolonii, Dołów, Zalesi i Folwarków. Nie brak Kątów, Wygód i dla kontrastu Bud. Jednak ponad 45 tyś. nazw własnych miejscowości nie powtarza się, podczas gdy unikalnych nazw ulic jest niecałe 19 tyś.

Reklamy
%d blogerów lubi to: